u nas w standardzie jest tak:
godziny takie mniej wiecej podaję.
6/30-7 cycek na powitanie dnia (Skrzat wita z radością, matka z mniejszym entuzjazmem. cycek jest w zasadzie z mojego lenistwa - żebym mogła jeszcze z 10 minut poleżeć w spokoju);
8-8/30 kleik kukurydziany na 150 ml mleka modyfikowanego i do tego 3-4 łyżeczki owoców dla smaku. czesem jest coś innego dla urozmaicenia śniadań;
11/30-12 misiowy jogurcik (teraz jemy malinowy, bo jakoś nie ma naturalnego w sklepach)
14-14/30 obiadek wpostaci mięsnego słoiczka - niestey tego małego 130 ml.
soiczki niestety muszę dawać te dla młodszych dzieci - papkowate, bo tych z grudkami odmawia :-( krztusi się i tyle z jedzenia.
16/30-17 deserek owocowy 130 ml. ostatnio ulubiona jest sałatka z owoców lata z bobo vity.
19-19/30 kaszka mleczna na około 160 ml wody
20 cycek po kąpaniu.
w międzyczasie coś tam pije, ale niewiele.
ostatnio mu podpasował sok bobo fruta marchew-jabłko-banan bez curku, po 6-mcu. rozcieńczam wodą. nie wiem czy to nie jest chwilowy kaprys.
poza tym woda.
nic innego nie wchodzi z picia.
niestety pije zbyt mało :-(
===
czyli ja mam dwa problemy kulinarne;
po pierwsze primo - mao pije;
po drugie primo - je tylko papki.
no i sama nie wiem czy to co Skrzat zjada - to jest wystarczajaca ilość mleka na dobę
