reklama

Wizyty u pediatry

mój syn jak ma goraczke i nie chce jesc -to nawet nie musze isc do lekarza to wiem ze na bank gardo chore:tak:

joasiek-wysypka jest faktycznie po 3 dniach dopiero,ja obstawiem gardełko lub ucho Milenki. Sara tez miała goraczke i nie płakala i po zbadania ja przez laryngologa okazalo sie ze ma zapalenie ucha
Troche mi sie nie chciało wiezyc bo zapalenie ucha strasznie boli ale pani doktor powiedzała ze kazdy ma inny stopien wytrzymałosci na ból i ze moze jeszcze nie jest tak straszie zawalone i dlatego nie płacze tylko marudzi.
***** MAC jak moga zginac wyniki badan:wściekła/y: -budrel maja popostu jak wiekszosc firm.
mam nadzieje ze sie odnajda i to szybko .Nieprzyjemne jest pobieranie krwi u takich maluszków:sick::dry:
 
reklama
Jak bylam w ciazy,to raz zaginął w laboratorium moj mocz.nie bylo jednak problemu,jestem duza dziewczynka;-).
Mam przeczucie,ze wyniki Milenki jednak sie nie znajda...:dry:
 
niewiem nierozumie jak moga zaginac wyniki :confused: Przeciez to absurd jakis miejmy nadzieje ze sie znajda i bedzie OK i nie trzeba bedzie poraz nastepny pobierac krewki
 
Ojejku ja teraz dopiero doczytalam ze pobierali jej krewke z zylki a Jenni pobierali z glowki (w pierwszym szpitalu ) a w drugim lepiej bo nakluli paluszek i sciagali do takiej ciekiej rurki
 
Ach zapomnialam dodac ze Jenni znowu ma katarek (chyba ja zarazilam) i zaczyna pokaszliwac ,krople do nosa guzik daja ale znajoma mi przwiezie jakas masc na katar zobaczymy co to da:confused: :baffled:
 
Ech.. jakis strasznie pechowy okres mamy ostatnio :-( :-( :-(
Przez tą gorączkę niewiadomego pochodzenia przepadła nam wczorajsza wizyta u ortopedy na założenie szyny na jej dysplazję bioderka i następna wizyta wyznaczona na za 2 tygodnie dopiero, więc leczenie pewnie potrwa dłużej przez to :-(
Czekam teraz na lekarkę, ma do nas przyjść na wizytę domową obejrzeć Milenkę. Mała miała wczoraj badane i uszka, i gardełko i wszystko bez zarzutu.. poza tą ciągłą gorączką :dry:

Przez telefon dowiedziałam się co z wynikami... znaleźli jakieś wyniki dziecka o tym samym nazwisku co Milenka, tylko imię inne, bo Miłosz :baffled: I inny adres, no i pesel wpisany a Milena pesela jeszcze nie ma... tylko podobno nie było wczoraj dziecka które tak by się nazywało, więc ktoś coś totalnie pomieszał i nie ma pewności czy to są jej wyniki, czy nie jej :wściekła/y: No brak mi słów po prostu...

A ja już chodzę półprzytomna z tego wszystkiego, przez ostatnie 2 doby nie przespałam więcej niż 1,5 godziny w sumie, nie mam apetytu przez te zmartwienia i w kilka dni spadłam już 2 kilo na wadze. A zaraz pewnie się okaże, że jeszcze do tego wszystkiego mleczko zanika... :baffled: :baffled: :baffled:
 
irtasia27: Widzę, że Ty ze swoją malutką Jennifer też wciąż masz zdrowotne kłopoty :-( Trzymam za nią mocno kciuki żeby katarek nie przerodził się w coś groźniejszego... :dry:
 
reklama
Zaraz jedziemy do szpitala na rtg płuc.. :-( Wyniki tych badań (podobno naszych) nic konkretnego nie pokazały, lekarka zbadała małą i też nic nie widać, nie wiadomo skąd ta gorączka :no:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry