liiiviiia
Fanka BB :)
I ja dolaczam do tych co z dziecmi zostaja. Z pracy mnie zwolnili na razie nowej nie szukam poczekam az maly zacznie chodzic porzadnie i wtedy pomyslimy o zlobku a ja o pracy. Moja mama w zlobku za naszym blokiem pracuje wiec spox ;-) planuje na poczatek oddawac go na 2-3 godz zeby nie tak od razu taki szok a ja w tym czasie czas na relaks a jak sie juz przyzwyczai to poszukam pracy. takze jakis rok jeszcze posiedzimy w domciu o ile nie sfiksuje ;-)
A teraz tak juz nie wesoly temacik :-( moj M sie dzis wyprowadzil czasem mnie to wszystko tak przytlacza ze zyc mi sie nie chce ... nie dogadujemy sie kompletnie jalby to wszystko co bylo sie wypalilo :-( a nie minelo nawet 2 lata od slubu :-(
A teraz tak juz nie wesoly temacik :-( moj M sie dzis wyprowadzil czasem mnie to wszystko tak przytlacza ze zyc mi sie nie chce ... nie dogadujemy sie kompletnie jalby to wszystko co bylo sie wypalilo :-( a nie minelo nawet 2 lata od slubu :-(
ocipieć można samej z dzidzią od rana do nocy, no ale z drugiej strony ktoś musi pracować :-)

jak nie od nich wlasnie....
a teraz jestem na etapie szukania niani. Nie wiem jak to wszystko będzie tym bardziej że czeka nas jeszcze ta operacja Maćka :-(No i najgorsze to będzie chyba to przecięcie pępowiny bo teraz jestem z małym 24 h / 7 dni w tygodniu. Od porodu nie było mnie przy nim może z 2 godziny łącznie więc najbardziej tej rozłąki się boję...