• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Wątek beflerski - nie tylko dla belfrów;)

no to mogę się oficjalnie pochwalić, jestem studentką drugiego roku :tak: zdałam egzamin poprawkowy, a miałam naprawdę niezłe przeboje, przez nieobecności i brak dwóch wpisów, chcieli mnie wykreślić z listy studentów:wściekła/y:ale na szczęście jakoś sobie z tym wszystkim poradziłam, chociaż nauka z jagunią, która w nocy od kilkunastu tygodni budzi się najdalej co godzinę jest nielada wyzwaniem, ale się udało, teraz jeszcze pozostało mi załatwić sobie ITS i może uda mi się zostać pedagogiem :-D
 
reklama
maga, MEGO gratulacje i powodzenia przy załatwianiu indywidualnego:-)

Kinguś, głowa do góry i do dzieła (z łatwością cofniesz się do czasów ciąży....;-) ) albo wyluzuj i ... znajdź na "kochane dzieciaczki" jakiś soposób. Ja swoich "grzecznych" traktuję ostatnio zadaniami domowymi w olbrzymich ilościach i po dwóch, trzech dniach mam spokój:wściekła/y: :wściekła/y: :wściekła/y:
 
pomyslicie pewnie, ze mieczak ze mnie... Pożalę się!!!

9:50 - pierwsza lekcja, klasa pierwsza, hałas, zadania dodatkowe nie zdają egzaminu, a tylko pogarszają sytuację....

prosby i zwracanie uwagi nie przymoszą efektu, robię kartkówkę, (!!! ja ją bede sprawdzac:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:)
postanowiłam nie wydobywać głosu z siebie, staje dooopą do klasy i zaczynam smarowac na takblicy ćwiczenia i sama je rozwiązuję, jest cisza. zapisałam 2 ćwiczenia, ponieważ jest cisza , zabieram sie za omawianie tego co napisałam. Znowu rozmowy, bo skoro pani mówi, klasa 1 a też może!!!!!!!!!!!!!!
Nie zwracając uwagi odwracam sie znowu do tablicy i znów smaruję kolejne rzeczy... Jest cisza, wiec wracam do omawiania. Jakiś szmer... "Obraza" i kolejne przykłady lądują na tablicy. Chyba dotarło, a ja zdązyłam wypisać 7 przykładów ze słownym wyjaśnieniem. Przepisali wszystko. Nawet udało sie to omówić. Ale zadałam im też odpowiednio dużo!!!!!
Postanowiłam się przemęczyć, a na koniec semestru ich pomęczyć!!!

Druga sprawa: Moze jak tu to wyleje, to spokojniej zabiorę sie do roboty w domu...
Kazałam dzieciakom przyniesc papier podaniowy na prace klasowe. Nie przynieśli. Powiedziałam im 2 dni przed pracą klasową, ze jesli nie przyniosa,to bede zmuszona obnizac oceny. Niektórzy nie przyniesli, wiec obnizałam. jest za to jazda, bo przeciez powinnam oceniac ich WIEDZE a NIE PAPIER!!!!!!!!!
Rodzice mają jakies wąty!!! Ciekawe czy dyrektor sie dowie,czy nie??? :cool2::cool2::cool2:

jestem podpieniona, bo mam wrazenie,ze nie mogę wyekzekwować od nich niczego, bo rodzice blokują nas bardzo skutecznie, a dyrektor dba o marketing szkoły, a nie o dyscyplinę!!!!!!!!!

AAAAAAAAA i jeszcze jedna rzecz: mam jedną klasę trzecią. Skończyłam z nimi dział o bryłach, obliczanie pół całkowitych i objetości. *pewnie niejedna z Was powie teraz: O JEZU!!!!! Wybaczam:laugh2::laugh2::laugh2:

no i tempo pracy na lekcjach tej klasy było "zabójcze", oni wiecznie tłumaczyli mi, ze czegoś nie rozumieją, a ja nie potrafię przejsc do następnego tematu mając poczucie,ze nie wszystko jest jasne, wiec tłumaczyliśmy to sobie. Nieraz do jednego przykładu wracaliśmy 2 razy :-(:-(:-(
I padł zarzut na zebraniu pod moim adresem, ze tak niewiele robie na lekcjach matematyki!!!!!!! Jak to usłyszałam,to myslałam,ze padne i oczy wyjda mi z orbit!!!!!!!!!
 
ojojoj Kinia - masz problemy... w sumie największe z rodzicami...

postępujesz słusznie (obniżanie ocen, itp) ale jeżeli chodzi o tę druga sytuację to może rodzice nie wiedzieli na czym problem polega i z boku rzeczywiście mogło to wyglądać na wolne tempo...

ciekawe co by powiedzieli na moje tempo - od 6 lekcji wałkuję orotgrafię ch i h (śród gimnazjalistó) a oni nadal wahadło, i druh piszą przez ch :)


ale pano która uzyła ich wczesniej uważała że ortogafii to ich się nie da nauczyć i nie uczyła - ja akurat wychodze z założenia że się da każdego (dyslektyk zrobił mi 1 błąd na kartkówce z ortogtamów z lekcji - tutaj najbardziej ćwiczę umiejętność czytania reguł)

nie umiem Ci nic doradzić ,ja pracuję w z uczniami trudnymi ale bez wtrącania się rodzicó - i to just duży plus (mam nadzieję ze za to nie odbiora nam dodatku za warunki trudne :) - bo bez rodzicó jest duuużo łatwiej )
 
reklama
Kinga- jesteś na pewno wspaniałym nauczycielem, bardzo zaangażowanym w swoją pracę (czego świadectwem są twoje posty)- starasz sie opanowac trudne sytuacje i zależy Ci na wiedzy uczniów. Może jak sama wytłumaczysz rodzicom, to zrozumieją dlaczego w tej klasie tak wolno materiał sie posuwa. Co do pierwszej sprawy, to mam nadzieję, że się nie pogniewasz, ale jako belfer i matka w jednym nie chciałabym aby Daria miała złe oceny za brak papieru, a nie za braki w wiedzy matematycznej. A nie dało się wpisać im uwag za zachowanie? W końcu to ich zachowanie było naganne.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry