• 🌿 Kochane/i życzymy Wam spokojnych, dobrych Świąt Wielkanocnych. Takich bez presji, bez „muszę”, bez porównywania się. Niech to będzie czas choć odrobiny odpoczynku. Życzymy Wam ciepła, bliskości i takich małych momentów, w których można na chwilę odetchnąć i pomyśleć: „jest okej”. I trochę więcej łagodności dla siebie, bo naprawdę robicie bardzo dużo ❤️ 🐣 Ściskamy Was świątecznie zespół babyboom.pl
reklama

Wieści od cieżarówek

Ewcia3004 serdeczne gratulacje!!!! To teraz czekamy na relacje każdego dnia z przebiegu tego cudownego czasu :-) Ja sprawdzałam często w łazience czy coś jest na wkładce, z tym, że niestety u mnie przez kilka tygodni było, ale jak widzisz nawet to nie przeszkodziło fasolce dotrwać do końca :tak:

Agnieszka wszystkiego najlepszego z ukazji urodzin!!! :-)

She jak się miewasz??? Oby cisza z Twojej strony oznaczała, że właśnie rodzisz!

Lilijanna ja przez większość mojego życia miałam zimne ręce. Dopiero teraz jakoś się cieplejsze zrobiły, ale jak jest nieco chłodniej to od razu się robią zimne a paznokcie fioletowe, co jednak nie znaczy, że mnie jest tak zimno (chociaż fakt, że należe do zmarzluchów). Zawsze jednak słyszałam, że niby jak zimne ręce to się jest zdrowym. - Ile w tym prawdy to trudno powiedzieć...
Ja mam kilka pajaców i koszulek, które mają dodatkowy materiał, który się zakłada na rączki, takie a la rękawiczki doszyte. Dziecko nie może tego zrzucić, bo jest zintegrowane z ubrankiem. Nie ma u Was takich?

Aniolki a Ty nie szalej za mocno tylko wypoczywaj, żeby się szwy szybko zagoiły.

A ja właśnie jestem po pysznym śniadanku. G zrobił naleśniki (tylko taką amerykańską wersję) :-) A przed chwilą w łazience zauważyłam jakiś bardzo ciemno brązowy śluz... pewnie to nadal czop. Oj jak my byśmy chcieli, żeby ten Alanek się pospieszył! Ostatnio skurcze mam coraz częście, ale one wciąż nie są takie bolące, więc to nie te prawdziwe :baffled: Od czasu do czasu pobolewa mnie troszeczkę jak na @, ale też nie za mocno, ale to może jednak cisza przed burzą ;-)
Dzisiaj G ma ambitny plan posprzątać dom. Może wtedy Alan zechce nas odwiedzić jak już wszystko będzie wypucowane :-) A potem G chce mnie zabrać na spacer, bo słyszał, że to niby pomaga w rozpoczęciu porodu ;-)
 
reklama
Aneczka, NALEŚNIKI!!!TAK!!!TO TEN SMAK ZA MNĄ CHODZI!!!tylko już dziś trochę za późno na robienie i zajadanie się takim jedzonkiem. a jaka to jest ta amerykańska wersja, może wypróbuje.
byłoby fajnie, jakby Wasz synuś był jednak punktualny, bo przyznasz, ze sytuacja Asi jest nie do pozazdroszczenia.zresztą ma taki pokoik przygotowany, że ja się kompeksów prawie nabawiłam, że nie mam jeszcze tak obmyślanego pomysłu na dekorację.wiem, że ma być w stylu safari, ale czy wyjdzie.już nasza sypialnia miała być w stylu orientu, tylko póki co fundusze zablokowały koncepcje...
 
Julitko- no spokojna jestem:tak::tak:
tylko właśnie jak poczuję mokro, to zaraz zaglądam:zawstydzona/y:
mam nadzieję, że to przejdzie :))



Aneczko- dziękuję:tak: :***
Fajnie masz, że to już końcówka:tak::tak:


Edit:

Julitko - pytałaś kiedy do lekarza, a więc jutro, góra pojutrze zrobię progesteron i jak będzie w normie, to do gin. za dwa, trzy tyg... :)))
 
Ostatnia edycja:
agnieszka nie ma to jak fajny prezent na urodziny:-Dja swoja pierwsza @ dostalam na mikolaja:-D
ewcia no niestety tez mialam ten odruch, non stop zagladalam czy wszystko ok a jak mi sie mokrzej robilo to padalam na zawal zanim doszlam do ubikacji zeby sprawdzic

ciekawe jak tam Asia
 
Asia milczy :-( Chyba przegięłam w tym smsie południowym, że Ją zmuszę do podjęcia decyzji po rozmowie z moim lekarzem jutro. Modlę się, by Jej milczenie było spowodowane radością patrzenia na Emi, a nie moim bezczelnym sms-em :-(:zawstydzona/y:
Kurczę, ale tak się martwię :sorry2: a teraz jeszcze brak jakichkolwiek wieści :-( Oszaleję! Dzisiaj nic tylko cały dzień czymś ręce zajmuję, by nie bombardować Jej sms-ami :sorry2:
 
Kochane!zmykam spać bo jakaś jestem umęczona
od Asi nadal zero wieści
Lili, nie wydaje mi się, że się na Ciebie obraziła, bo czasem tak po prostu jest na tym forum, że jedna na drugą musi tupnąć,żeby się opamiętała.mam nadzieję /i jakoś tak czuję, ale nie wiem, czy słusznie/, że się u niej coś dzieje - mam nadzieję, że dobrego, bo przecież by się odezwała do nas, gdyby miała czas.
dzisiejszy poranek przyniósł nam dobre wieści od Ewy, więc mam nadzieję, że jutro będą dobre od Asi.
tulam Was dobranockowo!!!
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry