reklama

Wieści od cieżarówek

LucyF - mi tak naprawdę brzuszek wyskoczył teraz, na przełomie ostatniego miesiąca. Stąd ten szok np., przy wiązaniu butów, bo długo nie było nic, a tu nagle coś mi przeszkadza, fajnie, że mam schody w domu to sobie siadam na schody i wiążę, ale jak mi się rozwiązał but na ulicy to był problem :-D:baffled: No wcale ten Twój brzuszek mały nie jest, oj nie :-p
She - cieszę się, że wyniki lepsze, super. Czekamy wieczorkiem na zdjęcie Twojego brzusia też ;-)
 
reklama
Witam,

póki co tak bardziej samolubnie, tylko o sobie, bo nieprzytomna jestem.
Wczoraj miał do nas wpaść mój brat z dziewczyną, no i wpadł o 22, co skończyło się tym, że poszłam spać koło 00.30, a o 6 pobudka, bo byłam na 8 na ktg umówiona. W efekcie teraz to się nadaję tylko do leżenia na kanapie.
Na ktg ok, młody znów focha strzelił i się nie ruszał, choć pod gabinetem jak siedziałam to mi o mało żeber nie przestawił.

Odebrałam z poczty biustonosze do karmienia zakupione na allegro (jakieś takie zwykłe, tanie) trzeba będzie przymierzyć i sprawdzić, czy się w rozmiar wstrzeliłam.
Dokupiłam jeszcze dwie koszulki dla malucha, bo już głupieję, czy mam wystarczająco ubranek na początek czy nie.

Asiu, oj nie lubię otrzymywać przesyłek przez kuriera, bo z pocztą to zawsze wiadomo, że jak nie będzie cie w domu to zostanie avizo, odstoisz swoje na poczcie i dostaniesz przesyłkę, a przy kurierach to właśnie zawsze mam stracha, żeby się nie minąć i wkurza mnie takie całodzienne czuwanie/czekanie na kuriera.
Co do glukozy to ja chyba właśnie w 28 tc robiłam, ale od razu 75g.

Lili, Lucy, super brzuszki :-)
 
Dziewczyny jestem pod wrażeniem waszych brzuszkow :-D Piękne.

To prawda, mi tez jakos przed 30stym tyg czy po wyskoczył brzuch,a takto był mały,jakby go nie było.

Jesli chodzi o kuriera to on albo jest rano,alebo po 16stej zauwazylam,wiec zawsze jest ktos w domu.

Mam nerwa , probuje sie dodzwonic na poczte i nie moge,bo nikt nie odbiera ,a wozek ma mi przyjsc, kuzwa nie lubie tak czekac. Jak wiem,ze kurier ma przyjechac to czekam jeden dzien ,a nie 3 jak na poczcie. wrrr
 
A do mojego M przed chwilą dzwonił kurier, że stoi przy naszej sąsiadce i czy może jej zostawić paczkę. No i w ten sposób mam przesyłkę już w domu :-) Po ginie będę miała co oglądać... A ile się komentarzy nawystawiam :-)



Właśnie miałam takie spięcie przez telefon z podatniczką, że aż zagroziła odejściem z biura. Niech idzie, droga wolna. Ja płakać po niej nie będę. Ale czeka mnie druga odsłona, bo babsztyl tu jedzie. A tak mnie wyprowadziła z równowagi, że mam takie spięcie brzucha, że aż się boję... Nie chcę, a jednak funduję mojej Małej taki stres... Zabijcie mnie...
 
Ostatnia edycja:
she znam to:wściekła/y: najgorsza praca to praca gdzie masz bezposredni kontakt z innymi ludzmi:wściekła/y: i dlatego jestem na L4 zeby uniknac takich poje.... i nie stresowac malenstwa. wiem ze latwo powiedzec a trudniej zrobic ale nie denerwuj sie kochana
 
Ja się melduję....
Wczoraj wzięłam wieczorem 2 magnezy z b6 i dzisiaj rano to samo (zalecenie pani dr).... oprócz tego leżenie cały dzień (ominął mnie przez to egzamin,ale przecież dzidzia najważniejsza)...

no i póki co jest wszystko ok.... nic nie boli, nic nie ciągnie.... więc chyba daruję sobie dzisiaj izbę przyjęć.... jutro na usg się pewnie wszystko wyjaśni... spadam dalej leżakować....
 
Już po wizycie. Jestem szczęśliwa:) Szyjka pięknie sie wydlużyla, ujscie wygląda w miare normalnie. Mała duża i zdrowa. Mam prowadzić oszczędny tryb życia. Czyli duzo leżec , nie urządzac spacerów i stań. Moge pochodzić po domku lub wiadomo z mężem w jedno miejce moge podskoczyć ale nie przesadzać. Bo szyjka sie naprawiła za sprawą leków i leżenia. Wiec pewnei jak zaczne znowu za dużo łazić to będzie to samo.
Ale sie cieszę.
Potem jak was doczytam narazie musze odpocząć i coś zjeść:)
 
reklama
trzymam kciuki
Lili przepis

CIASTO LEMONKOWE

15 dag biszkoptów
½ kostki masła
1 galaretka cytrynowa
40 dag sera białego śmietankowego – chodzi o to , żeby się dobrze zmielił.(ja daje taki zmielony w wiaderku)

½ szklanki cukru kandyzowanego brązowego
1 cukier waniliowy
2 łyżki soku z limonki (kupić 2 limonki)
½ litra śmietany kremówki (Piątnica! Jak ta firma to może być 18% a nie kremówka)


Biszkopty pokruszyć na kawałki małe. Masło roztopić i dodać do biszkoptów. Wygnieść razem, zrobi się taka masa. Wyłożyć ją na tortownicę na spód, przygnieść ręką, żeby było płasko.

Galaretkę rozpuścić w połowie wody. Odstawić do ostygnięcia. Jak już będzie prawie zastygała – ser biały zmielić z cukrem waniliowym i 10 dag cukru brązowego (jak nie masz brązowego może być zwykły) oraz sokiem z limonki.

Reszta cukru brązowego jest do posypania ciasta. Jak kupisz 2 limonki to każdą przekrój na pół, od każdej z połówek odkrój 2 plasterki (będą do dekoracji) i z reszty wyciśniesz akurat 2 łyżki soku.

Teraz ubić śmietanę na sztywno. Piątnica się ubija. Jak będzie innej firmy – trzeba kupić kremówkę (33%) bo się nie ubije.

I następnie do tej ubitej na sztywno śmietany dodajemy po łyżce sera białego na przemian z galaretką. Cały czas miksując. Jak już wszystko dodane to przelewamy na wyłożoną biszkoptami formę i wkładamy do lodówki na parę godzin aż zastygnie.

[FONT=&quot]Jak zastygnie to dekorujemy plasterkami limonki i posypujemy cukrem brązowym. Jak nie ma cukru brązowego – to zwykłym nie posypujemy bo nie daje ładnego efektu[/FONT]
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry