reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Znasz to? Dzień ledwo się zacznie, a Ty już masz na koncie przebieranie w półśnie, mycie części do laktatora i gorączkowe poszukiwania smoczka pod kanapą. Jeśli w tym chaosie marzysz choć o jednej rzeczy, która ułatwi Wam codzienność – weź udział w konkursie i wygraj urządzenia Baby Brezza, które naprawdę robią różnicę! Biorę udział w konkursie
reklama

Wizyty u lekarza, USG

tu gdzie mieszkam wizyta w 12 tc to norma ale jak na polskie warunki to pewnie bym nie czekala bo by mnie cholera wziala:pP
 
reklama
BelleOna osobiście już bym skoczyła do innego.
Po pierwsze jestem nerwusek i muszę widzieć, że z dzidzią w porządku wszystko.
Po drugie jeśli łapiesz się na becikowe ważne by pierwsza wizyta była przed 10 tc.


A u mnie dobry dzionek. Nie dość, że zaczął się od mdłości (pierwszy raz zaliczony!!! :-D) to byłam na wizycie. Moje maleństwo z 6 mm (31.01) urosło do 9 mm (05.02) - 6t6d jakoś wychodzi. Poza tym ten lekarz nie widzi szczególnej potrzeby brania luteiny, ale nie zaszkodzi. Za dwa tygodnie znów do niego idę i obiecał mi już kartę ciąży. Maleństwo widziałam, serduszko mu ślicznie biło, ale niestety zdjęcia nie będzie, bo Pan doktor wpiął sobie do akt. :dry:

Teraz mam dylemat, bo dwóch dobrych lekarzy, z czego pan doktor jest na plus, bo jest z Poznania, a ja w Poznaniu bym chciała rodzić, ale za to ogromnym plusem jest fakt, że pani doktor jest tutejsza i w każdej chwili dostępna. Chyba przez jakiś czas pochodzę do dwóch lekarzy, a potem przejdę tylko pod opiekę pana doktora...
 
Mnożą nam się tu dobre wiadomości, coraz więcej ślicznych fotek, wspaniale :tak:.

LORI a to ty nadprogramowa wizyte miałaś,... Ja z młodym też miałam krwiaka, przy samym dzidziolku, mój lekarz robił usg tylko według kalendarza i jak miałam po 20tc to już go nie było, musi troszke czasu minąc, ale pamiętajdzidzia coraz silniejsza, to to badziewie coraz słabsze:tak: będzie dobrze
 
Lori- super wieści, tylko ten krwiak, ale bądźmy dobrej myśli, że wchłania się piszą kobiety.
 
Witajcie Moje Drogie!:)
Gratuluję Wam Waszych pięknych Fasolek:) Nawet nie wiecie jakie macie szczęście,że je zobaczyłyście!
Ja jestem po wizycie u gin -wczorajszej - niestety nie zobaczyłam naszego maleństwa. Względem obliczeń jestem w 7tc i 1d, względem USG wynikało,że jest to 5t i 6d... wielkość pęcherzyka 18mm... Zarodka nie ma, serca nie słychać... Gin powiedziała,że muszę poczekać dwa tyg i przyjść na ponowne badanie, bo być może wolniej się rozwija lub jest to ciąża 'nieprawidłowa'. Chciałam zrobić badania krwi ale one też nie dają 100% pewności,że dziecko się rozwija prawidłowo. Strasznie zmieszana była moja gin a to bardzo dobra lekarka. Powiedziała że wygląda na to że to wcześniejsza ciąża niż jeszcze pokazuje USG. Konsultowałam się dziś z innym lekarzem i w zasadzie powiedział to samo. Martwię się bardzo bo ucieszyły mnie dwie kreseczki,ale pozostaje mi czekać aby mieć 100% pewność. To moja pierwsza ciąża, a co do objawów: odczuwam bóle brzucha, miałam trochę mdłości ale przeszło mi, bolały mnie też piersi które się powiększyły. To dobrej objawy... Trzymajcie kciuki proszę!!!:)

witajcie ponownie dziewczyny!
historia mojej pierwszej ciąży zakończyła się niestety kilkudniowym pobytem w szpitalu i zabiegiem po poronnym w dniu wczorajszym :( był to 9tydzień ciąży; nie doczekałam, aby iść na drugie USG... :( nie będę Wam nic opisywać bo to Wam nie potrzebne... Trzymam kciuki za Was!
 
reklama
Madlenb bardzo mi przykro, że musiałaś przez to przechodzić. Zapalam światełko dla Twojego Aniołka (*). Jeżeli masz ochotę/potrzebę wyżalić się innym kobietom, które rozumieją Twoją sytuację to zapraszam na Poronienia. Przyznam, że już samo "szpiegowanie" tamtejszych wątków bardzo mi pomogło poradzić sobie z nawałem negatywnych emocji po stracie maleństwa.
Jakbyś miała ochotę się wyżalić, opisać swoją historię zachęcam do napisania wiadomości prywatnej. Tulę!
 
Do góry