reklama

Wcześniaki z 33 tc

Kamea i FraniowaMamo, bardzo dziękuję za wyczerpującą odpowiedź :-) Co prawda widzę, że im więcej się wie tym więcej znaków zapytania się pojawia, ale inaczej nie miałabym nawet pojęcia, że taki poziom "niby w normie" to jednak nie jest w normie. Wyniki Adasia widziała nasza pediatra i nie skomentowała, więc chyba uznała, że są w porządku. Skierowanie do poradni endokrynologicznej dostaliśmy już wcześniej - ze względu na to, że Adaś bardzo mało przybiera na wadze. Termin mieliśmy na październik i jak zapytałam czy spokojnie możemy czekać do tego czasu to pediatra powiedziała, że tak, nic się takiego nie dzieje.
A tak swoją drogą - zdaje mi się, że ja gdzieś we Wrocławiu w sklepie widziałam kaszki Milupa, ale na cenę nawet nie patrzyłam.
 
reklama
Monika, mały tak reaguje przy masazu bo ma problemy z czuciem powierzchniowym - zobacz jak mocniej go dociśniesz to jest spokój - czyli czucie głębokie ok, ale jak wykonujesz ruch delikatniejszy to jest problem. A spytam z ciekawości - jak jest u was z zasypianiem? Zasypia bez problemu? (pytanie ma związek z czuciem właśnie)
Jeśli chodzi o zasypianie to dostałam promocję :-p Kładę małego do łóżeczka, daję buziaczka i wychodzę z pokoju. Tyle:tak: Teraz uwielbia przytulać się do pieluszki. Oskarek nie lubi lulania, a na rękach w pozycji leżącej to zaraz płacze i tak ma od początku. Albo trzymam go w pionie, albo brzuszkiem do podłogi. Nie lubi mocnego przytulania, ale faktycznie jak go mocniej przytrzymam za rączki to jest spokój.
Majka chyba musisz jeszcze raz skonsultować z endo. te wyniki. A dawno były robione? Bo czytałam że teraz Adaś nie chce nic jeść i bardzo chudziutki jest. Całkiem możliwe że te problemy z tarczycą są powodem tak małej wagi.
Mój Oskarek też ma ostatnio różnie z jedzeniem ale i tak 7kg na osiem miesięcy to ładna waga.
 
Franiowamamo historia z wibratorem przekomiczna chciałabym zobaczyć miny tych ludzi co to widzieli:-D
co do spania to my się kładziemy na łóżko śpiewamy piosenki łaskoczemy się czytamy bajki a jak już mały odpływa to daje mu monia pieluchę tetrową i mam spokój;-)

hmm.. tak się rozpisałyście o tym TSH i sama zaczynam się zastanawiać nad tym badaniem w ciąży dosyć późno wykryli u nie niedoczynność tarczycy są jakieś objawy mogące wskazywać na problemy z tarczycą?? a tak poza tym ile wasze maluchy dziennie wypijają płynów (prócz mleka) bo u mnie to jest 1,5-2l dziennie 1 litr to przez noc wypija a podobno jak dziecko dużo pije to może mieć cukrzyce??:eek:
 
W sobote odwiedziły nas BB-mamy. W pewnym momencie z pojemnika z zabawkami Franiu wyciągnął swój wibrator:)
Ależ dziewczyny miały ubaw:tak::-)

Magdzik, faktycznie duzo:szok: W tym wieku to bilans powinien wynosić chyba 850 ml, jakoś tak kurka.. A co na to pediatra?
I przy cukrzycy sa też inne objawy, ale zamiast snuć domysły i się denerwować może skontaktuj sie z Wasza pediatrą..

Monika, to ze Oskarek nie lubi lulania tez może wskazywać na zaburzenia SI. Franiu tak miał. Pierwsze ćwiczenia polegały na bujaniu na platformie ruchem liniowym. W ogóle nie tolerował np ruchu po ósemkach. A teraz? Od kilku dni kula sie jak szalony na materacu:) I uwielbia bujanie, wyrzuty do góry, samoloty i inne. Wiesz, to wszystko są takie moje wynurzenia-laika. Dobrze by było, żeby małego obejrzał DOBRY terapeuta SI. Ale naprawde dobry, bo wielu jest takich, wiesz...czary-mary. Zawsze pytaj czy maja ukończony drugi stopień. Jak tylko pierwszy, to podziękuj pieknie za rozmowę i nawet przez próg nie przechodź.
 
Magdzik mi też się wydaje że bardzo dużo tych płynów jak na takie małe dziecko. Może warto by jakieś badania kontrolne zrobić?
FraniowaMamo ostatnio jak byłam u tej pani doktor od rehabilitacji to stwierdziła że Oskarek jest za mały na terapię SI:eek: Wyrzuty do góry to Junior lubi ale na rękach go nie położę. A możesz mi powiedzieć jakie są konsekwencje nieleczonego zaburzenia SI?
Kurcze, u nas jest ciężko o dobrego specjalistę:cool:
A tak swoją drogą to Ty już takim laikiem nie jesteś i z takim doświadczeniem mogłabyś niezłą książkę napisać z poradami dla mam wcześniaków:tak:

Od wczoraj mały strasznie się buntuje do jedzenia i nie chce jeść obiadków. Zaczyna od odruchu wymiotnego a kończy na dławieniu się:szok: Nie wiem o co chodzi. Najpierw myślałam że może jakieś ząbki się szykują ale zaglądałam do buzi i jeszcze nic nie wskazuje żeby miało się cokolwiek wyrżnąć. Nawet smarowałam dziąsełka żelem ale i tak nie chce jeść. Wczoraj to nawet mleczka nie chciał zjeść:eek: Dzisiaj je mleczko i deserki, ale strasznie jest niespokojny, taki pobudzony. Soczkami się krztusi i dławi.
Rano muszę siku złapać i do badania dać, (mamy takie zalecenia, chodzi o tą wadliwą nerkę) jak tam będzie wszystko ok to nie wiem co robić. Przeczekać parę dni aż mu się odwidzi z tym niejedzeniem czy co ?
 
Cześć Dziewczyny. U nas (aż boję się głośno mówić, żeby znowu coś nie wyniknęło niedobrego...)dobre wieści. w poniedziałaek powtarzalismy badania i okazało się, że fosfor w normie... uffff. TSH ładne, dawka pozostała niezmieniona. No i endokrynolog była b. zadowolona z tego jak rozwija się Kuba, że taki kontaktowy, rozgadany i ciekawy wszystkiego...no jak to zreszta dziecko. Tak go chwaliła, że aż mi głupio się zrobiło. Także narazie mamy chwile spokojuchwilo trwaj...!
 
No właśnie, my matki wcześniaków boimy się głosno mówić i cieszyć tak na 100% ;-) taka juz nasza natura realistek
Ale głęboko wierzę że kiedyś będziemy krzyczeć z radości :tak:
Kamea tak jak mówisz chwilo trwaj... w nieskończoność, tego Wam życzę
 
Ostatnia edycja:
Kamea, super że jest wszystko w porządku!
Co tam ma Ci być głupio jak chwalą Kubę - nic tylko być dumną i szczęśliwą mamą :-)

Monik, z tym zasypianiem to chyba faktycznie dostałaś promocję ;-)
Jeśli chodzi o jedzenie to mieliśmy jakiś czas temu dokładnie to samo - był czas, że Adaś pięknie jadł, potrafił na jeden raz nawet prawie cały duży słoiczek zjeść, a jakoś miesiąc temu nagle zaczęły się problemy i to - tak jak u Was - największe z obiadkami. Deserki jeszcze jako tako jadł w śladowych ilościach, ale przy obiadach nie było siły - też odruch wymiotny, krztuszenie się. Zdarzało się nawet, że jak już coś zjadł to zwrócił zaraz po. Zastanawiałam się, czy nie chodziło o to, że próbowaliśmy mu dawać słoiczki dla nieco starszych dzieci (takie od 7-go miesiąca) - z większymi grudkami inną konsystencją. Ale później tych, które wcześniej lubił też już nie chciał. Ząbki akurat z pół miesiąca wcześniej mu wyszły i żadnych nowych się nie spodziewaliśmy. Trwało to jakieś 3 tygodnie. Teraz jest troszkę lepiej i właściwie nadal nie wiem, o co chodziło.

Niestety przez ten czas Adaś nie tylko nie przybrał na wadze, ale wręcz schudł. Teraz waży 6,5 kg. Nasza pediatra, jak do tej pory twierdziła, że dzieci urodzone z hipotrofią tak miewają, że są sporo mniejsze, to tym razem się chyba jednak zaniepokoiła, że dziecko nie tylko nie przybiera, ale nawet chudnie - w sumie bez jakiś innych problemów zdrowotnych typu biegunka. Dostaliśmy skierowanie do gastrologa i mamy się nastawić, że mogą nas chcieć przyjąć do szpitala na czas badań :-(
Do tego komentarze rodziny typu weź go lepiej karm/dawaj mu kanapeczki/wciskaj jedzenie i inne tego typu cudowne rady, jakbym się wcale nie starała, żeby Adaś więcej jadł.
 
Ostatnia edycja:
Do tego komentarze rodziny typu weź go lepiej karm/dawaj mu kanapeczki/wciskaj jedzenie i inne tego typu cudowne rady, jakbym się wcale nie starała, żeby Adaś więcej jadł.

Nie przejmuj się tym co inni gadają, ja mam tak samo jak jestem u rodziny, ciągle słysze, że powinnam więcej czasu poświecić na karmienie Aleksa... hahaha jak wiecej czasu??? Jak on jest najedzony to wyciaga jedzenie z buzi i za chiny nic więcej nie przełknie
no.gif
czyli według nich mam jeszcze siedzieć z nim pół godziny i w kółko wkładac mu do ust to co on wypluje (śmiechu warte). Kiedyś przy rodzinnym obiedzie Aleks zjadł tyle ile zjadł i więcej nie chciał wtedy mama zaczęła gorączkowac że tak mało zjadł i może coś innego by zjadł... a może to... a może tamto... Nalatała się kobieta a Aleks i tak na wszystko co przyniosła mówił BEEE
laugh.gif
Wtedy sie przekonała że Aluś po prostu tak je i już.

Jeśli kiedyś znów ktos Ci zwróci uwagę co do karmienia Adasia może zaproś tę osobe do siebie i niech nakarmi małego i że bedziesz bardzo wdzięczna jeśli wtedy mały zje więcej niż normalnie
wink2.gif


Mam nadzieję że bez szpitala się obejdzie i wyjaśni - trzymam kciuki zeby wszystko było ok
 
reklama
Majka z Oskarkiem to mam promocję jeśli chodzi o zasypianie, ale za to Maję muszę nadal co wieczór lulać, śpiewać i cudować;-)
Powiedz mi czy Adaś miał kiedyś robione USG w kierunku refluksu? JA się zastanawiam czy to właśnie nie powód tego nie jedzenia u mojego Oskarka. Wiem że jest refluks przy którym dzieci bardzo wymiotują (moja Maja taki ma) ale jest też taki refluks utajony gdzie dzieci nie wymiotują ale przez to są większe problemy. A może to niejedzenie to tylko takie przejściowe jest?
Jutro będę u pediatry to się podpytam. Dzisiaj robiłam badania moczu mojej Majeczce i wyniki są bardzo złe. Boję się że infekcja zahaczyła o nerki:no:
A do szpitala to pewnie na pobyt dzienny Was wezmą. W tym roku właśnie z Mają byłam na takim pobycie dziennym. Porobili wszystkie badania - krew, mocz, stolec, USG, EKG i wypuścili nas do domu. Plus z takiego pobytu jest taki że nie musisz po wszystkich specjalistach i laboratoriach sama ganiać tylko wszystko masz kompleksowo na miejscu.
Kamea no to trzymam kciuki żeby ta chwila trwała już w nieskończoność:tak:
Beti babcie, jeśli chodzi o karmienie dzieci, to są w tej kwestii najgorsze. Najchętniej to by non stop pakowały dziecku jedzenie do buzi i jak by się dało to tłuczkiem upychały:szok::-D Chyba pozostałości mają po ciężkich czasach gdzie o jedzenie trzeba było walczyć w codziennych kolejkach po mięso.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry