reklama

U pediatry

  • Starter tematu Starter tematu MariaOla
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Xandii faktycznie glupie te baby:angry::angry:;-)

Kaszki daje, kupilam z Hippa chodzilo mi o nieryzowa , pszenna od 5go msca zawierajaca gluten ciekawe,ze kaszka innej firmy bezglutenowa a dopiero od 10go msca ale to chyba nie ten watek:eek:

Uff dobrze,ze moje pannice nie maja napletkow...;-)

No i co do pobudek tez Marta zaczela sie budzic czesciej w nocy:baffled:nie pamietam kiedy przespalam cala nocke:sick:wszyscy cos ode mnie chca :sick:ale chociaz w nocy daliby mi swiety spokoj..;-)
 
reklama
Zanim Filipowi zaczęliśmy dawać skojarzone pytałam się 3 lekarzy co o tym myślą. Żaden z nich nie wspomniał o możliwości aż takich komplikacji. Wszyscy na nie namawiali.

Moja babcia opowiadała kiedyś, że jak się urodziła moja mama to szczepili dzieci obowiązkową szczepionką na coś tam. Tylko, że po niej maluchy zapadały na różne schorzenia neurologiczne. Mimo to był obowiązek szczepienia i już, Państwo kazało i tak miało być.

Ja tez robilam sone w srod lekarzy i oni tez zalecali skojazone :baffled: Lekarka mowila mi ze w latach 70. ,jak ja bylam mala, to dyieciom sykodyiala sycyepionka na odre :szok: A sycyepionka bzla radyiecka :eek:
 
Ja do jedzenia angażuję cały swój spryt ... np. Jeremi uwielbia podjadać z mojego talerza, więc obok ładę sobie coś dla niego i podaję mu na paluszku i wtedy myśli, że lepsze. Z piciem podobnie - podaję mu z mojego kubka i pije ... wczoraj tak podałam mu zupkę :-p


A jakież to problemy z napletkiem ? nie zsuwa się ? odciągałaś ?

Z tym jedzeniem to ja nie bardzo mam jak zadziałać, bo mnie nie ma przez większą część dnia, a teściowa radzi sobie jak tylko może :-(

A napletek zsuwa się ale tylko do pewnego momentu - ledwo widać główkę :szok::-( Jak chcę mocniej odciągnąć napletek, to młodzian zaraz zaczyna się wierzgolić i marudzić i nie da się bardziej. Lekarka odciągnęła wczoraj mocniej, ale od razu było zaczerwienione i podrażnione :eek::-(

No właśnie, ja o tym napletku chciałam: jak mocno on się zsuwa u Wszych chłopaków? U Antosia tak troszeczkę, na pół główki, ale muszę ściągać codziennie. Bo jak przez kilka dni nie ściągam to on jakby przyrasta spowrotem.

Bo chyba tak jest

Uff dobrze,ze moje pannice nie maja napletkow...;-)

Szczęściary ;-):-D
 
ja Jeremiemu odciągałam od czasu do czasu w trakcie kąpieli, ostatnio nie robiłam tego chyba przez miesiąc :szok: i wystraszona czy nie zarósł dziś spróbowałam i jest OK, schodzi cały :rofl2: Będę nadal chyba od czasu do czasu się w to bawić, skoro straszycie, że może przyrosnąć.
 
Mnie też bardzo nastraszyłyście z tym napletkiem, bo ja go nigdy nie ściągałam ... pediatra, gdy Mateuszek był malutki sprawdziła i powiedziała, że jest ok i wcale nie kazała nam tego robić ... dlatego dzisiaj przeżyłam szok :szok:, że coś przeoczyłam w pielęgnacji mojego dziecka:crazy:, ale sprawdziłam przed chwilką podczas przewijania i uffff .... cały schodzi :-):tak:, więc mi stresik zniknął ...
 
reklama
My tez dzis bylsmy na WZW B. Był ryk przerazliwy ale bardzo krótki. Wazymy 8750 (z pampersem), mierzymy 70 cm. Wszystko w 75 centylu - cokolwiek to znaczy (głowa i klata tez)

Poza tym najprawdopodobniej młodego będzie trzeba około roczku zaprowadzić do chirurga, bo coraz większe problemy mamy z jego napletkiem :szok: :sad::oo:
Acha, gluten bez problemu mogę małemu podawać (tylko nie kaszki bo rozpychają żołądek :eek::baffled:), a z rybami się najlepiej jeszcze wstrzymać bo silnie uczulają :baffled::confused:
I to chyba wszystko co miałam napisać ;-)

I znów co lekarz to opinia bo ja dzis zapytała o rybe i dostałam pozwolenie. Bądź tu mądry i pisz wiersze....
Pediatra kazała dawac zuzce zoltko i szpinak na polepszenie hemglobny. Nie ma zle, ale mogloby byc lepiej wg niej.

Poza tym dowiedziałam sie ze moja corka jest "nad wiek rozwinieta" ale to nie nowina, wiedziałam to bez jej opinii.

No właśnie, ja o tym napletku chciałam: jak mocno on się zsuwa u Wszych chłopaków? U Antosia tak troszeczkę, na pół główki, ale muszę ściągać codziennie. Bo jak przez kilka dni nie ściągam to on jakby przyrasta spowrotem.

ja Jeremiemu odciągałam od czasu do czasu w trakcie kąpieli, ostatnio nie robiłam tego chyba przez miesiąc :szok: i wystraszona czy nie zarósł dziś spróbowałam i jest OK, schodzi cały :rofl2: Będę nadal chyba od czasu do czasu się w to bawić, skoro straszycie, że może przyrosnąć.


wiecie co, zaczynam sie zastanawiac czy ja aby napewno chce miec drugiego syna...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry