reklama

Wózki

Pan, a raczej chłopak (chyba zafundował sobie małą "wpadeczkę" w bardzo młodym wieku ;)), którego oczywiście zaczęłam wypytywać o ten wózek, powiedział, że jest bardzo wygodny dla dzidzi (sztywna gondola wg mnie bardzo długa i szeroka, a dzidzia, która w niej spała do najmniejszych nie należała, a jeszcze miała luzy, z tego, co dojrzałam), ma regulowane oparcie w gondoli, więc jak dziecko jest już siadające, można je unieśc i zablokować. Budka jest spora, koła duże (miał pompowane), ma regulowaną wysokość rączki (koleś był dosyć wysoki, myślę, że ok. 190cm wzrostu miał i nie szedł z tym wózkiem przygięty do ziemi ;)) Zawieszenie jest na pasach, więc jak dzidzia marudzi, to można spokojnie tym wózkiem "pomajtać". I lekko się prowadzi (dał mi spróbować ;)) i podobno nie jest zbyt ciężki, jego żona daje sama radę wnosić ten wózek na 2. piętro ;). O spacerówce za dużo nie mógł mi opowiedzieć, tylko tyle, że jest, bo jeszcze z niej nie korzystają. Jedyny minus, przynajmniej dla mnie, to materiał, troche niezbyt wyględny w strukturze i jakby go trochę za dużo było, ale za to kolor fajny (ten był w kolorze oberżyny (49-37 na stronie producenta http://www.jedroch.com.pl/pl.html) . Niestety, nie ma do tego wózka możliwości dokupienia fotelika samochodowego  :(
 
reklama
Dziewczyny, jak ja sie ciesze, ze nie mam dylematow takich jak wy... Mam wozek jaki mam - bardzo dobry. Z gondoli prawie nie korzystalam przy Marcinie, a przy Karolkce 5 miesiecy. Do spacerowki wkladalam cieply spiworek - sa takie, rozkladalam na plasko i mialam luzik. Oparcie mialam regulowane w godoli, ale o na nic sie zdalo. Moja Karolka sama zaczela w 5 miesiecy raczkowac a w 5 miesiecy i tydzien sama siadac...
Marcin dla odmiany mial alergie na wozenie w gondoli. Darl sie w nieboglosy i wozilam go na krotkie, bo zimowe spacery w foteliku, ktory wpinalam na podwozie wozka. i tak moglismy troche pojezdzic na spacery.
Karolka urodzila sie w sierpniu, a Marcin w pazdzierniku.
Acha, bo moze nie pamietacie: gondole i spacerowke mam na tym samym podwoziu.
 
Ja chcę kupić wózek z zamiarem niesprzedawania go, tylko zostawienia dla następnego dzidziusia ;)

A propos wózków. Trójkołowce to jakaś porażka. Widziałam dzisiaj panią na spacerku z wózkiem Implast Driver 3xL (wśród moich faworytów jest czterokołowiec tej firmy). Wózek sprawiał fajne wrażenie, zwłaszcza te amortyzatory, ale... pani musiała zjechać wózkiem z kilku schodów. Obok, był taki specjalny podjazd/zjazd dla wózków ze schodkami pośrodku (zapewne wiecie o co mi chodzi). I cóż się okazało? Jakież wyzwanie stanowił ten zjazd, bo o ile tylne koła oparły się o zjazd, to nie było co zrobić ze środkowym przednim, bo musiałoby telepać się po schodkach. Cóż więc pani pozostawało zrobić? Oprzeć tylne koła o zjazd a przód podnieść do góry. Pani nie była dużych gabarytów i trochę wysiłku ją kosztowało utrzymanie równowagi wózka wraz z dzieckiem w środku.
Polecam doświadczenie wszystkim tym, którym zamarzył się trójkołowiec ;) Z praktyczności powinien dostać tzw pałę.
 
Jeśli chodzi o bartatine plus to gdzieś wyczytałm, że można do niej zamontować fotelik samochodowy Cam Bye-Bye z adapterem za ok 350 zł.
 
Przed chwilą byłam na wątku polecam czy cos takiego w dziale wózków i juz zsiwiałam ;)
Pierwsza opcja mił być wielofunkcyjny ale potem spacerówki w nich mi się nie podobały bo jakieś śmiesznie wyglądały na stelarzach od głębokiego.
Później że tańszy głęboki a lepsz spacerowy (czyli dwa wózki) ale co z nosidełkiem do którego ztelarza czy też dwa? i gdzie znaleźć tani głęboki?
I prawie już było postanowione, jeszce wczoraj byłam prawie pewna że chcę Deltima Fokusa a teraz nie wiem bo obczytałam sie o nim tyle że zgłupłam!
Jedna pisze ze super druga wymienia listę wad i chyba tak jak aga31 pozostane tylko przy nosidełku ;)bo inaczej zanim sie zdecyduje to zwariuje :laugh:
Wydaje mi sie że ile użytkowniczek tyle opinii :)
A może któraś znalazła złoty środek???????????????????
 
O rany, jak też już jestem "zakręcona" w kwestii wózka jak paczka drożdży ;) Im częściej i więcej ich oglądam (głównie w internecie, ale już nawet na ulicy potrafię ludzi zaczepiać, jak wariatka jakaś :laugh:), tym więcej mam wątpliwości i mniej pewnośći, co w końcu chcę...Najlepiej, jakby ktoś mi kupił wózek bez mojego udziału i byłby spokój ;)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry