reklama

Wasi partnerzy/ mężowie

reklama
D wczoraj tanczyl z mala zeby nie plakala...myslalam, ze padne ze smichu....zwlaszcza jak zobaczylam jej mega zdziwiona mine....:-D:-D:-D
u mnie tak samo!:-Dbierze małego i tańczy przeskakuje z nogi na nogę haha smiesznie to wyglada a mały wpatrzony w tatę jak w obrazek:-Djeden ze sposobów uspokajania i się przyzwyczaja cwaniaczek :-D
 
D wczoraj tanczyl z mala zeby nie plakala...myslalam, ze padne ze smichu....zwlaszcza jak zobaczylam jej mega zdziwiona mine....:-D:-D:-D

u mnie tak samo!:-Dbierze małego i tańczy przeskakuje z nogi na nogę haha smiesznie to wyglada a mały wpatrzony w tatę jak w obrazek:-Djeden ze sposobów uspokajania i się przyzwyczaja cwaniaczek :-D

hehe cos ci tatusiowe w sobie maja :) moj jak tanczy i spiewa co mu na mysl przyjdzie to synek spokojny jak nigdy :) hehe gorzej jak przyzwyczaji i bedzie pozniej ciagle sie tego domagal :) słodki widok
 
Eh dziewczyny, zazdroszczę Wam:zawstydzona/y:
Mój mąż miał dziś operację drugą i niestety nie wszystko poszło jak miało pójść...
Podczas operacji złamało się wiertło i utkwiło w nodze i lekarze mieli problemy z jego usunięciem... W tej chwili nic więcej nie wiem, bo mąż naćpany, a lekarz który go operował skończył pracę. Także więcej dowiem się dopiero jutro:-(:-(:-(
 
Eh dziewczyny, zazdroszczę Wam:zawstydzona/y:
Mój mąż miał dziś operację drugą i niestety nie wszystko poszło jak miało pójść...
Podczas operacji złamało się wiertło i utkwiło w nodze i lekarze mieli problemy z jego usunięciem... W tej chwili nic więcej nie wiem, bo mąż naćpany, a lekarz który go operował skończył pracę. Także więcej dowiem się dopiero jutro:-(:-(:-(
Biedna ty... ciągle pod górkę póki co, ale i najwyższa górka kiedyś musi się skończyć, a później to już tylko dobrze bedzie :blink:
 
mój R jak tylko wychodzi na zakupy to zawsze wróci z czyms dla Mateuszka, ostatnio przyniósł piłke taka miekka i ubranko-pajacyk w renifery i mikołaja-powiedział ze załozymy mu to 6 grudnia...
no i tak wiecznie cos...
bardzo mi tez pomaga i jestem mu za to bardzo wdzieczna...
 
Mój D też zawsze coś kupuje dla małej :) misie nie misie.. jakieś ciuszki :D
poza tym bardzo mi pomaga...
przzebiera małą, nosi,
i wogóle bardzo jest przejęty olą tatusia :)
tak słdko rzem wygląają :D cieszę się że taki jest w stosunku do niej :)
iże nie boi się jej podnosić czy dotknąć...
 
a moj M byl slodycz az do dzis..dzis mu cos strzelilo do glowy..skonczyl prace o 19.00..poszedl sie wykapac i kolega przyjechal po niego...ni stad ni z owad..wyszykowal sie wypachnil i w drzwiach dopiero powiedzial ze jedzie do rotterdamu:wściekła/y::shocked2::-(na bilard albo cos w tym rodzaju...no az mi sie przykro zrobilo...bo teraz to nawet na zlosc nie moge zrobic i tez sobie wyjsc ot tak sobie..bo okruszek przy mnie musi byc:-(i az mi sie wyc chce i serce mi peka teraz..no ale za to jutro obiadu niema i niebedzie:sorry::wściekła/y:i wybiore sie na dluzszy spacerek z okruszkiem moim...i nawet se machne jakis makijaz..juz dawno tego nie robilam..a jak obiadziku nie musze robic to i czas na makijarz sie znajdzie:sorry:moze to mi poprawi troche humorek:tak:
 
reklama
Eh dziewczyny, zazdroszczę Wam:zawstydzona/y:
Mój mąż miał dziś operację drugą i niestety nie wszystko poszło jak miało pójść...
Podczas operacji złamało się wiertło i utkwiło w nodze i lekarze mieli problemy z jego usunięciem... W tej chwili nic więcej nie wiem, bo mąż naćpany, a lekarz który go operował skończył pracę. Także więcej dowiem się dopiero jutro:-(:-(:-(

Nie martw sie, na pewno wszystko dobrze sie skonczy! Trzymam kciuki!

a moj M byl slodycz az do dzis..dzis mu cos strzelilo do glowy..skonczyl prace o 19.00..poszedl sie wykapac i kolega przyjechal po niego...ni stad ni z owad..wyszykowal sie wypachnil i w drzwiach dopiero powiedzial ze jedzie do rotterdamu:wściekła/y::shocked2::-(na bilard albo cos w tym rodzaju...no az mi sie przykro zrobilo...bo teraz to nawet na zlosc nie moge zrobic i tez sobie wyjsc ot tak sobie..bo okruszek przy mnie musi byc:-(i az mi sie wyc chce i serce mi peka teraz..no ale za to jutro obiadu niema i niebedzie:sorry::wściekła/y:i wybiore sie na dluzszy spacerek z okruszkiem moim...i nawet se machne jakis makijaz..juz dawno tego nie robilam..a jak obiadziku nie musze robic to i czas na makijarz sie znajdzie:sorry:moze to mi poprawi troche humorek:tak:

I tak Cie podziwiam ze obiad robisz, bo ja nie daje rady, po prostu nie mam czasu i A go robi jak wroci z pracy :sorry: A Twoj M to, sorry, ale zachowal sie jak gowniarz.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry