Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
bubbles powiedziała mi co i jak :
w środę o 14 wracają do szpitala i pani onkolog gadała z nią o chemii dla małego :-(
bo po usg i rezonansie uznali ze to jest jakiś guz :-(
no i ma 5 cm ponoć i się rozrasta.. także poważna sprawa :-(
bubbles pisała że czuje się jak w jakimś koszmarze... no i że jej ciężko z tym wsyztskim...
ale wcale się nie dziwię
w środe jak będą robić tą biopsję to będzie dokładnie wiedziała co i jak
aha i takie przypadki ponoć trafiają sie raz na kilka lat....
współczuję bardzo bubbles
mam nadzieje że nie będzie zła za to ze napisałam..a el sama mówiła że chce napisać
choć pewnie nie ma do tego głowy
także dziewczyny trzymajmy za nia i za małego ogromne kciuki bo naprawde są im potrzebne..
ja nawet jak to pisze to mam łzy w oczach :-(
&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&7
aha ja rozmawiałam ostatnio z bubbles i mówiła że wpadnie napisać co u niej .. ale nie wpadła, pewnie nie ma siły na to wszystko :-(
więc napisałam sama co się dowiedziałam ...mam nadzieję ze nie będzia miała mi za złe że ją uprzedziłam...
napisałam na odpowiednim wątku
O kurde
Trzymam kciuki zeby chemia okazała się niepotrzebna (jak rozumiem wszystko wyjaśni biopsja). To okropne że takie maleństwa już muszą przechodzić przez takie rzeczy ;( A pomysleć że chwilę temu byłam zirytowana bo Mikołaj mega marudny (sąsiedzi robią remont i co zaśnie to go budzi stukanie albo wiertło).
Trzymam kciuki mooooocno.