Pani Doktor powiedziała żeby w żadnym wypadku nie słuchać "dobrych" rad i Go nie dokarmiać ani nie dopajać niczym...tylko cycuś :-)
Jutro chrzest...już dziś przyjedzie mała garstka rodzinki. Reszta, na całe szczęście, przyjedzie jutro i pojedzie tego samego dnia :-)
Lubię odwiedziny ale nie tłumy, zwłaszcza, że przy takim maluchu to trudno zająć się gośćmi.
Odnośnie mojej wagi: w tym tygodniu spadła nieco mniej niż w poprzednim :-( staram się nie marudzić, bo dobrze, że spada...no i już mogę prawie normalnie patrzeć na siebie w lustrze ;-)
A maluszek rośnie i to się czuje w rękach i widzi po ubrankach :-)
koralowa daj znać po ważonku ile ma kg Twój Szkrab :-)