reklama

Wrzesień 2009

Witam Was wszystkie/wszystkich BARDZO serdecznie i przytulasnie :o)
Wpadlam tylko na chwile bo mam wlasnie dostep do neta ...
Wszystkim Mamom - spoznione ale naprawde prosto od serca - GRATULACJE!!!
Niestety nie wiem kiedy znow bede mogla sie pojawic wiec dolaczam moc calusow !!!
Pozdrowionka !!!
 
reklama
Liiiviiia - mam nadzieję, że kryzys szybko minie... I Twój M zrozumie ile dla niego znaczycie... :tak:
Z facetami to już tak jest - trzeba im wszystko krótko i węzłowato - wtedy kapują... :sorry2:
Mój M ostatnio miał 2 tygodnie urlopu. Tak się cieszyłam, że nie będę siedziała w domu sama, a koniec końców, to czekałam kiedy wróci do pracy, bo prztykaliśmy się o byle pierdoły...:-( A teraz wrócił do pracy, to bym chciała, żeby był w domku... I dogódź tu babie :baffled: :sorry2:
A co do powrotu do pracy, to jak wracam 1.09... Macierzyński kończy mi się 18.02. później tydzień zaległego urlopu wypoczynkowego i pół roku wychowawczego... Tomcio będzie zostawał z babcią (moją teściową)
...:cool2:
 
Livia my też mieliśmy kryzys jak urodziła się Ola. To było straszne. Jednak niektórzy faceci potrzebują trochę więcej czasu, żeby przyzwyczaić się do nowej rzeczywistości. Teraz jest ok. Potrzebował roku, żeby zakumać o co chodzi. Teraz jest oddanym tatą i nikt nie ma tak dobrego kontaktu z Olą jak on. I bardzo mu tego zazdroszczę. Mam nadzieje, że i u was jakoś się poukłada. Daj mu czas. Może spróbuj dać mu się wygadać. Co go boli, co mu przeszkadza.
 
liviiia przykro mi :-( Mam nadzieje ze Wam sie ulozy:-) Pogadaj z nim, powiedz czego oczekujesz, jak sie czujesz...rozmowa to podstawa zwiazku...w kazdym malzenstwie sa klotnie ...
 
Liiviia ułozy się!! napewno!!

A ja sie pochwalę, dziś Bartuś skończył 5 mies- jeszcze brakuje mu 2 godzin:) (oj męczyłam sie już niemiłosiernie, mam wrażenie jak by to było wczoraj) no i MAMY PIERWSZEGO ZĄBKA:)
tak wiec proszę nas doliczyć do grona ząbkowiczów:)
ciekawe jak to zniosa moje brodawki:)
 
U nas też pod górę, ale z Maćkiem. Robimy mu wszystkie możliwe badania by wyznaczyli nam termin łatania serduszka i właśnie mi mąż wyniki przywiózł - wyszło białko w moczu
022.gif
no jeszcze uszkodzenia nerek nam brakuje :wściekła/y: Powtórzymy badanie w poniedziałek i oby to była jakaś pomyłka bo nerwowo nie wyrobię
new_wallbash.gif
 
Mulatka, przytulam Cię mocno, nie denerwuj sie na zapas, łatwo mówić, ale dziecko wyczuwa stan mamuni, nie martw się narazie, powtórz badanie i wtedy rozmyślaj o badaniu, poza tym białko w moczu to chyba niekoniecznie od razu uszkodzenie nerek!
Głowa do góry!!!
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry