reklama

Wasi partnerzy/ mężowie

Toja pierwsza pogratuluje :)
Tak na wszelki wypadek naklejcie sobie znaczek "dziecko w samochodzie" czy cuś pochodnego :)
Czy tytułowym dzieckiem jest facet czy rzeczywiste dziecko, to już ma mniejsze znaczenie :)

Dzięki :))) a z tą nalepką to światny pomysł hehe :)
Myślę, że jak pojedziemy we trójke, to i tak ja bede prowadziła, bo coś nie ufam takim "młodym" kierowcom, hmm, sobie też nie do końca aczkolwiek sama się zawiozłam do porodu i sama przywiozłam nas do domku (samochod stal na parkingu przed szpitalem) wiec chyba nie jest zle ... ;)
 
reklama
oj gratulacje :-) moj zaczyna robienie prawka w sierpniu-wrzesniu..... nie wiem jak moje nerwy to zniosa....ja mam prawko od 7 lat...i jeszcze ubezpieczenie mi tez pewnie dobrze podskoczy jak go dodam jak on swiezy kierowca bedzie.....
 
oj gratulacje :-) moj zaczyna robienie prawka w sierpniu-wrzesniu..... nie wiem jak moje nerwy to zniosa....ja mam prawko od 7 lat...i jeszcze ubezpieczenie mi tez pewnie dobrze podskoczy jak go dodam jak on swiezy kierowca bedzie.....
to taka sama sytuacja jak u mnie..
ale ufam mojemu D bo dobrze go nauczyłam jeździć:-p
 
Chciałam się pochwalić, że dzisiaj mój K zdał prawko, jupi! Troche mi nerw popsuł zanim do tego doszło... zaczynał kurs 21.07, w tym samym dniu co zaczynalismy szkole rodzenia i ciagneło sie to jego prawko niemilosiernie, najpierw wyklady pozniej jazdy jakies dziwne tylko weekendowe az do pazdziernika i wreszcie 16.11 mial 1wszy termin egzaminu, a ja 18.11 termin porodu, no ale zdal tylko testy i placyk a polegl na miescie, porod tez sie przesunal o 2 tyg, a kolejny egzamin ciut bardziej, bo az do dzis ;o) w sobote (1.05) wykupil sobie 2 dodatkowe godziny jazdy i dzis rano, po 5,5 miesiacach przerwy poszedl na egzamin... i zdał :D szokens, tak sie ciesze, tylko nie wiem czy starczy mi odwagi zeby z nim jezdzic jako pasazer hehe ;)
gratuluję!!!
ale muszę ci powiedzieć, ze tak mocno to mu się jeszcze nie ciagnęlo. Za 2 miesiące minie 10 lat jak mój skończył kurs na prawo jazdy!!! I do dziś prawka nie ma:-(
 
Widze , ze na forum duzo kobiet ma prawko szybciej niz faceci. U nas jest podobnie ;-) Ja mam prawko 4 lata, a moj N zdal we wrzesniu ubieglego roku :-) Tez mu sie ciagnal ten kurs, nie mogl sie zmobilizowac zeby podejsc do egzaminu.
 
Kilolek, faktycznie ździebko się Twojemu przeciąga, a myślałam, że mój jest rekordzistą hehe :D ja mam prawko 15 lat i nie mogłam sie doczekac momentu kiedy moglam juz isc na kurs.
A to, że na forum sporo pań kierowniczek, to się zgadza. Mam wrażenie, że kobitki jakieś odważniejsze ale i zarazem roztropniejsze, facetów podzielilabym na 2 kategorie: tych brawurowych co jeżdzą jak... hmm jeżdzą, czyli szybko, czesto poza prawem jak to "królowie szos" i ci bojaźliwi, co to jadac nawet jako pasażer "hamują" w pustą podłoge i krzyczą "łolaboga" jak jest jakaś trudniejsza sytuacja (to moj K :D). Tych pomiędzy 1 i 2 jest jakoś mało :D
 
Effk gratuluję :) ja mam prawko od września 2009 mój M dłużej i nie da sie ukryc , ze lepiej jezdzi :) ja jak na razie jestem królową prostych :) autostrada, obwodnica tam rzadzę :D
 
Ostatnia edycja:
Kładziemy się wczoraj spać , M się przytula i mówi : Martusiu , ale Ty jesteś piękna .:)
Wszystko byłoby dobrze , gdyby nie to , ze swiatło juz było zgaszone :) za bardzo po ciemku to on niewiele mógł zobaczyć :P
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry