reklama
Forum BabyBoom.pl

Dzień dobry

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Czy twoj dwulatek nie mówi? Wmawiali ci, że z wad wymowy można wyrosnąć? Logopeda to pani od literki R? Rozmawiamy o mitach logopedycznych. Obejrzyj wywiad, nawet jeśli jesteś mamą niemowlaka

    A czy wiesz, co jest przeciwwskazaniem do szczepienia? Kto powinien zgłosić NOP i czy katarek niesie ze sobą ryzyko?Pediatra rozwieje twoje wątpliwości? Zobacz!

reklama

W oczekiwaniu na... PORÓD

kamamamusia

Fanka BB :)
Dołączył(a)
20 Styczeń 2006
Postów
831
Rozwiązania
0
W związku , iż na jednym z wątków (o bardziej przyjemnej tematyce:-)) rozpoczęła się mała dyskusja na temat czekających nas PORODÓW, zapraszam do kontynuacji rozmów na nowym wątku!
 
reklama

kamamamusia

Fanka BB :)
Dołączył(a)
20 Styczeń 2006
Postów
831
Rozwiązania
0
Xandii
w szpitalu, w którym chcę rodzić, nie można się wcześniej zarejestrować. Ja bym chciała , aby poród był "rodzinny", a sal od takich porodów jest tylko 4. Może się zdażyć, ze wszystkie będą zajęte. Podobno położna może kilka godzin wcześniej "zarezerwowac " taką salę...ale to już chyba na zasadach nigdzie nie spisanych...
Dodam, ze na ogólnej sali mogą rodzić 3 kobiety na raz. I na te 3 jest jedna poożna. Jak sie któraś nie zgodzi, to mąż mój nie wejdzie. Mi tez byłoby niezakomfortowo, jakby łazili koło mnie obcy mężowie...:baffled:

a może podczas porodu wszystko jet już obojętne....?:confused:
 

Elżbietka

mother of two sons&angel
Dołączył(a)
19 Kwiecień 2005
Postów
19 477
Miasto
słoneczna strona stolicy
Rozwiązania
0
ja mam zamiar wydać na świat nasze dizecko w św. Zofii. ciekawe tylko czy znajdzie się dla mnie miejsce:szok: . chciałam tam tez prowadzić ciąże, ale nie lubie kolejek i zapisów do lekarza, wiec poszłam do znajomego gina, gdzie wchodze bez kolejki.
a żelazna dlatego, ze znam ten szpital. jakis czas temu praowalam tam. na sali porodowej tez:tak:

jak się nie uda na żelazną, to jedziemy do mswia na wołoska.
zreszta mam zamair wybrac się do szpitala z już dobrze rozpoczętą akcjaporodową, atk zeby nie mogli mie odprawic z izby przyjać:-p
 

aniay

Mamy styczniowe 2007 fulltime mum Moderatorka
Dołączył(a)
6 Lipiec 2006
Postów
3 507
Miasto
Morecambe UK
Rozwiązania
0
A u mnie nie ma ''seryjnych'' porodowek :) Standardem jest ze sie rodzi w osobnej sali i moze byc razem z toba jedna osoba :)
Ja mam cholerka stresa tylko ze mojego meza z pracy nie puszcza, albo nie zdaze na porodowke albo, ze urodze za wczesnie :szok: i nic nie bedzie gotowe, normalnie sie od kilku dni strasznie stresuje... a i u mnie w rodzinie i u mojego meza wczesniaki to standart - -'
 

AbEjA

Mamy styczniowe 2007
Dołączył(a)
30 Maj 2006
Postów
4 195
Rozwiązania
0
Ja zaczynam się bać.. bolu.. poprostu. Wiem, że potem szybko sie zapomina i wogole.. ale boje sie, ze strach mnie sparaliżuje. Znam siebie, wiem jak bardzo nieodporna jestem na ból. Byle skaleczenie to dla mnie tragedia.:no:
Nie wiem wiec jak będzie. Oczywiście mam marzenie rodzić naturalnie, ale nie wiem, czy będę w stanie je spełnić..
Nigdy (na szczeście) nawet nie byłam w szpitalu. No, chyba że w odwiedziny.
Poki co o porodzie nie wiem nic.
Nie wiem jak wyglada lewatywa, a napewno wolalabym móc nie stresować się dodatkowo tym, że moze sie zdarzyć ze strzele kupe komuś na ręce :baffled: (mimo, ze wiem, ze nikt na to nie zwroci specjalnie uwagi).
Nie wiem czy zdecydować się na cięcie czy tez nie, co artykul to inne zdanie.. Nie wiem czy w moim panikarskim przypadku da coś poród w wodzie, wiem natomiast, ze w wielu szpitalach polożne wolałyby uniknąć dodatkowej pracy związanej z przygotowaniem wanny.
I na koniec - nie wiem czy moj mąż bedzie akurat w domu, czy też moze w Nowym Targu, Tychach, Krakowie, Sosnowcu, Sanoku.. a stamtąd nie łatwo szybko dojechać..
W przyszlymn tygodniu idę zapisać się do szkoly rodzenia. Choćby na wyklady, bo wnioskując po tym, co napisala MariaOla to moj lekarz też raczej zabroni ćwiczeń..

Kocham naszą kluseczke i chcialabym, żeby juz był styczeń i była na świecie, ale.. porod jest dla mnie wielka czarną plamą..:eek:
 
T

tynka

Gość
Ja poprzednio rodziłam na Karowej i jestem zadowolona . Położnej nie oplacalam bo to 1000zl............... Za poród w odrębnej sali płaciłam 400 zl ( u nich tylko taka opcja pordów rodzinnych jest) i za znieczulenie 400 zl
Na Starynkiewicza słyszałam , ze rodzinny poród jest darmowy i znieczulenie tez darmowe....... a osobna sala kosztuje podobno 150 zl .
Kolezanka rodzia na Solcu tam poród rodzinny jest tez darmowy ale znieczulenie chyba 500 albo 700 zl......JA bez znieczulenie nie urodze .......wiem jak było poprzednio.......20 godzin i juz nawet zgode na cięcie podpisałam....ale Emilka sie zlitowała i wyskoczyła:);-)
 

Elżbietka

mother of two sons&angel
Dołączył(a)
19 Kwiecień 2005
Postów
19 477
Miasto
słoneczna strona stolicy
Rozwiązania
0
ja jeszcze dodam odnoscie lewatywy. znalazłam kolejną zalete jej wykonania przed porodem. oprócz tego ze po lewatywie jest prawie zerowe ryzyko wypróżnienia się podczas akcji parcia, to jescze plusem jest to ze nastepnego dnai po porodzie racej ominie nas stres robienia kupy w wc. bo jednakoz z nacietym kroczem (albo i nienaciętym, ale i tak obolałym) to troch estyresujace zajecie. a tak jak sie jelitka wypłucze i nic w nich nie zostanie, to na kilak dni moze być spokój z tą sprawą:tak:
 
M

MariaOla

Gość
Poród ..... no cóż ..... pewnie boli, ale miliony kobie sobie z tym dają jakoś radę, więc czemu ja mam sobie nie dać rady. Jakoś samej mnie dziwi moje spokojne nastawienie do porodu, bo raczej też mam naturę panikary. Pewnie dlatego też chce by Jarek był przy mnie w tej chwili, bo działa na mnie jak balsam, potrafi zbagatelizować moje stany panikarstwa do tego stopnia, że sama zaczyna się z nich śmiać i dziwić się, dlaczego wogóle się boję. A poza tym, ciąża to stan nieodwracalny, musi się skończyć tak a nie inaczej, zresztą cieszmy się, że nie drepczemy w ciąży jak słonice przez 3 lata :-D

Jedyna rzecz, na myśl o której się wzdrygam, to zbiorowe (dwu lub trzy osobowe) sale porodu. W Bytomiu niestety jest jedna sala do porodu rodzinnego, gdzi przebywa tylko jedna kobieta, ale w tej sali odbywają się porody w wodzie, czego bym nie chciała, a to z kilku powodów np.
- Dzieci urodzone w wodzie dostają zawsze mniej punktów Apgar, co rzutuje na całą ich dalszą opiekę lekarską.
- Nie ma możliwości nacięcia krocza w trakcie porodu, więc albo wcześniej nacinają, nawet gdy nie ma potrzeby, albo trzeba sobie pęknąć (ałaaa)
- W razie jakiś komplikacji ciężko jest rodzącej pomóc np. korzystając ze szczypców (czy jak to się zwie)
- No i zapewnie woda musi przerażająco wyglądać :baffled: krew, śluzy mazie bleeee
 
reklama
M

MariaOla

Gość
eno ... lewatywkę to ja sobie poproszę bardzo chętnie .... no bo czego tu się bać, zresztą po lewatywce zrobi się troszkę więcej miejsca i maleństwo będzie mogło się łatwiej przecisnąć ;-) .... prawda :confused:
 

Polecamy

null

null

Nowe wątki

reklama

Nowe pytania

Do góry