• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Wątek dla mam karmiących piersią

poletka u mnie kryzys w 5 miesiącu trwł 2 tyg ale ja walczyłam tak, że czesto przystawiałam malucha do piersi i jak opróżniał mi obie na raz to dopiero dokarmiałam sztucznym (bo niestey nie mogłam wytrzymać głośnego z głodu płaczu córeńki :zawstydzona/y::-() moze i źle robiłam z tym dokarmianiem no ale trudno. Po tym jak piłam dużo wody, herbatek (min 3 dziennie) i co 2 dzień karmi to jakoś się wszystko ustabilizowało :sorry: (zajeło mi ti około 5 dni)
Pamietaj o tym że piersi masz pełne, tryskająe mlekiem i nie daj Boże nie sprawdzaj ręką czy są flaczki czy nie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Bo sama wiem po sobie że flaczki u mnie były i jak je dotknełam to cały czar związany z mleką rzeka prysnął i znów kuracja wizualizaji od nowa (a za każdym razem jest trudniej niestety)
Powodzenia będzie dobrze :happy:
 
reklama
Bo sama wiem po sobie że flaczki u mnie były i jak je dotknełam to cały czar związany z mleką rzeka prysnął i znów kuracja wizualizaji od nowa (a za każdym razem jest trudniej niestety)
U mnie flaczki są i teraz, a jak młoda zaciągnie, to mleko tak tryska, że aż się krztusi. Gdzieś przeczytałam fajne porównanie: dobrze działające piersi to fabryka, nie magazyn. :-)
 
Leika - mam pytanie do Ciebie w temacie herbatki.
pisałaś kiedyś o granulowanej rumiankowej:

U mojego synka, który w niemowlęctwie miał problemy z kupką, działała rewelacyjnie. Stosowałam herbatkę Hipp.

ile takiej herbatki podawać ?
i jak ?
rozrobić ileś mililitrów i podawać na raz, czy w odstępach po kilka łyków ?

chyba muszę wprowadzić Skrzatowi, bo nadal brzydzi się robieniem kupy, a jak już dzisiaj zrobił to była taka .... nieciekawa :baffled:
 
Dzięki dziewczyny za dobre słowa:tak:Jak dobrze, że powstał ten wątek bo moje "wołanie o wsparcie" zostało zauważone:happy:
Mleko owszem kupiłam ale jest dokładnie na dnie dolnej szuflady. Może i bym nie kupowała gdyby nie niedzielne święto i zakaz handlu- bałam się, że w razie co szybko nie znajdziemy a ja nie zniosłabym płaczącego głodnego dziecka. Dzis najchetniej oddałabym tą paczkę do sklepu:)
Robię tak jak napisałyście- ciągle Niunię przystawiam i narazie jakoś leci:tak:Z odpoczynkiem u mnie kiepsko bo nikt by mi nie ugotował obiadu czy podał śniadanka do łóżka- niestety:-( Do tego rano i tak muszę wstawać żeby odprowadzić starszaka do przedszkola więc od razu zaliczam z Małą spacerek. Mąż wcześnie do pracy jedzie dlatego to ja zajmuję się dziećmi. No i poza tym jak to w domu jest dużo do zrobienia i nikt niestety mi nie pomaga:-( Do tej pory wszysto było ok i Niunia grubiutka ale ja się nie poddaje i bardzooooo chcę karmić ją nadal- jeszcze będzie mleczko do pełna!!!
 
jeszcze będzie mleczko do pełna!!!
Oczywiście że będzie :-) Poza tym pomyśl sobie, że jak teraz już wrócicie do mlecznego potopu (a jak to Aga pisała, zazwyczaj to trwa 4-5 dni), to już wszystkie problemy za Tobą. Nie słyszałam o późniejszych kryzysach pokarmu :-) Następny ciężki etap czeka Cię w drugą stronę - jak już będziesz chciała odstawić od piersi, a to mleko będzie ciągle lecieć i lecieć... Słyszałam, że nawet 6 tygodni po odstawieniu potrafi. I trzeba brać hormonki, żeby piersi nie bolały...
 
cieszy mnie to ale z drugiej strony nie moge sie doczekac jak w koncu bede mogla sie pozbyc wkladek laktacyjnych bo zuzywam ich w masakrycznych ilosciach :sorry:

Polecam wkładki wielorazowe (czyli takie do prania), naprawdę! Płacisz raz i masz na zawsze (np także na kolejne dzieci), więc wychodzi znaaacczzznnniiieeee taniej i ekologicznie ;-):tak::tak:

Poletka - ja też mogę tylko potwierdzić to, co już dziewczyny napisały - położyć się do łóżka z dzieckiem i dobrą książką na dzień, góra dwa. I niech młode ssa ile wlezie, niech ciumka nawet pozornie pustą pierś.
Na laktację dobrze działają koper wloski, anyż, kminek.
Dobre są też herbatka z jęczmienia lub owsa (mogę Ci podać przepis jak chcesz). Unikaj zimnych termicznie dań, surówek, lodów. Pomyśl o jakichś ćwiczeniach rozluźniających, zrob sobie relaksującą, ciepłą, długą kąpiel.
Looknij też na ten przepis:
chusty.info • Zaloguj

Dziewczyny jak karmicie dzieci w nocy na lezaco, to rozumiem, ze ich nie odbijacie po jedzeniu??

Nie, nie odbijam :tak:
 
Leika - mam pytanie do Ciebie w temacie herbatki.
pisałaś kiedyś o granulowanej rumiankowej:



ile takiej herbatki podawać ?
i jak ?
rozrobić ileś mililitrów i podawać na raz, czy w odstępach po kilka łyków ?

chyba muszę wprowadzić Skrzatowi, bo nadal brzydzi się robieniem kupy, a jak już dzisiaj zrobił to była taka .... nieciekawa :baffled:

Robiłam 100 ml bo taki jest przepis na pudełku -> łyżeczkę granulatu rozpuszcza się w 100 ml wody. Wypijał zależnie od wieku, od 30 do 80 ml. Ale on miał te zaparcia bardzo rzadko, herbatkę stosowałam w sumie kilkakrotnie tylko.
 
reklama
Poletka super. Mleczko nie ma prawa sie skonczyc!
Musze sie pochwalic. Dzisiaj 2 z 4 nocnych karmien bylo na leząco. Maly nawet nie protestowal. Chyba byl zbyt zaspany ;-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry