• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Wątek dla mam karmiących piersią

oj to nie wesoło :-(

kurcze a czemu nie chcesz dawać mu cyca w nocy, chyba oboje byście byli wyspani (pewni o tym już pisałaś i cos przeoczyłam na innym wątku) :eek:

Byśmy byli wyspani jakby nie budził sie 8 razy w nocy zeby potrzymać cycka w gębie bez ssania. Pewnie dlatego teraz mnie cycki nie bola bo wiecej go trzymal niz rozbudzal laktacje..
 
reklama
Ja Wam powiem, ze jak pomysle o odstawieniu od piersi Bartka, to mi sie slabo robi. Nie potrafilabym teraz tego zrobic. Widac, ze on tego bardzo teraz potrzebuje. Niestety od 2 nocy spi w nocy tylko z cycem w buzi. Jak mocniej przysnie i cyc mu wypadnie, to momentalnie sie budzi i placze.Mam nadzieje,ze za jakis czas mu przejdzie i bedzie mial cyca w buzi tylko jak bedzie glodny. Czekam cierpliwie.
 
"dorciak6Odp: Wątek dla mam karmiących piersią
My tez powoli odstawiamy się a właściwie zosia sama się odstawia od piersi, w ciągu dnia nie chce juz wcale "
U nas podobnie- Maja w dzień nie je cyca , tylko w nocy , martwię się ,bo w związku z tym przestała pić cokolwieg płynów w dzień ponieważ nie toleruje herbatek , wody soczków.....:-(
W ciągu dnia rano po nocnym karmieniach dopiero około 10-tej je kaszkę potem ok 14-tej obiadek , następnie deserek 16 - 17 i na kolację kaszkę :happy:
 
u nas w standardzie jest tak:
godziny takie mniej wiecej podaję.
6/30-7 cycek na powitanie dnia (Skrzat wita z radością, matka z mniejszym entuzjazmem. cycek jest w zasadzie z mojego lenistwa - żebym mogła jeszcze z 10 minut poleżeć w spokoju);
8-8/30 kleik kukurydziany na 150 ml mleka modyfikowanego i do tego 3-4 łyżeczki owoców dla smaku. czesem jest coś innego dla urozmaicenia śniadań;
11/30-12 misiowy jogurcik (teraz jemy malinowy, bo jakoś nie ma naturalnego w sklepach)
14-14/30 obiadek wpostaci mięsnego słoiczka - niestey tego małego 130 ml.
soiczki niestety muszę dawać te dla młodszych dzieci - papkowate, bo tych z grudkami odmawia :-( krztusi się i tyle z jedzenia.
16/30-17 deserek owocowy 130 ml. ostatnio ulubiona jest sałatka z owoców lata z bobo vity.
19-19/30 kaszka mleczna na około 160 ml wody
20 cycek po kąpaniu.

w międzyczasie coś tam pije, ale niewiele.
ostatnio mu podpasował sok bobo fruta marchew-jabłko-banan bez curku, po 6-mcu. rozcieńczam wodą. nie wiem czy to nie jest chwilowy kaprys.
poza tym woda.
nic innego nie wchodzi z picia.
niestety pije zbyt mało :-(

===

czyli ja mam dwa problemy kulinarne;
po pierwsze primo - mao pije;
po drugie primo - je tylko papki.

no i sama nie wiem czy to co Skrzat zjada - to jest wystarczajaca ilość mleka na dobę :eek:
 
u Nas wyglada to tak:
6-6:30- cyc po pobudce
8:30- cyc i drzemka ok 1h
11- kaszka Holle na wodzie z owocami ok 200ml
14- cyc i drzemka ok 1-1,5h
17- obiadek (duzy sloik)
18-18:30- drzemka ok 0,5h
19:30-20- kaszka mleczna lub deserek z jogurtem
20:30-kapiel i cyc na noc
24-1- cyc
3-4- cyc
w koncu nie je juz co 2h w nocy... :-)
 
ech, moja znowuż praktycznie na samym mleku żyje :sorry: trzy razy dziennie daję jej coś innego niż moje mleko, ale nadal zjada kilka łyżeczek - no ale przynajmniej obiadku zje mi ok 5 łyżeczek a nie tak jak przez ostatni miesiąc w ogóle.
 
mamjakty wczoraj rozmawiałam z położną laktacyjną bo już nie mam siły na mojego niejadka. I kazała mi tak robić żeby przed każdym deserkiem, kaszką, obiadkiem dawać małej pierś na chwile (parę łyków) i wtedy posadzić do krzesełka i podać inne jedzonko i po tym jedzonku też podać pierś na zasadzie popić no chyba że Ola wypija coś z kubeczka bo moja nadal nic.
W nocy pierś na żądanie.
I u nas rano było tak:
7.00 pobudka parę łyków cyca + kaszka 110 ml wody zjadła całą i cyc do popicia.
9.00 drzemka pół godziny ale wstała z humorem
10.00 cyc + słoik deserku i cyc do popicia.
12.00 drzemka
jak wstanie bedzie cyc i obiadek i zobaczymy czy zje.
Nie wiem czy ta metoda zadziałała czy to jest tylko jednorazowy wybryk ale ciesze się że chociaż to zjadła.
Bo do tej pory znowu był tylko cyc nic innego nie ruszyła.
 
hmm, ciekawa metoda, ale kurczak, jak moja się dossa do cyca to mocno trzyma i porządnie ssie - więc co, mam jej wyjąć pierś z buzi? nie wiem czy ryku nie byłoby... ale warto spróbować :tak:
 
mamjakty ja też się o to bałam że będzie ryk ale nie, ja po prostu ją odrywam czy jak ssie mocno to wkładam mały palec i wstajemy i idziemy do krzesełka i jemy i jak na razie jest oki.
 
reklama
no to ja się martwię że już słabo cyca cycka, że sie krztusi słoikami po 6 m-cy z grudami, a widzę że to poprostu normalne kolejny etap PROBLEMÓW z jedzeniem :sorry:
już mnie starszą że do końca będę podawać papki :eek:
a co ja zrobie jak się krztusi,
...ale czytam że niektóre dzieci od cycka odchodzą a niektór wrecz odwrotnie na nim wiszą.

Rondzia i Celinka, w waszym przypadku cycek nie tylko jest do karmienia, ale tez świetnie zastępuje smoka :sorry: Współczuję, ale ja już to przerobiłam, tyle że wcześniej, jak każde karmienie trwało godzinę
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry