natt
Fanka BB :)
Mju, moja Nati tez nie je regularnie,wiec tak dzis udalo mi sie godzine pocwiczyc w domu ( stepper i rece
) i wyglada to tak,ze dopasowuje czas cwiczen do Malej ( nic odkrywczwgo,co;-)??). Myslalam ze zaczne cwiczyc o 7,a zaczelam o 8 bo Mala chciala pocycać
. Ja tez nie uzywam laktatora bo boje sie nawalu
. No a na silownie bede chodzic w weekendy i planuje robic tak: 1,5 godziny przed wyjsciem( chce chodzic na 10.00) bede ja karmila i karmila i karmila...
i potem Nati lulu a ja na silownie
. Bedzie w domu tatus wiec jak zacznie plakac to najwyzej poda jej wode z butli i juz! Najedzona bedzie wiec ja na te 1,5 godz. na pewno moge sobie pozwolic
,zeby samej nie zwariowac
. Bo uwazam,ze to normalne,ze w pewnej chwili wszystkie bedziemy mialy dosc tej monotonii i uwiązania. Dlatego zeby do takiego stanu nie dopuścic musimy zapewniac sobie taki wentyl oddechu. No i poza tym tatus niech tez ma troche pola do popisu!


