reklama

Ustalenie ojcostwa

Witam,

Jestem w 11tyg ciąży ojciec dziecka jest poinformowany już od 5tyg od samego początku napisał w mailu, że on się dziecka wyrzeka i nie chce mieć z nim nic do czynienia.
Po każdej wizycie przesyłam mu zdjęcie USG z informacja o stanie moim i dziecka (nie chce żeby mi zarzucił, że nic nie wiedział, nie był informowany itp).
W ost wiadomości podał mi link do kliniki na Słowacji z informacja, że aborcja jest tam legalna do 12 tyg a w Holandii do 22tyg.
Zatem nie spodziewam się że odmieni mu się i uzna dziecko.
Od października 2014 do dnia dzisiejszego był moim jedynym partnerem seksualnym, w ostatnim mailu również napisał o tym, że uprawialiśmy sex bez zabezpieczeń ale dodał, że on się nigdy nie podda badaniom DNA i że życzy mi powodzenia w udowodnieniu mu, że to on jest ojcem skoro na testy DNA nie pójdzie.
Chciałabym wiedzieć jak to się ma do rzeczywistości?
Czy po złożeniu przeze mnie wniosku do sądu o ustalenie ojcostwa on się może po prostu wyrzec i nawet jeżeli sąd zleci testy DNA może odmówić?
Z góry bardzo dziękuję za poradę.
 
reklama
Witaj
Mimo ze nie jestem prawnikiem to postaram sie odpowiedzieć na Twoje pytanie.
W momencie gdy wystąpisz z wnioskiem do sadu o ustalenie ojcostwa to na rozprawie sad bedzie próbował ustalić ojcostwa jak ten pan nie przyzna sie to sad zasądzi badania DNA i nikt sie go o zgodę na nie pytać nie bedzie. Musi zrobić i tyle. Wiesz ze jet ojcem dziecka wiec z góry wybrałaś te sprawę.
Zbieraj wszystkie paragony z wyprawki dla dziecka i z tego co wydajesz na siebie ale związane z ciąża oczywiscie jeśli wystąpisz z odpowiednim wnioskiem bedzie musiał pokryć polowe tych kosztów.
Od razu zlozylabym tez wniosek o alimenty i odebranie władzy rodzicielskiej o ile taka po uznaniu sąd mu nada.
Nie bój sie go! Moze sobie dużo pogadać
Poza tym namawianie do aborcji jest przestepstwem!!!
 
Paragony imienne, czyli faktury. Podajesz imię, nazwisko. Koleżanka ma rację. Nie ma nic do gadania w sprawie testów DNA. Musi się poddać.

Oprócz alimentów, należy Ci się "opieka około porodowa". Więcej się na pewno dowiesz u prawnika ale jest tak że piszesz pismo i żądasz kwoty np. 2000 lub 3000 zł - kwota jednorazowa oraz 3 miesiące przed i 3 miesiące po porodzie powinnaś dostać od niego jakieś pieniądze. Np. 400 zł za miesiąc przed to pół roku.

Zbieraj się do Mopsu, prawnika i pisz pisma. Dziecko kosztuje a niech sobie cwaniaczek nie myśli że jeszcze ty za to wszystko zapłacisz.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry