znów się położyłam i spać nie mogę..
na szczęście to była wizyta na NFZ i płacić za nią nie musiałam ale otwiera się nóż chociażby z tego względu, że mam dwie dość poważne choroby, które niekontrolowane w odpowiedni sposób mogą wpłynąć negatywnie na dziecko a większość z tych objawów, które mam teraz w przeszłości zwiastowały nawrót jednej z nich.. wszystko jej powiedziałam co do słowa, wszystko co ważne najważniejsze.. to mnie zlekceważyła i kazała brać apap.. i to się nazywa: LEKARZ GINEKOLOG-POŁOŻNIK PROWADZĄCY CIĄŻĘ. Niewazne, że żadne tabletki mi nie pomagają, nieważne że nie sprawdziła co z dzieckiem się dzieje... ch! strzela.