reklama

Wracamy do formy

reklama
Jestescie kochane, dziewczynki. Dziekuje Wam. Troche mi dzis lepiej... Ale lustra i tak omijam z daleka :-) I postanowilam wrocic na 'diete' lekkostrawna', czyli bez slodyczy-ewentualnie raz na tydzien, bez smazonego, bez czekolady i tlustych potraw. Przygotuje sie choc troszke do Dukana, tudziez jakiejs innej diety, ktora zastosuje po zaprzestaniu karmienia.
 
czarodziejka - do go, go na solarium:)) ja już od pewnego czasu chodzę i rzeczywiście człowiek się ciut lepiej sam ze sobą czuje
onesmile - grunt to zacząć a potem to już z górki jest. Zresztą sama wiesz jak to jest - słodycze najbardziej "wołają" zaraz po rozpoczęciu diety. Potem człowiek najzwyczjniej przestaje mieć na nie ochotę i nie cierpi już tak nie mając ich w ustach;))
 
reklama
Hmm a ja mam do Was takie pytanie może niezbyt mąde, ale czy biodra mi się zejdą? Bo mieszczę się tylko w 2 pary spodni sprzed ciąży i tak się zastanawiam czy jest na to jeszcze jakaś szansa.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry