Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
Bubbles pamiętam jak martwiliśmy się naczyniakiem Krzysia na brzuszku jak wysłano nas do onkologa, jest wielki i wypukły, trzeba go co jakiś czas sprawdzać czy nie ma zmian. Okropne przeżycia... Pamiętamy o Was w modlitwie.
Bubbles co mam powiedzieć... łzy lecą same, to jest okropnie niesprawiedliwe, jakiś koszmar... Mogę tylko wirtualnie przytulić i wiedz, że cały czas o was myślę. Gdybyście potrzebowali jakiejkolwiek pomocy, nie wstydźcie się poprosić.
Czy ta okropna choroba... czy to jest nerwiak płodowy? Neuroblastoma? Czy dopiero po biopsji będzie wiadomo?
Bubbles, nie chce się wierzyć, że coś takiego może się przydarzyć i to takiemu maleństwu. Płacze chyba każda z nas czytając o Filipku, każda patrzy na swoje dziecko i nie może wyobrazić sobie tego bólu. Wiem, że jesteś załamana, ale jesteście pod dobrą opieką i wierzę, ze Oni Wam pomogą. Musicie być silni dla tego Maleństwa, mimo że serce się rozdziera.
Bubbles myślę zawsze o Was jak wchodzę na bb, trzymamy kciukasy z juniorem oby wynik biopsji wykluczył złośliwy, a guzka szybko pokonacie i Filipek szybko wróci do domku zdrowy! Wysyłamy Wam dużo siły i energii
Kilka lat temu w laska z centrum w którym pracowałam urodziła synka.Jak miał dwa miesiące okazało się,że ma w brzuszku guza który rósł..Przeszedł szereg badań, leczenie, które sprawiło,że przestał się powiększać,potem operacja...Operacja się powiodła i teraz maluszek jest wesołym czterolatkiem. Bubbles wierzę,że i Wam się uda!