reklama

Wrzesień 2009

ja idę na wychowawczy. Od marca biorę 2 dziecko pod opiekę, więc będę miała kasę na drobne wydatki. Przedszkole Oli + niania dla Ali to duży wydatek. Swoją drogą kto przypilnuje małego atopika jak nie własna mama. Zresztą inaczej teraz podchodzę do wychowania dziecka. Pierwsze siedziało całymi dniami z opiekunką i babcią. Ola jest bardziej związana z tatą czy babcią niż ze mną. Nigdy nie miałam dla niej wystarczająco czasu. teraz chce to nadrobić. I wiem jedno, żadne pieniądze nie zwrócą czas z dziećmi.
 
reklama
Ja wracam w nastepny poiedziałek:wściekła/y:
Do kwietnia opiekę sprawował bedzie tata a od kwietnia opiekunka, na szczęscie zaufana:tak:
Ja już trochę się nie mogę doczekać...uwielbiam być wśród ludzi. Ale będze mi mega smutno bez Alicji...na szczęscie sa telefony i jest skype:)
 
no ja z "babciami" mam jasną sytuację, nie mieszkaja w wawie a zresztą jedna czynna zawodowa druga ma pod opieką znajdy (koty). Ja niestety muszę wrócić do pracy i młoda do żłobka poleci. Ale są i plusy rozwinie się społecznie, będzie pod dobrą fachową opieką ect minus NIE BĘDZIE JEJ PRZY MNIE :baffled:
Opiekunka odpada biorą od 10 zeta za godzinę czyli w miesiący wychodzi od 1600 w zwyż. A zreszta jeśli opiekunka to sprawdzona, a takowej nie mam.
 
Ja też wybieram się na wychowawczy, macierzyński mi się już skończył, teraz jestem na zaległym urlopie, no i podanie o wychowawczy już napisane i zaakceptowane;-);-)Z pierwszą córcią siedziałam w domu do roku, potem poszłam do pracy a mała była z tatusiem i babcią, czyli moją mamą, która mieszka z nami w domku, pozatym obok mieszkają córki mojego brata , tak więc mała miała ciągły kontakt z dziećmi:):)Na studiach się uczyłam psychologii i pamiętam jak mówiła nam psycholożka, że jeśli tylko pozwalają na to warunki to mama powinna siedzieć z dzieckiem do skończenia roku, jakoś to tak tłumaczyła, że przez ten czas rozwija się silna więź emocjonalna między dzieckiem a matką, odpowiedzialna już na całe życie:tak:U mnie w pracy reorganizacja pracy tzn, pracujemy teraz w niektóre dni po 12godzin, tak więc nie byłoby mnie w domu jak dziewczynki by wstawały, cały dzień i może załapałabym się na wieczorne kąpanie, oj nie nie, to nie dla mnie:no::wściekła/y:
 
Ja wracam 31 marca.Wyszło troszkę dłuzej,bo mialam 30dni zaleglego urlopu :-),u mnie z malym zostaje babcia,ja mimo iz ciesze sie z powrotu do ludzi, ,to nie wyobrazam sobie kilku godzin bez malego:-(.Ale musimy dac rade,bo pieniazki potrzebne!!!
 
reklama
Ja też się na razie do pracy nie wybieram, tym bardziej że podziękowali mi za współpracę w pierwszych miesiącach ciąży :wściekła/y: więc musiałabym szukać czegoś nowego. Teraz jestem na zasiłku, poza tym państwo płaci na Małą, więc mi się nie opłaca, tak jak pisała Princi :-) Teraz Mój się rozwija zawodowo, a na mnie jeszcze przyjdzie pora.

 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry