anik567
:) :) :)
poletka u mnie kryzys w 5 miesiącu trwł 2 tyg ale ja walczyłam tak, że czesto przystawiałam malucha do piersi i jak opróżniał mi obie na raz to dopiero dokarmiałam sztucznym (bo niestey nie mogłam wytrzymać głośnego z głodu płaczu córeńki
:-() moze i źle robiłam z tym dokarmianiem no ale trudno. Po tym jak piłam dużo wody, herbatek (min 3 dziennie) i co 2 dzień karmi to jakoś się wszystko ustabilizowało
(zajeło mi ti około 5 dni)
Pamietaj o tym że piersi masz pełne, tryskająe mlekiem i nie daj Boże nie sprawdzaj ręką czy są flaczki czy nie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Bo sama wiem po sobie że flaczki u mnie były i jak je dotknełam to cały czar związany z mleką rzeka prysnął i znów kuracja wizualizaji od nowa (a za każdym razem jest trudniej niestety)
Powodzenia będzie dobrze
:-() moze i źle robiłam z tym dokarmianiem no ale trudno. Po tym jak piłam dużo wody, herbatek (min 3 dziennie) i co 2 dzień karmi to jakoś się wszystko ustabilizowało
(zajeło mi ti około 5 dni)Pamietaj o tym że piersi masz pełne, tryskająe mlekiem i nie daj Boże nie sprawdzaj ręką czy są flaczki czy nie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Bo sama wiem po sobie że flaczki u mnie były i jak je dotknełam to cały czar związany z mleką rzeka prysnął i znów kuracja wizualizaji od nowa (a za każdym razem jest trudniej niestety)
Powodzenia będzie dobrze


Jak dobrze, że powstał ten wątek bo moje "wołanie o wsparcie" zostało zauważone