reklama

Wrzesień 2009

reklama
I mowila,ze UWAGA: Pierwsze posilki wprowadzamy w 6 mc ! Wczesniej moze wymiotowac,zwracac, i takie tam,poniewaz dziecko nie siedzi ,wiec zoladeczek nie pracuje tak jak powinien... I co wy na to ???

Zszokowala mnie troche... bo ja za tydz i tak podam pierwsza marcheweczke hyhy I mowie,jej ze w Pl od 4mc sie podaje,jesli sie piersia nie karmi... a ta na mnie zdzwiwona,zaskoczona !! O... to juz nie wspomne o tych biszkoptach nieszczesnych ha ha Naszczescie potwierdzila,ze biszkopciki okolo 9 mc ha ha:-D:-D:-D

A moja pediatra kazała mi już wprowadzić zupki już jako codzienny posiłek i gluten, np chleb czy bułeczkę...
Co kraj to obyczaj:-p:-p:-phahahahaha... :-D
 
A my jeszcze na samym cycu:tak:. Nasza pediatra powiedziała, że kaszki z glutenem po zupkach można wprowadzić, najwcześniej chyba w 6 miesiącu, ale u nas będzie później, bo w 6 miesiącu to my dopiero zupki zaczniemy:tak: Jeszcze dodam, że schemat żywieniowy dopiero od 2-3 lat się zmienił, moja starsza córa szła jeszcze starym - gluten był faktycznie wtedy w 10 miesiącu proponowany. Teraz jest nowy schemat. Ale z tego co wiem, to w każdym kraju inaczej te schematy wyglądają, więc nie ma co porównywać.
 
elaine- z zupką to nie śpiesz się, widocznie mały jeszcze nie gotowy, zreszta te ziemniaczki ze szpinakiem ochydne. Marchewka jest łagodniejsza i szybciej maluchowi zasmakuje.

Ziemniaczki ze szpinakiem ohydne??? A co powiecie na same brokuły? Jak otwarłam słoiczek i doszedł mnie zapaszek, to od razu sprawdzałam termin ważności...:baffled: Był ok. Więc dałam młodemu łyżkę do zupki i tak mu... smakowało:szok:, że mnie poganiał jak mu za wolno dawałam jeść :-D :tak:
 
Hi hi:-D:-D:-D M tam też ten szpinaczek za fajnie nie wygląda...Dynię jak posmakowałam to gdyby mi ktoś chciał zapłacić to nie zjadłabym a Borys wcinał aż gwizdało...:-D:-D:-D

Henrietta:wink:
 
Moja córcia nie chciała zupek ze słoiczków i codziennie ma gotowane i wcina niesamowicie:-):-)Co do glutenu to fakt teraz się pozmieniało i należy wprowadzać wcześniej, ale na pewno na tym etapie nie mówimy o chlebie czy bułce:-):-)liiiviiia dobrze Cię rozumiem z tym jedzeniem, moja mała nie zje na raz więcej jak 100ml i musi być przy tym głodna a tak przez cały dzień co dwie godziny daję jej mleko, żeby choć trochę wypiła i wypija tak standardowo 50 ml, tylko te zupki zjada bez problemu:-):-)Co do sterydów to ja jestem atopowcem i dziewczyny uważajcie ze sterydami, jeśli faktycznie skóra jest zaogniona, brzydka , czerwona , swędząca to ok ale bardzo krótko stosować a potem bardzo intensywnie ją natłuszczać, w aptekach jest mnóstwo specyfików do smarowania, kąpania, pielęgnowania skóry dziecka:tak::tak:Elocom maść jest silna, może niech lekarz przepisze jakąś maść robioną, moja dermatolog świetnie dobrała mi kremy i mojej córce też choć nie ma w nich ani grama sterydu;-)A sterydy pomagają, ale one powodują , że skóra potem jest cienka i właściwie przezroczysta jak pergamin, dlatego szczególnie uważajcie na twarz:no::no:
 
Mi tez sie niedobrze zrobilo jak dynie powachalam a Michal ja uwielbia ( z ziemniaczkami) .

W koncu udalo nam sie na noc zjesc 150 mleka az mi ulzylo ale jutro pewnie kolejny dzien meki z tym karmieniem. Kombinowalam dzis jak tu go przekonac do tego mleka i w koncu jak go wlozylam do lozeczka i wlaczylam karuzele to zjadl. Wazylam go wczesniej i mial 6,3 kg a wiec niby przybiera ... na razie chyba odstawie kaszki i obiadki zeby jak najczesciej to mleko jadl bo mozliwe ze juz mu inne smaki posmakowaly i mleczko be.no i zrobie mu wieksze przerwy miedzy jedzeniem bo jak co 2 godz daje to je malo a jak zrobilam dzis przerwe 4 godz to wszystko wsunal

Ale mnie dzis wystraszyl lobuz maly !!! Schowal mi sie :sorry2: zostawilam go w lozeczku i poszlam do kuchni przychodze patrze nie ma dziecka w lozeczku pusta poduszka lezy :shocked2: na lozku nie ma na podlodze nie ma ( sam by nie wyszedl no ale odruchowo sprawdzalam czy nigdzie nie lezy no i nie ma :szok: az mi serducho zabilo a on skubany tak sie wiercil ze sie zsunal na sam dol lozeczka i wlazl pod przewijak ktory byl polozony na lozeczku i zupelnie go widac nie bylo :-D bo jeszcze sie koldra owinal ;-)
 
Liviiaa co 2 godziny:szok: To nic dziwnego, że strajkował zwłaszcza, że obiadki pięknie zjada, a one przecież są również wysoko energetyczne. Moja Gabi je co 3 godziny- najprędzej, a jak jesteśmy na spacerku to nawet ponad 4 wytrzymuje bo śpi. Co dwie godziny to nawet 30 ml by nie zjadła;-)Na pewno nic mu nie jest jestem przekonana, że nie je bo nie jest głodny:-)
 
reklama
Witam Mamusie porannie. U nas dziś słoneczko ale śniegu tyle nawalone, że jeśli nie stopi się nieco to znów nici ze spacerku:-(. Teraz spacer to jak przeprawa przez Syberię. Odśnieżone są jedynie główne ulice w mieście a przejść na drugą stronę jezdni to trzeba brnąć w jakiś tunelikach przez ludzi wydeptanych:wściekła/y: Masakra!
Moja noc dziś bezsenna- dostałam jakiegoś stanu zapalnego w jamie ustnej- nie dość, że dziąsła spuchnięte to jeszcze boli:sad:. Nawet trudność mi sprawia mówienie- moje chłopaki mają mnie dziś z głowy;-):baffled:. Posmarowałam sobie żelem tym na ząbkowanie-bo pisze, że na stany zapalne też można... oj, ja biedna:-(.
No i pięknie mi się dzień zaczął-bo po 7 rano dzwonił kurier-nie odebrałam, bo nie słyszałam tel. Odpuściałam mu strz a on oddzwonił i mnie zjechał, że czemu tylko mu strzałkuję a nie oddzwaniam:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:. To w jego gestii jest dodzwonić się do klienta..prawda? W końcu 25 zł za przesyłkę kurierską za coś się płaci!!:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y: Wrrrrr..... No i już mi na odcisk nadepnął. To dopiero poranek a co będzie dalej.....:baffled::dry::sad:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry