• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Wątek beflerski - nie tylko dla belfrów;)

No i pięknie. Wychodzi na to, że żeby nie stracić pracy, będę musiała zacząć od października półtoraroczne studia podyplomowe z wiedzy o kulturze. I nie dociera do mojego dyrektora, że mam małe dziecko, że studia kosztują, że będę musiała dojeżdżać 80 km! Uparł się, że muszę zacząć w tym roku. Tym bardziej mnie to wkurza, że dwie inne polonistki mają już te studia zrobione, więc ma kto uczyć. Normalnie paranoja jakaś. A i tak nie mam pewności, co będzie we wrześniu przyszłego roku, bo w sierpniu kończy mi się umowa.
Buuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu
 
reklama
No to przekichane Pytia...

A u nas w przyszły wtorek jakaś durna konferencja, a w środę zebranie z rodzicami, całe szczęście, że nie mam swojej klasy...

Ale za to od jutra mam praktykantkę na lekcjach, to sobie poodpoczywam... ;D
 
Pytia...pociesze cie. Ja 1, 5 roku dojezdzalam na studia podyplomowe ze sztuki Bialystok- Olsztyn. 6 godzin autobusem! Majac dwojke dzieci, 5 letnie i roczne. ;D
I wiesz co- fajnie bylo! Prawdziwa odskocznia od rodzinki...czulam sie znow jak studentka, nie jak matka polska. Przezylo sie wszystko...dzieci nocowaly u mamy....to juz 6 lat temu....tez dostalam taki prykaz, zeby nie strcic pracy. Placilam 2 tys 700 za rok plus te dojazdy.....i noclegi....za to teraz mam kwalifikacje, nie martw sie, bedzie dobrze. Trzymam kciuki. ja dalam rade, a ty masz tylko 80 km! 2 godziny, nie 6 godzin jazdy! ;D ;D ;D
 
oj, dziewczyny jak ja sie czuję okrutnie :(

dostałam okrutną klasę, jak mam do nich iść, to cała się gotuję. Nic na nich nie skutkuje. A jak się człek poskarży, to chyba jeszcze gorzej :(

Do tego rodzice zaczeli przychodzic na skargi, że robię ich dzieciom za często kartkówki. Byłam już na "dywaniku" w tej sprawie!!! Rozumiecie???? Bo dla mnie to jest niepojęte!!!!
 
mi też dzisiaj klasa dała popalić, buuuuuuuuuuu :wściekła/y:

ale u mnie przynajmniej nie ma problemów z rodzicami i z dyrektorem (nikt się nie czepia co robię z dziećmi... hmmmmmmmmmm - przychodzą mi na myśl różne dziwne rzeczy..... ) :rofl2:
 
Dziewczyny , kolezanki anglistki i nie tylko- poszukuje testow do Click On 3, czy ktoras z was albo moze wasze kolezanki posiadaja ? Jesli tak, to dajcie znac ile by kosztowaly . please :)
 
oj, dziewczyny jak ja sie czuję okrutnie :(

dostałam okrutną klasę, jak mam do nich iść, to cała się gotuję. Nic na nich nie skutkuje. A jak się człek poskarży, to chyba jeszcze gorzej :(

Do tego rodzice zaczeli przychodzic na skargi, że robię ich dzieciom za często kartkówki. Byłam już na "dywaniku" w tej sprawie!!! Rozumiecie???? Bo dla mnie to jest niepojęte!!!!

rozumiem to doskonale!!!

wszystko się w szkole poprzewracało do góry nogami! uczniowie i rodzice mają same prawa, żadnych obowiazków, a nauczyciele odwrotnie, i jak tu normalnie pracować???:wściekła/y:

ja tez mam jedną taką tępą i do tego pyskatą klasę, już bym przeżyła to, że są tępi i niewyuczalni, ale żeby chociaż cicho siedzieli i nie podskakiwali...
no więc uprawiam w tej klasie zamordyzm, bo nie ma innego wyjścia, nie chcę mieć któregoś dnia kosza na głowie... no i tez były już jakies skargi... a szanowna młodzież dostała totalnej amnezji i zapomniała jak się mówi "dzień dobry"

reasumując: nie można się poddawać i nie dajmy sobie wchodzić na głowę! po prostu róbmy swoje!
 
reklama
Oj Kinguś widzę, że nieciekawą masz klasę:shocked2: :shocked2: :shocked2: ...ale pociesz się, że widujesz ich maxymalnie 6h w tygodniu co daje Ci 270 minut...a cóż to jest w porównaniu z ok. 8280 minut, które spędzasz z Karoliną w tygodniu:-) :-) :-)

A kiedy Ty masz czas sprawdzać te kartkówki ??? Moje czekają już tydzień....może Ci podesłać???
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry