Wiolka,
Martusionek – super wieści :-)
Carri – ogarniasz się jeszcze po urlopie?
Kasikz – Twoje dziewcze super, jest prześliczna, najważniejsze by była zdrowa

, ogarniesz się kochana i od razu będziesz czuć się lepiej ;-)
Kaira24 – a dlaczego masz na dzieję na styczniowe wstawanie zdjęć? Masz jakieś wątpliwości, których nie powinno być?
Aneczka_
77 – hehe G. za chwilkę będzie mógł sobie przed nazwiskiem „dr” postawić. Kochana ciesz się, że tak się interesuje
Aniołki – uważaj na siebie
Mysza84 – nadrabiam odpowiedzi na Twoje pytania



1) po cc dziecko leży nie przy Tobie tylko na intensywnej opiece nad noworodkami, niestety nie jesteś wstanie zrobić przy dziecku nic, nam oczywiście jak tylko mnie przywieźli na salę to Adę tez przywieźli, ale był z nami A. i tak długo jak był tak długo Ada była z nami, noc spędziłyśmy osobno bez karmienia, druga i trzecia doba dostawiana na karmienie i byłyśmy razem jak A. był, a jak Go nie było to była ze mną na moją prośbę, jakby zaczęła płakać to miałam guzik wzywający i miałam z niego korzystać, noc spędzona osobno – dostawiana na karmienie i potem mi ją zostawiały jeszcze i razem sobie spałyśmy, od czwartej doby byłyśmy razem w dzień i w nocy – ale ciężko jest szybko reagować jak jest się pociętym
2) najpierw dostawałam przez 2 doby dożylnie, potem lekarz powiedział, że wolałby żebym się przerzuciła na doustne i tak jest do dziś, zmniejszone mam tylko dawki, w tej chwili walczę by już nie brać, ale jak troszkę czasu spędzę z Adą to wieczorem rana rwie i żeby na spokojnie móc reagować w nocy to biorę paracetamol 2x
She – a Ty jeszcze tutaj???




nie kupowałam koła z dziurką,
Karolcia81 – trzymamy z Adą kciuki, będzie wszystko ok., kochaj to Maleństwo już teraz bezwarunkowo, niech czuje, że pragniesz Je całym sercem
Pati – jak tam panele?
Jeżynka – i co na obiad wymyśliłaś?

Ja wczoraj zrobiłam obiad i byłam wykończona, dostałam opieprz od A., że miałam poczekać na Niego
Diana_
81 – kochana zapomniałaś o nas, napisz jak tam Synek ;-)
Ola81 – jak się czujesz?
Wszystkiego dobrego w piątek 13. A my kolejną noc wyspani, choć mama zjadła smażoną pierś z kurczaka i bolał brzuszek, więc podjęłam decyzję, że tylko gotowane, bo wtedy ani Ada się nie męczy, ani my przy Niej wtedy. Brzuszek masowaliśmy, dojadaliśmy, bo głodna była i trochę popsociłyśmy i kiedy Tatuś położył Adę, w którymś momencie na brzuszek ta w sekundę zasnęła i była cisza i spanko przez 6h



Teraz sobie śpi jeszcze z Tatą i jak wstaną moje Skarby to idziemy na spacerek :-)
Co do zdjęć, wszystkie kabelki A. ma w pracy, jedzie w poniedziałek podpisać dokumenty o urlop, tacierzyński i PZU to weźmie i wtedy wstawimy.