reklama

Wirus HPV-pomocy!!!

Na cytologii wyszedł mi LSIL i CinTec dodatni więc już było podejrzenie CIN1 no ale biopsja tego nie potwierdziła bo wyszła czysta dzięki ciąży. Właśnie sama się zastanawiam czy może wrócić. Myślę że to zależy czy mamy w organizmie tego wirusa. Jeśli tak to na pewno może wrócić. Ja mam taką cichą nadzieję że ciąża całkowicie tego wirusa zabiła ale nawet jeśli to i tak mój partner prawdopodobnie to ma i może mnie zarazić na nowo więc na pewno kontrolować się będę musiała cały czas.
Nie zawsze ciąża zwalcza u mnie przy ciszy zmiana zmieniła się na CIN 2 także nie ma reguły
 
reklama
To dziwnie bo z reguły poród naturalny pomaga się tego pozbyć z szyjki natomiast sama ciąża pod wpływem działania hormonów zwiększa dysplazję
hm a to ciekawe, nie wiedziałam o takiej teorii. Nie wiem czy może mieć to związek ale w ciąży miałam problemy z szyjka, była bardzo krótka, a w 35 tygodniu pękła i dostałam krwotoku. Ale może to nie miało wpływu tylko po prostu u mnie akurat poród nie pomógł na dysplazje
 
hm a to ciekawe, nie wiedziałam o takiej teorii. Nie wiem czy może mieć to związek ale w ciąży miałam problemy z szyjka, była bardzo krótka, a w 35 tygodniu pękła i dostałam krwotoku. Ale może to nie miało wpływu tylko po prostu u mnie akurat poród nie pomógł na dysplazje
Ja również miałam problemy z szyjka miałam w 24 tyg zakładany szew a urodziłam prawie w 38 tyg przez cesarkę
 
Na cytologii wyszedł mi LSIL i CinTec dodatni więc już było podejrzenie CIN1 no ale biopsja tego nie potwierdziła bo wyszła czysta dzięki ciąży. Właśnie sama się zastanawiam czy może wrócić. Myślę że to zależy czy mamy w organizmie tego wirusa. Jeśli tak to na pewno może wrócić. Ja mam taką cichą nadzieję że ciąża całkowicie tego wirusa zabiła ale nawet jeśli to i tak mój partner prawdopodobnie to ma i może mnie zarazić na nowo więc na pewno kontrolować się będę musiała cały czas.
Według mnie my wszyscy jeszcze mało wiemy o tym wirusie, dlatego nie wiadomo co jest przyczyną tego, że zmiany się cofają. Jeden może robić wszystko i się nie cofnie a u drugiego tak.
 
reklama
Cześć, też mam problem z hpv ,w ciąży wyszła mi kłykcina na wardze sromowej ,lekarze zignorowali to ,cytologią zawsze była ok ,mam kilka drobnych kłykcin które nie rosną ,ale od jakiegoś czasu mam poważny problem z pieczeniem ,co chwilę mam wrażenie że mam infekcje ,nawet po globulkach typu gynalgin itp po kilku dniach pieczenie powraca ,odrobinę pomaga lactovaginal ,ale to jest już nie do wytrzymania, lekarze patrzą jak na ufoludka i nie łączą hpv z tymi uciążliwymi dolegliwościami.Ostatnio zaproponował Mi że skieruje mnie na zabieg usuwania tych zmian pętelką z prądem ale czy to sprawi że nie będę miała co chwilę infekcji ? Jestem wykończona psychicznie :-/
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry