reklama

Wózki , wyprawka i inne

sojnabig- fajny gadżet! :)

ja mam taką po synku ale też myślę o czymś na pilota. pamiętam, że mi tego brakowało i musiałam się skradać do łóżeczka żeby nakręcić melodyjkę jak się skończyła. A jak mnie zobaczył to koniec ;(

013694f8c88cc4a702c477ab4c8d7c32.jpg


Kupujecie ochraniacz na szczebelki czy ze względów bezpieczeństwa - ryzyko uduszenia - rezygnujecie?
 
reklama
image.jpeg
Mi sie strasznie podobaja te ochraniacze ale ze wzgledu na bezpieczenstwo raczej zrezygnuje... Za to myslalam o takich ochraniaczach na gore lozeczka...
 

Załączniki

  • image.jpeg
    image.jpeg
    39,6 KB · Wyświetleń: 898
Ja miałam ochraniacze dla obojga i nigdy nie sprawiły problemu ale też nie były według mnie jakaś bardzo potrzebna rzecza. Poza efektem dekoracyjnym u mnie dzieci nie uderzały w szczebelki glowka. Zastanawiam się jak są robione te badania bezpieczenstwa. Bo przecież noworodek i tak się nie przekreci w łóżeczku, zwłaszcza ten mniejszy, ani nie przejdzie na brzeg lozeczka, z reguły śpią na srodku.
 
Ja ochraniacz jeden mam, drugi uszyję. Dla mnie to było przydatne, bo dzieci jak się już poruszają to się strasznie obijają o szczebelki. Nie rozumiem jak dziecko miałoby się udusić ochraniaczem przywiązanym do łóżeczka...
 
Ją też miałam ochraniacz na szczebelki dla Wiktora. Można go wyprać tak jak pościel. Kiedyś teściową mi zdjęła bo niebezpieczny niby jest to młody wsadził mogę w szczebelki i wyjąć nie umiał.
 
reklama
Ja przy dwójce miałam ochraniacze i teraz też będą. Sojnabig mieliśmy ta karuzele, ale szału nie zrobiła, Młody wogole się nią nie interesował. Może Twojemu się spodoba [emoji28]Przy starszym mieliśmy taka zwykła ale z intensywnymi kolorami i tamta mu dluuugo służyła, chyba że względu na te barwy wyraźne go ciekawila

Czekamy na nasz trzeci cud [emoji178]
24tydz [emoji177]NADIA[emoji177]
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry