• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Wątek beflerski - nie tylko dla belfrów;)

reklama
Kasiula - przy nowym porgramie i podręcznikach mam cały rok z głowy. bo juz w nastepnych latach mam tylk opoprawki i coś nowego do zrobienia...

a teraz dziennie 1,5 - 3 godzinki siedze nad lekcjami - potem ktoś mi wpiera że ja 18 godzin pracuję.... wrrrrrrrrr
 
no i oczywiście pozostałą biurokracja, wywaiady, ankirty, pomiar jakości (zaniechany lekko w tym roku), własnie siedze i myślę czym zachęcić moich kochanych uczniów do pracy... buuuu

w taki dzień jak dzisiaj mam ochotę to rzucić...
 
Aśka, jak coś wymyslisz, napisz. Ja dziś zrobiłam jazdę w jednej klasie. Tak mnie wpienili, ze szok. Na lekcji niczego po sobie nie pokazałam, a na przerwie porozmawiałam z pedagog i razem na nich siadłyśmy!!! A z naszą pedagog nie wygrają , o nie!!!
 
Kinga - zazdroszczę takiego pedagoga w szkole!
Kasiula - to chyba miałaś pecha, trafiając na nudnych nauczycieli. Ja nigdy nie idę na lekcje nieprzygotowana. I staram się, żeby lekcje były w miarę ciekawe i urozmaicone.

Jutro jadę z pierwszą klasą na wycieczkę integracyjną w góry (jako drugi opiekun). Przygotowałam fajne zabawy integracyjne, zobaczymy, jak to wypadnie.
 
JA DZISIAJ WZYSWAŁAM DYREKTORA NA LECJĘ...

czemu te dzieciaki zawsze wszystko na opak???

u nas nie ma problemu z interencją z zewnątrz - alle czuję ze jestem cały czas sprawdzana, że uczniowie nie czują respeku przede mną - starałam się do tej pory unikać przekazów do wychowawców na grupy i na apelu - ale dzisiaj już nie zdierżyłam.

nie mam już siły - chyba coś ze mnie wypłynęło, a do tego teraz mój głos, którego nie ma...

wydaje mi się że poprzednim razem poszło mi łatwiej... a teraz nawet uczniowei z pierszej klasy dają mocno w kość (ale nie tylko mi - na szczęscie lub niestety) jest ich pięciu - a zdązyli już pobić kolegę, io chyba żadnej lekcji nie było spokojnej...

dzisiaj w klasie 3 nasłuchałam sie jekie to k.... pracują w szkole, oczywiście w d... je.....

mam ochote podejść i walnąc w twarz... i chyba dlatego uważam że coś we mnie pękło...

inni jeszcze mają poszłuch i jakieś pompeczki za przekleństwa itp, ja chyba zaczę przekazywać do internatu - uczeń x - 50 pompek - i przybajmniej ja będę miała z głowy...
 
Azik, współczuje serdecznie, nie możesz sie poddawać, bo cie zjedzą...

A moja praktykantka juz skończyła dzisiaj, no więc zabieram się ostro do roboty, bo troche sobie ostatnio odpoczywałam...
 
Azik, skąd ja to znam???? :no::no::no:

u mnie niby szkoła normalna, a tez takie teksty słyszę. Nie mówią wprawdzie niczego złego na nauczycieli, ale zwracają się do siebie: ZAMKNIJ D..., SPIER... itd.

Dziś powiedziałam, że jeśli tylko usłysze jakiś szept, całą grupą idą do p.Pedagog lub wicedyrektorki (uuuu, tam baaaaardzo nie chcą chodzic... ) i była cisza. Pozatym zapowiedziałam im sprawdzian z całego materiału, a te osoby, które dostaną z niego jedynkę przyjdą do szkoły z rodzicami!!! Poskutkowało i był spokój :cool2:
 
reklama
Oj współczuję Wam, dziewczyny. U mnie to przynajmniej z dyscypliną raczej nie ma problemów. Nie zdarzyło się, żeby ktoś się tak do nauczyciela odezwał.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry