reklama

Wracamy do formy

Właśnie kończę pichcić obiadek.Robię rosołek na udkach kurczaka,na drugie miałam upiec te udka,do tego ziemniaczki i sałata ze śmietaną.Ale to dla męża;-)
Ja zjem dziś gotowane udko,bez ziemniaków i do tego trochę sałaty ale nie ze śmietaną tylko z jogurtem naturalnym.Rosołek tez zalicze,ale nałożę sobie pół talerza tylko.Aha na śniadanko przyjęłam dziś zamiast kanapek - 4 plasterki szynki i później około 12.00 jeszcze 2 plasterki.Także na razie oszczędnie.Na kolacje czeka na mnie Actiwia :tak: Odchudzam się i już się nie zatrzymam!
Chyba to słoneczko dzisiejsze u nas tak mnie dziś pozytywnie nastraja.

OOOOO właśnie mi makaron kipiii hahhahaha ach to BB :-):rofl2:
 
reklama
Ciesze sie niezmiernie, ze poprawilam Wam humor :-)

Co do solarium, to ja kiedys chodzilam,ale teraz juz raczej nie bede, bo skora mi sie 'starzala'. Poza tym, tez obawiam sie raka.
 
onesmile-dopiero teraz doczytalam. Super!
czarodziejka- restrykcyjnie zaczynasz. zycze wytrwalosci:)

onesmile pisze:
Co do solarium, to ja kiedys chodzilam,ale teraz juz raczej nie bede, bo skora mi sie 'starzala'. Poza tym, tez obawiam sie raka.
ja rowniez jak kolezanka:)
 
Ostatnia edycja:
Onesmile :-D :-D :-D
a ja wczoraj zakupiłam zestaw gimn. z biedronki. Ja pompowałam piłkę a małż macał t piłeczki - odważniki. po chwili stwierdził że w dotyku są jak piersi i że on sobie je pożyczy :-D
a co do wagi to ja mojego ciała nie pojmuje. jak sie po ok 3 mieś od rozwiązania zawzięłam na siebie - zdrowe jedzenie, duużo ruchu - nic, waga nawet nie drgnęła. Teraz jak sobie to wszystko olałam - zaczęła powolutku sama spadać. Nie robie dosłownie NIC. Jedynie co mi przeszkadza to ta flaczkowa pozostałość po ciąży - może brzuszki na piłce pomogą się jej pozbyć :-p

Zestaw i ja sobie zakupiłam. Póki co bawią się nim dzieci. Synuś uwielbia podskakiwać na dużej piłce. Córka wykorzystuje i dużą i małe. A to niby ja miałam ćwiczyć :-p Może jak mi choróbsko minie, to zacznę.
Na solarium też dawno nie byłam, chociaż z chęcia bym się wybrała. Niestety nie mam żadnego w okolicy a jak pojadę z młodym, to ja tam z nim zrobię?

nice-girl gratuluję suwaczka na 5!

Roxannka ty też masz śliczne 3 trójeczki
 
Ostatnia edycja:
reklama
A ja własnie w ramach powrotu do formy wysłałam męża po Oreo, mleko i wino... i czekam kiedy zadzwoni że Oreo nie ma i co zamiast tego...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry