reklama

UŚMIECHNIJ SIĘ ;))

reklama
a u mnie gotowaniem głównie zajmuje się mąż

nieraz się śmiejemy, żę jakby nie to ,że od czasu do czasu wpadnie do domku i coś ugotuje to byśmy z głodu pomarli :)

wczoraj krokietów narobił, pycha! te co zostały zamroziliśmy
 
Mamaoli, no to masz super! Mój Marcin to tylko w ostateczności coś zrobi albo jak mu jakiś ciekawy, oryginalny pomysł w ręce wpadnie...Ale za to każę mu zmywać i sprzątać łazienkę ;D ;D ;D
 
Ja 4 dni temu ugotowalam wielki gar z fasolka po bretonsku(Bartek uwielbia),no i do wczoraj bylo :laugh: , dla Bartka byla fasolka a ja na obiad jadlam........kanapki...mmmmm,pychota :D ;D .A co tam,przynajmniej bede szczupla!!!!
 
A ja się zorientowałam że...u nas nikt nie gotuje..robię mężowi kanapki do pracy. czasem ugotuję rosół- jest na dwa dni a na trzeci pomidorówka ;D ;D ale mi powiedział, że mnie nie zostawi bo za bardzo kocha córkę, a ja karmię piersią, więc nie może jej wziąć ze sobą ;D (córki nie piersi) no to mogę jeszcze nie gotowac kilka miesięcy..
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry