• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

U lekarza

ja do kobiety chodziłam podczas studiów i to była masakra, nie była wcale delikatna!
potem chodziłam do czarnoskórego ale obwiniałam go za poronienie
a teraz też chodzę do faceta
17.08 mam trzecią wizytę
 
reklama
ja też chodzę co ok 4-5 tygodni, i też zawsze do pani:))
jak byłam w szpialu to badał mnie i pan i muszę powiedzieć, że był delikatniejszy, no ale badanie to tylko chwila a potem jest rozmowa...i jakoś nadal o infekcjach, grzybicach i seksie lepiej rozmawia mi się z babeczkami:)
 
Ja gdy mieszkałam o rodziców chodziłam do babeczki- była miła, bez gadania pisała receptę a o to przede wszystkim wtedy chodziło :) dopiero gdy trafiłam do swojej gin w Bydgoszczy to tamta się za głowę złapała że tyle lat na pigułach i żadnych badań. Tak oto zbadałyśmy wątrobę i enzymy były kosmiczne. Zamieniłam tabletki na plastry i po trzech miesiącach próby wątrobowe jeszcze gorsze. Tak oto dowiedziałam się o chorobie autoimmunologicznej tarczycy i mogłam się zacząć leczyć :)
Jedyna przygoda z panami ginekologami była w szpitalu i powiem Wam, że faktycznie są delikatniejsi. Ale jakoś i tak wolę swoją panią ginekolog :)
22ego sierpnia będę mieć 4 wizytę- były w 6 tygodniu, potem w 9 i 13.
 
Ja mam złe wspomnienia z facetami gin:-( Moja pierwsza wizyta ciążowa była właśnie u faceta i do delikatności było mu daleko. Tak bardzo chciał mi założyć wziernik, że go w końcu połamał. Wszystko na chama i bez czucia. Mój mąż był ze mną w gabinecie i po wyjściu powiedział, że nie pozwoli mi nigdy więcej do niego pójść. Na następną wizytę poszlam do mojej pani gin i normalnie niebo a ziemia. Miałam wizytę w 5t, 7t, a teraz idę 20.08 i to będzie 13t (tygodnie wg. USG, tak mam wpisywane w kartę ciąży)
 
Też oczywiście zależy na kogo się trafi. Pierwszy ginekolog to był strasznie nie delikatny, badanie to była tortura ale myślałam że to właśnie tak wygląda, teraz w ciąży poszłam do innego lekarza ( pomijam fakt że z 20lat młodszy) jest delikatny odrazu wybadał moje problemy z prawą ścianką (przy stosunku piecze) domyślił się o co chodzi a nawet mu o tym nie wspomniałam a gdy poszłam do tego starego wcześniej z tym problemem stwierdził że tam nic niema i mam partnera zmienić bo to przez niego. Niebo a ziemia że się tak wyrażę ;-)
 
ja przez 3 lata chodziłam ze swoimi infekcjami do pana doktora, i źle nie wspominam mimo że starszy taki, ale wesoły chociaż ręce rozkladał jak w badaniach nic a ja mam objawy:no: teraz jak mnie przypiliło w ciąży to poszłam do przychodni przyszpitalnej, tam panowie też sa ok ale chodze do babeczki.

smoniczka widze że tak samo idziemy na wizytę;) ja też w karcie mam pisane tyg wg USG. Za tydz we wtorek mam genetyczne, już sie nie mogę doczekać jak zobaczę maluszka i mąż pierwszy raz pójdzie:-)
 
Mój mąż nie pójdzie ze mną na genetyczne bo będzie w pracy a nie może się zwolnić ale dzień wcześniej mam wizytę u mojego gina wieczorem to go zabiorę może będzie się dało już zrobić usg przez brzuchol. Na genetyczne zabiorę siostrę tylko niewiem czy będzie mogła wejść.
 
Ja chodziłam i do Panów i do Pań goneolog. I jedni i drudzy trafiali mi się delikatni. Od poprzedniej ciązy chodzę do jednej lekarki. Mam do niej zaufaie, po tym, jak prowadziła poprzednią ciążę od początku do samiutkiego porodu.

Smoniczka, klowee - moja wizyta tez 20.08 :tak:
 
reklama
Ja od początku chodziłam do babeczki na NFZ. Teraz gdy jestem w ciąży zmieniłam gina na faceta.
Widzę, że sporo lutówek ma wizytę w przedziale 20-22 sierpień, ja też mam wizytę 20.08:-):-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry