reklama

W oczekiwaniu na... PORÓD

Temat na forum 'Dzieci urodzone w styczniu 2007' rozpoczęty przez kamamamusia, 20 Październik 2006.

  1. kamamamusia

    kamamamusia Fanka BB :)

    W związku , iż na jednym z wątków (o bardziej przyjemnej tematyce:-)) rozpoczęła się mała dyskusja na temat czekających nas PORODÓW, zapraszam do kontynuacji rozmów na nowym wątku!
     
  2. kamamamusia

    kamamamusia Fanka BB :)

    Xandii
    w szpitalu, w którym chcę rodzić, nie można się wcześniej zarejestrować. Ja bym chciała , aby poród był "rodzinny", a sal od takich porodów jest tylko 4. Może się zdażyć, ze wszystkie będą zajęte. Podobno położna może kilka godzin wcześniej "zarezerwowac " taką salę...ale to już chyba na zasadach nigdzie nie spisanych...
    Dodam, ze na ogólnej sali mogą rodzić 3 kobiety na raz. I na te 3 jest jedna poożna. Jak sie któraś nie zgodzi, to mąż mój nie wejdzie. Mi tez byłoby niezakomfortowo, jakby łazili koło mnie obcy mężowie...:baffled:

    a może podczas porodu wszystko jet już obojętne....?:confused:
     
  3. reklama
  4. Elżbietka

    Elżbietka mother of two sons&angel

    ja mam zamiar wydać na świat nasze dizecko w św. Zofii. ciekawe tylko czy znajdzie się dla mnie miejsce:szok: . chciałam tam tez prowadzić ciąże, ale nie lubie kolejek i zapisów do lekarza, wiec poszłam do znajomego gina, gdzie wchodze bez kolejki.
    a żelazna dlatego, ze znam ten szpital. jakis czas temu praowalam tam. na sali porodowej tez:tak:

    jak się nie uda na żelazną, to jedziemy do mswia na wołoska.
    zreszta mam zamair wybrac się do szpitala z już dobrze rozpoczętą akcjaporodową, atk zeby nie mogli mie odprawic z izby przyjać:-p
     
  5. aniay

    aniay Mamy styczniowe 2007 fulltime mum Moderatorka Członek załogi

    A u mnie nie ma ''seryjnych'' porodowek :) Standardem jest ze sie rodzi w osobnej sali i moze byc razem z toba jedna osoba :)
    Ja mam cholerka stresa tylko ze mojego meza z pracy nie puszcza, albo nie zdaze na porodowke albo, ze urodze za wczesnie :szok: i nic nie bedzie gotowe, normalnie sie od kilku dni strasznie stresuje... a i u mnie w rodzinie i u mojego meza wczesniaki to standart - -'
     
  6. AbEjA

    AbEjA Mamy styczniowe 2007

    Ja zaczynam się bać.. bolu.. poprostu. Wiem, że potem szybko sie zapomina i wogole.. ale boje sie, ze strach mnie sparaliżuje. Znam siebie, wiem jak bardzo nieodporna jestem na ból. Byle skaleczenie to dla mnie tragedia.:no:
    Nie wiem wiec jak będzie. Oczywiście mam marzenie rodzić naturalnie, ale nie wiem, czy będę w stanie je spełnić..
    Nigdy (na szczeście) nawet nie byłam w szpitalu. No, chyba że w odwiedziny.
    Poki co o porodzie nie wiem nic.
    Nie wiem jak wyglada lewatywa, a napewno wolalabym móc nie stresować się dodatkowo tym, że moze sie zdarzyć ze strzele kupe komuś na ręce :baffled: (mimo, ze wiem, ze nikt na to nie zwroci specjalnie uwagi).
    Nie wiem czy zdecydować się na cięcie czy tez nie, co artykul to inne zdanie.. Nie wiem czy w moim panikarskim przypadku da coś poród w wodzie, wiem natomiast, ze w wielu szpitalach polożne wolałyby uniknąć dodatkowej pracy związanej z przygotowaniem wanny.
    I na koniec - nie wiem czy moj mąż bedzie akurat w domu, czy też moze w Nowym Targu, Tychach, Krakowie, Sosnowcu, Sanoku.. a stamtąd nie łatwo szybko dojechać..
    W przyszlymn tygodniu idę zapisać się do szkoly rodzenia. Choćby na wyklady, bo wnioskując po tym, co napisala MariaOla to moj lekarz też raczej zabroni ćwiczeń..

    Kocham naszą kluseczke i chcialabym, żeby juz był styczeń i była na świecie, ale.. porod jest dla mnie wielka czarną plamą..:eek:
     
  7. tynka

    tynka Gość

    Ja poprzednio rodziłam na Karowej i jestem zadowolona . Położnej nie oplacalam bo to 1000zl............... Za poród w odrębnej sali płaciłam 400 zl ( u nich tylko taka opcja pordów rodzinnych jest) i za znieczulenie 400 zl
    Na Starynkiewicza słyszałam , ze rodzinny poród jest darmowy i znieczulenie tez darmowe....... a osobna sala kosztuje podobno 150 zl .
    Kolezanka rodzia na Solcu tam poród rodzinny jest tez darmowy ale znieczulenie chyba 500 albo 700 zl......JA bez znieczulenie nie urodze .......wiem jak było poprzednio.......20 godzin i juz nawet zgode na cięcie podpisałam....ale Emilka sie zlitowała i wyskoczyła:);-)
     
  8. Elżbietka

    Elżbietka mother of two sons&angel

    ja jeszcze dodam odnoscie lewatywy. znalazłam kolejną zalete jej wykonania przed porodem. oprócz tego ze po lewatywie jest prawie zerowe ryzyko wypróżnienia się podczas akcji parcia, to jescze plusem jest to ze nastepnego dnai po porodzie racej ominie nas stres robienia kupy w wc. bo jednakoz z nacietym kroczem (albo i nienaciętym, ale i tak obolałym) to troch estyresujace zajecie. a tak jak sie jelitka wypłucze i nic w nich nie zostanie, to na kilak dni moze być spokój z tą sprawą:tak:
     
  9. asiorek1980

    asiorek1980 Mamy styczniowe 2007

    Elżbietka no i bardzo dobrze ;-)
     
  10. reklama
  11. MariaOla

    MariaOla Gość

    Poród ..... no cóż ..... pewnie boli, ale miliony kobie sobie z tym dają jakoś radę, więc czemu ja mam sobie nie dać rady. Jakoś samej mnie dziwi moje spokojne nastawienie do porodu, bo raczej też mam naturę panikary. Pewnie dlatego też chce by Jarek był przy mnie w tej chwili, bo działa na mnie jak balsam, potrafi zbagatelizować moje stany panikarstwa do tego stopnia, że sama zaczyna się z nich śmiać i dziwić się, dlaczego wogóle się boję. A poza tym, ciąża to stan nieodwracalny, musi się skończyć tak a nie inaczej, zresztą cieszmy się, że nie drepczemy w ciąży jak słonice przez 3 lata :-D

    Jedyna rzecz, na myśl o której się wzdrygam, to zbiorowe (dwu lub trzy osobowe) sale porodu. W Bytomiu niestety jest jedna sala do porodu rodzinnego, gdzi przebywa tylko jedna kobieta, ale w tej sali odbywają się porody w wodzie, czego bym nie chciała, a to z kilku powodów np.
    - Dzieci urodzone w wodzie dostają zawsze mniej punktów Apgar, co rzutuje na całą ich dalszą opiekę lekarską.
    - Nie ma możliwości nacięcia krocza w trakcie porodu, więc albo wcześniej nacinają, nawet gdy nie ma potrzeby, albo trzeba sobie pęknąć (ałaaa)
    - W razie jakiś komplikacji ciężko jest rodzącej pomóc np. korzystając ze szczypców (czy jak to się zwie)
    - No i zapewnie woda musi przerażająco wyglądać :baffled: krew, śluzy mazie bleeee
     
  12. MariaOla

    MariaOla Gość

    eno ... lewatywkę to ja sobie poproszę bardzo chętnie .... no bo czego tu się bać, zresztą po lewatywce zrobi się troszkę więcej miejsca i maleństwo będzie mogło się łatwiej przecisnąć ;-) .... prawda :confused:
     

Poleć forum