co do seksu to ja wczoraj dałam czadu... całą ciążę nie seksiliśmy się wcale, bo się baliśmy.męczyłam mojego i mu mędziłam,że tego potrzebuję ,ale był twardy i nie chciał.no oczywiście bywało zadowolanie jego osoby

ale ja post ścisły. wczoraj stwierdziliśmy,ze już mozemy bezpiecznie przynajmniej mnie popieścić i co... oziębła jak nigdy się zrobiłam.odechciało mi się momentalnie jak mnie zaczął dotykać.wyobrazalam sobie tylko bobasa w brzuchu! jak świr i zrezygnowaliśmy, bo na siłę nie miało sensu.załamałam się.czy już nie będę miała ochoty na igraszki?

a tak to dzień w dzień chodziłam rozpalona i mówiłam,ze chcę seksu
Kaira ja mogę Ci napisać odnośnie ciuchów bobasowych do szpitala z listy którą ja dostałam
Gosia ja też muszę bobasa mobilizować do kontaktu
jutro ok 9tej KTG.ale generalnie to u nas nic się nie dzieje.JUlek twrado siedzi w brzuchu
edit: M składa podanie o tą pracę w lublinie i właściwie to już przesądzone,że od stycznia

nie wyobrażam sobie tego!
z wielu względów,ale głównie dlatego,że tu robiłam to co lubię.tam nie będzie takeij możliwości. no i jeszcze obce miasto
