• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Wątek beflerski - nie tylko dla belfrów;)

reklama
Tak Was troszkę podczytuję, mimo, że ja nie belfer ;) I po przeczytaniu postu Azik "nie uczyli Cię na studiach by mówić językiem zrozumiałym dla ucznia?" - skojarzyło mi się z moją pracą - nas też tego uczą na szkoleniach :D I to jest fundament! Zaraz na początku rozmowy wyczuwam z kim "mam przyjemność", to jest podstawa tego, żeby rozmowa skończyła się z sukcesem - rozwiązaniem problemu Klienta :)
 
Kinga, nie ważne, istotne, że poskutkowało!

Też tak uważam! Kac przejdzie, a efekt zostanie!

A na marginesie to musze dodać, że ja też kiedyś przemówiłam do ucznia językiem baaaardzo dla niego zrozumiałym! Oczywiscie bez świadków, w cztery oczy, ale miałam potem spokój z delikwentem do końca roku. Bo przedtem próbował mnie terroryzować...

Teraz raczej nie stosuję tego typu praktyk, ale szkoła inna i uczniowie też...
 
A ja aktualnie (od dwóch tygodni) mam praktyki w liceum.Z reguły jestem łagodna jak baranek , ale dzisiaj jeden z uczniów dał mi nieźle popalić, więc mu się odpłaciłam.Może trochę za ostra byłam,ale przynajmniej do końca lekcji nikt mi już nie podskoczył. Mogłam spokojnie poprowadzic lekcję na temat jądra komórkowego.Apropos, czy któraś z was uczy biologii?
 
reklama
pokwękam, bo wymiękam :wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:

wczoraj miałam 3 lekcje i na dwóch wylądowałam u dyra, bo już nie mogłam wyrobić!!! I prośbą i grośbą, zero skuteczności!!!!

jejku, jakbym chciała cofnąć się w czasie do tamtego roku, gdzie był luzik, bezstresowo, z pełnym zaangażowaniem w ciążę, a teraz...... brrrrrrrrrr

chyba atmosfera w szkole też do kitu, bo ktoś z naszego pokoju nauczycielskiego "uprzejmie donosi"... i jest "extra" nawet nic nie można powiedzieć, żebynie doszło do władz :wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry