reklama

Wieści od cieżarówek

reklama
Lucy- no i wychodzi na to, że tak do końca temu do sączenia wód nie wierzyć...


Gosiu- dziękować :*


no to i na mnie pora lecieć do wyrka:))
do jutra Kochane, miłej nocki :**
 
Ewciu wody nie sądzę żeby to były.zresztą dz już Ci napisały.ja poszlam sikać to lecialo na maksa jak z butli.wróciłam do łóżka i znowu siku i to samo ogormne ilości.tak kilka razy.sprawdzilam w wannie ze to nie siki raczej, bo za dużo przezroczyste i bez zapachu.najdziwniejsze ,ze moglam to wstrzymać i jadąc do szpitala nie bylam pewna wcale czy to wody,mialam nadzieję,że panikuję.niestety wyszlo inaczej.dopiero w szpitalu zaczęły się sączyć. są testy w aptece kup sobie to się uspokoisz.ale jak dz napisaly to na pewno śluz tylko a Ty denerwujesz się,bo suwaczek jest na takim etapie:( główka do góry zaraz miną te tygodnie zobaczysz

Lili no wlasnie dla mnie to tez jak wygnanie i przeraża mnie ta myśl.boję się,że nie odnajde się i będę kurą domową:( nie to bym uwielbiała warszawę.ale jednak pewnie się czuję, bo od zawsze tutaj. a co do pieszczotek to jakos jak mnie tam językiem smyrał to prawie głowę bobasa sobie tam wyobrażałam.schiz ostry:(
Julitka ale Ty jesteś z Lublina więc to inaczej:)ja do miasta nic nie mam ,ale to obce miejsce
Lucy to może mi przejdzie z tym seksem po porodzie jak będę sama bez towarzysza w dole brzucha:)
 
gosiu jak tam kontrola cukru?? mam nadzieje, ze ok

Ilonka tak nie do końca, skaczą mi czasem niestety i to nie od tego że wymiękam. Najgorsze jest jak muszę wyjść gdzieś do lekarza na przykład i wtedy mam dość długą przerwę i mimo, ze wożę ze sobą coś do przegryzienia to potem jak wracam to i tak mam powyżej normy. Już pisałam wcześniej, że robiłam hemoglobinę glikowaną i wynik miała 4,72 czyli w normie.
 
Ewcia, ale ja się nie dziwię, że schizujesz Kochana.tyle, że my tu po to,żeby czasem przytulić, a czasem do pionu postawić:)i tak jak dziewczyny pisały, w aptece można kupić testy sprawdzające czy to wody się sączą-tak w razie czego dla spokojności, ale myślę, że Ci się nie przydadzą,no chyba że przed samym porodem, a to jeszcze hooo hoo:)
Ola, wierzę Ci, że masz stracha i wątpliwości, zwłaszcza, ze ten wyjazd pokrywa się niemalże z innymi ważnymi zmianami w Waszym życiu:)damy radę Kochana.Lublin to nie Londyn, więc się szybko odnajdziesz.w razie co numer masz:)aaaa miałaś dziś fotkę wrzucić
a z tą pościelą, to kupię 2 kpl, tylko czy ten drugi też z ochraniaczem?czy tylko poszewka na podusie i kołdrę?
kurka, ale już późno.a ja się na allegro zasiedziałam i kolejne złotówki poszły z konta.niby na drobiazgi dla malucha, ale się uzbierało...
 
hey kochane...

wpadłam na chwilę sprawdzić, czy ola** jeszcze 2w1 ;-);-)

choroba rozłożyła mnie całkowicie... ledwo na oczy widzę :-(:-(
małą opiekuje się M i moja mama... tęskno mi za jej bliskością :-(:-(
karmię nadal cycem, ale wczoraj wieczorem włączyliśmy butlę z mieszanką, bo przez tą chorobę mam jakoś mniej pokarmu... tzn może ja tak mało nie mam, ale ona zjada na luzaku 180-200ml mojego odciągniętego na raz :baffled::baffled::baffled: nie wiem, czemu to dziecko tyle je... jak próbuje jej zabrać jedzonko po tych 120-140 ml, to jest płacz od razu :baffled::baffled:

wyżaliłam się i spadam

trzymajcie kciuki, żebym wyzdrowiała raz dwa i żeby obyło się bez antybiotyku (jutro idę do lekarza)... bo jeśli leki poważniejsze pójdą w ruch, to doooopa z moim karmieniem :-(:-(

buziaki dla brzuszków :tak::tak:
 
Hej dziewczynki :-)
Martusionek 3 mam mocno kciuki za Tomusia napewno wszytsko bedzie dobrze nie ma innej opcji :-)
Lil ogarniaj wszytsko szybko i wracaj do nas :-D
Ewcia napewno wszystko bedzie dobrze wiadomo ze my kobiety po przejsciach juz nie mozemy do zadnych oznak ciazy podchodzic spokojnie 3 mam za Ws mocno kciuki
Daaaa odganiam chorobsko niech sobie wreszcie pojdzie
Ola jak mus to mus ja jestem z Zamoscia wiec po drodze bede Cie odwieedzac :-)
 
Julitka ja mam dwa komplety,ale bez baldachimów itp.po prostu poszewka na kołdrę ,na poduszkę i ochraniacz.i torba na łóżeczko na pieluchy:) poduszki i tak długo się nie używa.ja kupilam taką poduszkę klin co pod materac się podkłada.
a co do lublina damy radę:) zgarniemy Daaa jakis plac zabaw i będziemy plotkować .zrobię fotę jak wrócę
Alicja mam kolezanke w Zamościu:)
Daaa zdrowiej nam tu i uściskaj malutką:) ja widzisz chyba jeszcze w dwupaku pobędę:)

spadam na to ktg,jeszcze jutro musże opony na zimowe zmienić więc Juluś czeka na odpowiedni moment:)
 
Witam się
Oj Gosiu masz się z tym cukrem i dietą, ale dasz radę:)
Ola powodzenia dziś na ktg... a z Lublinem jakoś się poukłada, mam nadzieję, ze będzie milej niż myślisz, czasami zycie nas zaskakuje... i jak to stare porzekadło mówi: nie taki diabeł straszny:) A co sexu to ja mam zakaz, wiec posucha, zresztą i tak raczej bym się bała, a ostatnio myślę tylko czy synek się rusza:)
Martusionek mam wielka nadzieję, ze to tylko wina sprzętu, jeżeli okazałoby się, ze jest coś nie tak, to dobrze wcześniej wiedzieć, lepsza pomoc od razu po urodzeniu. Będzie dobrze, musi być!
Liljanna pozdrawiam i nie przepracowuj się:)
Ewcia te strach nas chyba nie opuszczą, zawsze coś... dobrze, ze to nie wody, też mam bardzo dużo takiej białawej wydzieliny, mam nadzieję, ze to nic złego, trzymaj się!
Daa zdrówka.
Jankesowa jak tam?
Alcja pozdrawiam.
Julitko też uważam, ze jak teść funduje, to trzeba korzystać.
U mnie jutro wizyta... i strach potworny! Synek nadal bardzo delikatny i ciągle nie mam pewności czy czuję ruchy czy jelita, zresztą czuje je bardzo rzadko. Miłego dnia:)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry