Lill no wielki ten smok, to prawda. Następny kupię mniejszy, bo całą buzię Emce zasłania. Choć jej to najwyraźniej nie przeszkadza, bo ssie bez problemu jak ma ochotę.
Schudłaś więcej niż przytyłaś w ciąży? Szczęściara! Ja w ciąży miałam +20. Od porodu na minusie mam -12kg... Dużo jeszcze przede mną do zrzucenia. Najbardziej nie podoba mi się fakt, że na brzuchu został mi mały fałdzik, który wiem, że będzie ciężko zrzucić, a do tego wygląda jak oklapnięty kawał mięcha. Tęsknię za moim brzuchem sprzed ciąży, bo wtedy był dużo jędrniejszy... No ale coś za coś... Będę nad tym pracować. Może uda się wrócić do stanu sprzed grudnia 2009...
Kasikz ooo to ten sam, który Emka ma na zdjęciu :-) My mamy te z kolekcji "Night and day". Ich wada jest taka, że po kilkakrotnym wyparzeniu dydoli, rysuneczki słonia po prostu się zdrapały :-( Fajnie, że już gips zdjęty. Polunia jest bardzo dzielna :-)
Aniolki na gardło Tantum Verde. Mi pomagało. Zwłaszcza pastylki do ssania.
Kaira oj wierz mi, że wybór wózka to nielada wyzwanie :-) Jest taki wybór, że można dostać oczopląsu. Mam nadzieję, że Wam pójdzie łatwej niż nam. I fajnie, że Twój A zaczyna się przełamywać do brzuszka. Teraz będzie coraz lepiej :-)
Carri co do asparginu: następnym razem zapytaj lekarza kiedy o ile w ogóle powinnaś go odstawić przed porodem. Ja brałam 4x1 do końca ciąży, a po porodzie dowiedziałam się, że m.in. aspargin mógł opóźniać akcję skurczową macicy. Upewnij się więc u gina czy to prawda, żebyś nie męczyła się tak jak ja.
U mnie miła odmiana, bo Emka po porannym karmieniu zasnęła. Nie wiem ile pośpi, ale póki co w końcu mam czas na spokojne wypicie kawy i zjedzenie śniadania. Wczoraj nieźle dała nam popalić. W dzień przysnęła dopiero o 13 (od 6 nie spała), obudziła się o 15 i do 21.30 nie spała. Szok...
Chciałam w tym czasie popracować, ale zły plik wysłałam sobie z pracy na mojego kompa i dupa... Muszę czekać do 8, aż mi włączą komputer w biurze. Mam nadzieję, że do 9 co najmniej Młoda pośpi...
Za oknem znów szaro i ponuro. Nic tylko spać na dobrą sprawę.
A! Wczoraj chciałam wykupić kropelki z wit. D dla Małej. Vigantol. Mam go od poniedziałku podawać Emi. A w aptece dowiedziałam się, że póki co producent wycofał z rynku swój produkt, bo odkryto w ostatnich partiach jakieś świństwo (nie pamiętam co dokładnie) i całą produkcję wycofują. Trzeba czekać na nowe partie, już ponoć bezpieczne. Ale nie wiem czy po takich rewelacjach będę potrafiła spokojnie podawać go Małej. Wy też podajecie Vigantol? Czy inny specyfik z wit. D?