• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Wątek dla mam karmiących piersią

sposoby na "odbudowanie" laktacji???

częste przystawianie do cyca, leżenie w łóżku i odpoczywanie (spanie ile się da), piwko karmi, herbatki na laktację, pozytywne myślenie i nie stresowanie się.
może pyszne śniadanie do łóżka na dobry początek dnia ?
i taki spokojny dzień, bez nerwów i pośpiechu, z dobrym jedzonkiem, telwizorkiem lub książką ?
wiem, że ciężko to wykonać, ale może warto poleniuchować przez chwilę ?
 
reklama
Poletka, potwierdzam to, co napisała Aga_q: ja przerabiałam jazdy z laktacją w drugim i trzecim miesiącu (ze trzy kryzysy miałam). Trzeba po prostu spędzać jak najwięcej czasu z dzieckiem, najlepiej w łóżku, niech sobie cycuje choćby i co 5 minut - po kropelce sobie naciągnie. A piersi zrozumieją, że mają produkować i tyle. Dla Ciebie herbatki laktacyjne i dobre jedzonko oraz wiara w powodzenie całej imprezy - sztuczne mleko schowaj do najgłębszej szafki i o nim zapomnij. W końcu przed epoką butelkową całe pokolenia kobiet karmiły swoje dzieci i robiły to tak skutecznie, że obecnie rasa ludzka przestaje nam się mieścić na tej planecie. Znaczy - do tego jesteśmy stworzone.

A w ogóle to jesteś już którąś znaną mi osobą, która w czwartym/piątym miesiącu ma kryzys pokarmu. Widocznie to taki etap, trzeba przez to przejść. Na pocieszenie dodam, że te znajome karmiły/karmią do 1,5 roczku bez problemów :-)
 
poletka- któraś z dziewczyn jak tylko nam się dzieciaczki urodziły pisała "wizualizacja", strasznie mi się to spodobało... wyobrażasz sobie, że Twoje piersi są przepełnione mlekiem i tryskają... moja głowa chyba myśli, że to prawda :laugh2::laugh2::laugh2:
bo napiję się trochę wody pomyśle pozytywnie i znów mam "dorodne mleczne" a nie "puste flaki":-p:-p;-);-) powodzenia

wszystkie dziewczyny- dzięki za odpowiedzi apropos @.... troche czasu mnie nie było...:happy:
 
Dziewczyny jak karmicie dzieci w nocy na lezaco, to rozumiem, ze ich nie odbijacie po jedzeniu??

oczywiście Celinko :tak:
przynajmniej ja tak robię.
bo jak tu odbić dziecko skoro ja już śpię jak on kończy jeść ;-)
mój Młody je leżąc na boczku - styl "brzuszek do brzuszka".
jak skończy jeść to się odczepia i śpi dalej. jeśli ma mu się coś ulać to się ulewa na tetrową pieluszkę, na której ma głowę.
jak w środku nocy zmieniamy się miejscami żeby było jedzenie z drugiego cycka, to Skrzacik leży na drugim boczku.
oczywiście w trakcie nocy czasem odwróci się tak, że śpi na pleckach, ale chyba za szybko tak nie robi, bo mi się nie zakrztusił jeszcze.
 
reklama
Ja mam dokładnie tak, jak Aga_q.
Odbijam bardzo rzadko, tylko wtedy, gdy mi się Maja odczepia od piersi z płaczem (nauczyłam się po niej poznawać, kiedy się bidulka zapowietrzyła ;-)). A jak zaśnie, to niech sobie śpi na zdrowie.
A dla tych co odbijają, moja znajoma poradziła mi aby zamiast się podnosić, to odbijać opierając sobie malucha brzuszkiem o biodro (o ile leżymy na boku, oczywiście).
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry