Kilka dni temu, zaraz po życzeniach Natkusi napisałam posta i oczywiście mi się usunął, jestem w tym mistrzynią. Po krótce:
Agagu, mam nadzieję, że już lepiej się czujesz, jak widać stawianie się brzucha to częsta przypadłość, ale razem ze skracającą się szyjką nie jest to najlepsze połączenie, więc masz racje, połóż Kacperka do łóżeczka. Szkoda że nie możesz tak jak ja siedzieć z laptopem w łóżeczku, zawsze to raźniej. Co do mocnej aktywności Kacperka, to nastaw się że po urodzeniu też będzie siłaczem. Piotruś taki silny że szok, nie daję mu rady z Jego podnoszeniem główki jak Go odbijam, nawet Mężowi czasem ciężko. Główkę dziś leżąc na brzuszku tak pięknie przewracał z boku na bok, a w zasadzie cały czas uniesioną miał jak wodziłam przed Jego noskiem obrazkiem z lewej strony na prawą :-)
Aneczka, błagam, powiedz że się pomyliłaś w pisaniu i nie kupiłaś 6 paczek tych okropnych podkładów. Też czytałam, że polecają, ale chyba ktoś kto je sprzedaje, bo ja bym ich nikomu nie poleciła. Taki większy zamiennik starych bella, tylko że nawet kleju nie mają i tylko te siateczkowe majty to trzymały. Zużyłam jedną paczkę, większych, a mniejszych nawet nie otworzyłam. Kupiłam też takie:
PODKŁADY POPORODOWE ** MINI **__HARTMANN__30 szt. (2213423941) - Allegro.pl - Więcej niż aukcje. Najlepsze oferty na największej platformie handlowej. i z tych byłam o wiele bardziej zadowolona. Co do majtek, to 2 sztuki tych siateczkowych wielorazowych bez problemu wystarczy bo one szybko schną a po kilku dniach już swoje majtusie będziesz nosiła, tylko bawełniane najlepiej.
Karwiczki, nawet nie mów o moim brzuchu pod koniec, dla przypomnienia:
Zobacz załącznik 451142Zobacz załącznik 451143 to są zdjęcia z 26 lutego. Super że z Karmelkiem wszystko dobrze, no a kręgosłup to niestety jeden z uroków bycia w ciąży, zmiana środka ciężkości robi swoje. Pocieszę Cię, że w 9 miesiącu kręgosłup przestał mnie boleć ale teraz chyba karmienie powoli zaczyna dawać o sobie znać
Natkusia, miejmy nadzieję, że to już ostatnia delegacja i dostanie tę pracę w kopalni.
Ten post zaczęłam pisać o 11 chyba, a jest już 17 prawie, niezłe mam tempo, ale pomiędzy zdjęciami a teraz byłam na spacerze 2h, bo u nas lato, 3x karmiłam i z 2 przebierałam pieluchę. Teraz idę poprasować, Tatuś relaksuje się po pracy z synkiem na balkonie. To pewnie jedyny letni tydzień w tym roku wiec łapiemy ile się da.