Dziewczyny, wielkie dzięki za słowa wsparcia i doping
Ewuniu, to piękne wieści!!!bardzo się cieszę, bo bardzo Wam dopinguję.najważniejsze, że Krzyś "jak dąb"to dacie radę!!!
Myszko, sorki, że na wieściach się nie zameldowałam.mea culpa.a co do Twojego sposobu na opóźnienie terminu, to przy drugim bobasie już na pewno tak zrobimy
Kaira, a u mnie to chyba nie czop jednak.sama już nie wiem.wczoraj tylko rano trochę i spokój.dziś rano znowu troszkę i spokój.to tak pomalutku schodzi?jeśli tak, to mam nadzieję, że nie będę musiała tyle czekać, bo jutro mam zamiar położyć się w szpitalu i koło 21 urodzić dzidka

a goście to mi się póki co zaczynają śnić.dziś mi się śniło, że ledwie wróciliśmy ze szpitala, a tu cały dom ludzi i jakiś kiełbas mi naznosili-ze 200kg tego było.i ja błagałam T żeby ich wygonił, a on zadowolony, bo mięcha ma po uszy
Jankesowa, pogadamy za parę tygodni mądralo jedna
kurka, a mi od dwóch dni opuchlizna z palców prawie nie schodzi i jeszcze cierpną w nocy...ta końcówka ciąży, to najdłuższy okres w moim życiu chyba