hej kobitki, wczoraj po pracy pojechaliśmy z mężem do szpitala, bo to moje krwawienie coraz większe było
pani doktor mnie zbadała i powiedziała że to jest krwawienie owulacyjne, na moje pytanie dlaczego takie intensywne to mi powiedziała że widocznie jajeczko musiało pęknąć.. Szczerze mówiąc aż mi się wierzyć nie chciało.. ja bym to potraktowała jako okres..
tak mi leci, jak woda z kranu..
Dobra ja uciekam, musze się szykować do pracy, życzę Wam kochane spokojnego i słonecznego weekendu

pani doktor mnie zbadała i powiedziała że to jest krwawienie owulacyjne, na moje pytanie dlaczego takie intensywne to mi powiedziała że widocznie jajeczko musiało pęknąć.. Szczerze mówiąc aż mi się wierzyć nie chciało.. ja bym to potraktowała jako okres.. 
Dobra ja uciekam, musze się szykować do pracy, życzę Wam kochane spokojnego i słonecznego weekendu
Będę też musiała poprosić małża aby jutro kupił bo mi takiej ochoty narobiłaś.. Szkoda że nie jestem w ciąży, bym miała wymówkę żeby go posłać już teraz 
Wczoraj prałam, a dziś mnie natchnęło na odmrażanie lodówki i szorowanie kuchni i łazienki
To do mnie niepodobne
Chyba sobie znalazłam sposób na przekierowanie myśli z fasolki na porządki 
