Karolcia każda z nas rozumie Twój strach, bo każda z nas się bała. I każda z nas nadal się boi. Te co są w ciąży o jej przebieg, te co mają rodzić o poród, te co urodziły o dzieci po tej stronie brzucha. Ale na litość boską, nie możesz fundować sobie takich huśtawek nastrojów. To niczemu dobremu nie służy. Wiem, że straciłaś 2 fasolki. Ale zobacz - sama pisałaś nie tak dawno, że teraz jest INACZEJ niż te 2 razy wcześniej. I tego się trzymaj. Jeśli nie wierzysz w nasze słowa, to wg mnie nie wierzysz też w swoją Kruszynkę. No przepraszam Cię, ale tak to widzę. A jeśli uważasz, że wierzysz w nią, a w nasze słowa nie - to może nie pytaj nas o to jak u nas było, bo i tak nasze słowa do Ciebie nie trafiają. Chyba się pogubiłam i nie za bardzo rozumiem czego od nas oczekujesz. Ja to najchętniej dałabym Ci kopniaczka w d... na rozpęd. Tylko w chwili obecnej nie podniosę tak wysoko nogi. Masz szczęście ;-)
Myślę, że powinnaś zapisać się do lekarza zaraz po otrzymaniu wyników bety. Może on Cię uspokoi. Choć nie do końca w to wierzę... Bo nie widzę w Tobie aż tak silnej wiary w swoje dziecko o jakiej piszesz.
Mam nadzieję, że Cię nie uraziłam. Powtórzę jeszcze raz: każda z nas rozumie Twój strach. Każda z nas może Ci opisać swoją ciążę, jej objawy lub ich braki. Ale póki Ty sama nie zechcesz tak na serio uwierzyć, że teraz będzie dobrze, nasze słowa można o kant d... rozbić.
Nie doszukuj się tak panicznie objawów. Jak mamy Ci napisać jak mają wyglądać rasowe ciążowe mdłości, jak każda z nas przeżywała je inaczej o ile w ogóle? Jak mamy Ci zapewnić spokój pisząc o piersiach, jak niektóre z nas nie miały z nimi problemów przez całą ciążę? Jesteś inna niż każda z nas. To Twoja ciąża. Twoje dziecko. Twoje objawy, które nie muszą towarzyszyć Ci 24/dobę. Ciesz się nimi bądź nie, ale postaraj się nie panikować. Nie dajesz w ten sposób siły swojemu Maleństwu. A ono tego najbardziej potrzebuje w tej chwili.
I jeszcze jedno: straciłaś 2 fasolki. Boisz się o 3. Pomyśl o Słodziutkiej. Ona ma tak wiele Aniołków, a teraz nosi pod sercem upragniony Skarb, który dzięki jej wierze dobrze się rozwija. Dlaczego u Ciebie ma być inaczej?
Nie zakładaj z góry niepowodzenia, bo siła naszej podświadomości jest ogromna. Nie lepiej więc zaprogramować się na pozytywne myślenie mimo wszystko?
I pomyśl: masz pretensje do wszystkich, którzy mówią Ci, że teraz będzie dobrze. A ostatnio też tak mówili i dobrze nie było. Lepiej Ci będzie jak wszyscy zaczną mówić: odpuść sobie, na pewno i tak się nie uda. Tego oczekujesz od najbliższych? Nie wierzę...