reklama

wiecznie niezadowolony

AGA kolezanka ostatnio sie rozwodzila i nie dostali rozwodu bo mieszkaja ze soba Maja mieszkanie kupione i zadno nie chce sie wyprowadzic I juz odrazu jej adwokta powiedzial ze jak sie mieszka razem to ciezko z rozwodem DOSTALI SEPARACJE ale po pol roku separacji moze skladac papiery znow o rozwod i wtedy juz rozwod dostanie nawet jak caly czas separacji nadal beda ze soba mieszkac a to juz jest totalna paranoja Nasuwa mi sir to ze sad chce zarobi bo i rozwod i separacja kosztuja po 600 zl Mnie na szczescie sad odroczyl splate tych 600 zl i rozwod lub separacje to zalezy co sad orzeknie mam za darmo ;-)
mozliwe Dorota,po to niby tak jakby byli razem
a powiedz mi czy oni maja oddzielne pokoje, kazde sobie gotuje, pierze,a tylko wspolna kuchnia czy lazienka??czy ona gotuje czy pierze razem dla siebia i dziecka i dla niego???niestety jest tak,ze dopiero jak jest rozwod mozna wnosic o podzial majatku ,aby np sprzedac mieszkanie i podzielic kase dwie czesc
Ja dostalam od reki jak tak mozna powiedzen,tylko my juz ponad dwa lata nie mieszkalismy razem i robilam taki myk,ze wnosilam najpierw o alimenty,a pozniej dopiero po pewnym czasie wnosilam o rozwod
 
reklama
ej dziołchy. co tu tak cicho?????????? nie macie na co narzekac czy jak???? hehe. zawsze sie cos znajdzie:-)

mowisz i masz!

po jakims tygodniu wzglednego spokoju wczoraj zaczela afera watrobowa... malz sobie umyslil watrobe na obiad a ja stanelam okoniem bo:
1. nie wyrabiam przy zapachu tego czegos
2. ciezarowki nie powinny jesc watrobki
3. Jasiek na diecie nie moze jesc watrobki tak zrobionej ja malz sobie zyczy...

od slowa do slowa wyszlo na to ze jestem wszystkiemu winna, dowiedzialam sie "rewelacji" o mojej mamie (stara spiewka mojego malza), ze obie jestesmy psychicznie chore i ze on zada abym sie poddala badaniom psychiatrycznym, ja nie wytrzymalam i powiedzialam jedno zdanie na temat jego mamy no i stanelo na tym ze albo mam "wykonywac polecenia" ale sie wyprowadzic... jako ze po 7 piwach malzowi sie czesto koncepcja zmianiala to potem jeszcze bylo haslo ze on sie wyprowadzi a przed 22:00 stwierdzil ze idzie spac do hotelu... nie biegalam do okna zeby sprawdzic gdzie idzie, nie wydzwanialam z blaganiem zeby wrocil... po godzinie sam przyszedl...
dzis tylko zapytalam czy zawiezie moje L4 do pracy - powiedzial ze tak...

nie wiem... moze jestem psychiczna ale ja nie zmieniam tak zdania co 5 minut... nie wiem czego sie trzymac i w co wierzyc ale jak malz chce zebym poszla to pojde do psychologa... jakos sie tego nie boja ;-)

pozdrawiam ;-)
 
babcia go wychowala w przeswiadczeniu ze jest 8 cudem swiata - nawet wziela na siebie wine za to ze nie napisal magisterki bo mu komputera nie kupila...

poza tym usmazenie watrobki jest tak skomplikowana czynnoscia ze nawet gdyby mial 4 raczki nie dalby chyba rady ;-)
 
hehehe. rubi ale sie usmialam z tej babci i tych rączek:-) wiesz co tacy faceci sa naprawde biedni.... zyja w przekonaniu ze sa pepkami swiata... a tu niespodzianka...ze jednak nie sa... a na dodatek trafia sie im zony zolzy jak my i wogole juz jest tragedia... toz to tylko im wspolczuc... hehe... ja nie wiem o czym ta Bozia myslala stwarzajac tego adama... to juz ten wąż byl bardziej kumaty... ;-)
 
i ja jak wychodziłam za mąż to byłam bardzo potulną niewiastą
a po urodzeniu dziecka zamieniłam się w heterę ;) ale tak trzeba ;) bo inaczej będą nam chodzić po głowie...
 
Ostatnia edycja:
proponuję, aby zamknąć ten wątek - zbyt wiele tu osobistych rzeczy piszemy
nie wiem jak to się robi - kto wie niech zadziała
chyba wszystkie mamy trochę postów, więc nie powinno być chyba problemu?
 
reklama
dziewczyny czytam Was i ciarki przechodzą mnie czasem po plecach.
Lorenko wytropiłam Cię tu! Dziewczyno! Gratuluję że wszystko się tak zaczęło układać, daj znać co u Ciebie!!!
Laski, podziwiam Was za siłę jaka w Was jest że stawiacie czoła swoim problemom. Trzymam kciuki za Was wszystkie!
Lorenka jak bąbelek?
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry