reklama

Wrzesień 2009

Kroptusia trzymamy kciuki ;-) Koniecznie daj znać zaraz po powrocie.
syla no właśnie dlatego nie chcę się faszerować, tylko po prostu czasami aż mi się chce płakać jak przerwacam się z boku na bok,a na zegarku jest 2:00..a milion godzin później jest 2:05...:baffled: Melisy z gruszką nie próbowałam,lubię takie mieszanki, więc pewnie sobie kupię. :-D
Dopiero teraz się zrobiła ładna pogoda... I oczywiście cały czas odliczam do 11 maja... :sorry: Czasami mnie dopada panika,że coś jest nie tak,bo nie czuję żadnych ruchów np przez cały dzień,ale to chyba nic złego... Myśleć pozytywnie,nie wpadać w paranoję. :-D
 
reklama
Witam dziewczynki.
Ostatnio mam bardzo mało czasu przez tą budowę, gary gary i gary:-(:-(:-( Nadrabiam posty i już nie mam czasu nic napisać.
Ja umówiłam się na usg połówkowe na 8 maja w Centrum ginekologii i położnictwa w Łodzi.... Już nie mogę się doczekać. Lekarki w ogóle nie znam ale na necie manie złe opinie i dlatego ją wybrałam, mam nadzieje że nie okaże się jakimś potworem;-)
Kroptusia mam nadzieje że jak tu jutro zajrzę to przeczytam super posta od Ciebie . Trzymam kciukasy. Już pewnie jesteś po wizycie....
Ja dziewczynki nie mam problemu ze snem więc mykam na łóżeczko i Wam również spokojnej nocy życzę.
 
-inka widze ze mamy tak samo wizyty ;-) ja tez miałam 15.04 a nastepną mam 11.05 i ja bede miała wtedy już skonczony 22 tc, wiec teoretycznie tez po półmetku, ale wydaje mi się ze to nic nie szkodzi. A ty w ktorym wtedy będziesz?
A jesli chciałabyś sobie robić USG 3D, to mój gin powiedział ze to najlepiej zrobic w 24-25 tc, bo wtedy najlepiej wszystko widac :-)

Ja będę w 21 tygodniu, więc po poście Post-ptaszyny wiem, że się jeszcze załapię :-).

Mam pytanko. Czy w naszym stanie można pić wapno? Wiem, już chyba pisałyście coś w tym temacie i sorry bardzo ale nie umiem tego znaleźć a chciałam sobie zażyć.

Można. Sam lekarz mi "pozwolił" więc bez obaw. :-)

Karotka cieszę się, że czekolada pomogła.

Kroptusia- zdjęcia REWELKA. Śliczna mama (wieloryb) ;-);-);-) i prześliczna córcia.

A ja dziś najadłam sie frytek i..to nie było dobre. Do tej pory czuję się ociężale i sennie. Po prostu za dużo! :no::no::no:

A na zakupach nie darowałam sobie i zakupiłam prześliczne body dla maluszka. A moja przyjaciółka dorzuciła do swojego koszyka jeszcze 2 pary i w taki oto sposób mamy już 3 .
Na dodatek przechrzciła mi Olę na Alicję....co mi się też spodobało ;-) :-D. Także mały dylemat mam. :-)
 
hey
Mam zły nastrój. Kupiłam taki materac 160 x 200 do naszej sypialni jesczez w domu teściów kostzował cos ok 800zł i Oni nic oddac nie chcą:( miałam wziasc stare moje sypialniane łózko 120 ale mój chce tamto i się kłocił a tescie nie chcą oddac. Matko co zrobic?
 
A jeszcez wpsomnę że ONi mają stare meble starsze doe mnie wszytsko się rozlatywało. Więc my kupilismy drugie nie pozwolą brac bo niby wywalili tamto i chaupa pusta stac nie bedzie a ja chciałam oddac swoje z rodzoców domu. Mam nie takie nowe meble ale nie stare ok 5 lat. Powiedzieli ż emoje to graty i im remonty nie było potrzebne. Mam ochotę iśc zerwac panele bo były płytki pcv i są tam nadal pod spodem i przemalowac sciany zabrac wszytsko i nakupic gratów ale wątpie czy takie dostane bo to były gorzej niż antyki meble po 30 lat
 
Sarenka - bierz co Twoje, a ze zostanie im pusta hata to juz ich problem jak by byli rozwazni to byscie sie normalnie dogadali a tak to chyba tylko sila ale walcz o swoje takie moje zdanie nie po to ty charowalas zeby teraz swoj dorobek wstretnej kobicie oddawac WALCZ dzielna kobietko i tylko bez nerwow. Zakradnij sie z ekipa pomocnikow i wszytsko wynies :D wiem ze to pewnie nie takie proste ale jak pardu duzych kumpli by wpadlo na chate to tesciowa napewno by nawet slowka nie powiedziala :-D
 
Witam dziewczynki z samego rana :-)

Ale mialam przeboje wczoraj z lekarzem to juz moje, taksowka nie przyjechala, na wariata lecialam na postoj hihi bo M chory i musialam jechac sama, malo tego nie zaplacilam za taryfe :-p wyskoczylam a facet za mna "prosze pani a zaplacic, ciaza nie zwalnia z oplat" jejku jak mi bylo wstyd hyhy, wpadlam do recepcji za 2 min 20 ale mowie zwyle poslizg to spoko a tam juz inna baba zamiast mnie sie szykowala, ale pani mnie zobaczylyla z recepcji i "oooo jest pani R. to prosze" bez cisnienia bez niczego wpadlam do gina cala w nerwach a ten od razu ten swoj diabelski usmiech i "jak tam sie czujemy" zawsze chce mi sie smiac jaka bym nie byla znerwicowana wiec usmiech od ucha do ucha i ze OK a ten "nooo teraz juz lepiej"

Wyniki kochane ksiazkowo-ciazowe, zanizone ale wiadomo norma. Powiedzialam mu o swoich skurczach to tylko pytal co ile min i by uwazac na te dobre i zle...Dobre to chyba te braxtona (przygotowujace do porodu) zle skracaja szyjke wiec mam sie oszczedzac. Pokazal mi fotel a ja do niego ze ostatnio zapomnial mi jego kolega wypisac recepte na uplawy bo mc temu na wizycie mialam spore a teraz to juz wogole no ale ok...

Wlazlam na fotel, powiedzial ze widzi po szyjce ze go slucham i w domu nie szaleje bo by sie bardziej skrocila ale nie zapytalam jaka jest, ma jednak taka zostac wiec o pracy moge zapomniec :-) i nagle do mnie "a gdzie te uplawy" wyjmuje te swoje szczypce i pokazuje ze nic nie ma hyhy to ja na to "jak to same zniknely" hyhy no ale on mi 2 szczypce ze nie ma i juz wiec super no i usg...

pomierzyl wszystko, glowke, brzuszek wymiary ksiazkowe, w kadrze sie dzidzius nie miesci juz wiec usg nie mam hihi ale powiedzial ze na jego oko z wyprostowanymi nozkami to ok 30 cm :-) i ponad 300g wagi. Co do najwazniejszego siedzialam tam jak na szpilkach i sie gapilam nie w monitor dzidzie ale jego mine z tym lozyskiem a ten usmiech ze sie nieznacznie podnioslo ale PODNIOSLO i powiedzial ze SUPER jeszcze troche powyzej glowki i bedzie dobrze ale musze popracowac tak samo ladnie z dzidzia jak teraz by poszlo jeszcze w gore bo tak jest w polowie :-) hihihi M mial racje, serduszkowanie zdalo egzamin :-p hyhy popchnelismy je do gory :-p:-p:-p jak to stwierdzil "po" ze teraz pojdzie w gore dzieki malym wybryczkom hyhy...bosze jaka jestem szczesliwa...

...powiedzial owszem by na laurach nie osiadac bo jeszcze czeka mnie pare ladnych tygodni by odetchnac jesli chodzi o skurcze przede wszystkim...tak do 34 najlepiej no i by poszlo calkowicie w gore nie stwarzalo zagrozenia,krwawienia itp....

...mialam sie nie pytac ale mimo chodem rzucilam czy wiadomo jaka plec, nawet nie musial szukac bo cos dynda miedzy nogami jak nic czyli CHŁOPCZYK czyli mialam racje, przeczucia matki hihih i w 1 ciazy te same silne przeczucia, od poczatku mowilam choc inni mowili ze dziewczynka...ja sie pytam czy napewno a ten mi dyndajacego pokazuje hehe...jednym slowem i me przeczucia i wrozba z obraczka, mega wielka ochota na slodkie, brzuszek jak pilka i wzorowy wyglad z wzorowa cera wskazuja na chloptasia :-) nawet gin powiedzial ze mimo tych 5kg wcale nie jestem gruba jest ok nei musze sie ograniczac czy cos i wygladam promiennie, co przytaknela na koniec pani w recepcji ze kwitnaco ;-)

czuje sie zupelnie inaczej w tej ciazy zero w sumie mdlosci i wsio inne wiedzilam ze bedzie Kacperek :-) M nie powiedzialam hyhy ale sie ucieszy chyba mnie zadusi :-) Zwolneinie mam do konca ciazy, balam sie ze nie dostane ale gin powiedzial ze bedzie mi cykal co mc teraz...wyszlam to jeszze tylko cisnenie 140/100 hyhy i polecialam do domku na skrzydlam i imprezka :-)

tylko dziwne ze nie mialam usg polowkowego nic o tym gin nie wspominal coz moze za pozno sie zorientowalam...zapytam przy okazji choc juz po ptokach dla mnie najwazniejsze ze dzidzia zdrowa ksiazkowo rosnie, kopie jak szalona...no coz pilkarz bedzie :-)

Wiec dziewczynki WSZYSTKIM dziekuje za trzymanie kciukow i mdlitwy...lacznie dalo skutek tego ze nie musze isc do szpitala, lezec musze ale w domu a to dla mnie SUPER, jeszcze raz dziekuje i sle buziole od siebie i Kacperka :-)

 
No Kroptusiu super wiesci - oby takich wiecej wiec teraz tylko sie nie przemczac i ciwczyc popychanie w gore hihi naprawde wiara czyni cuda :-)
Super masz ginka - ze z mozesz z nim na wesolo :-D

GRATULUJE - CHLOPAKA :-)

Najwazniejsze ze teraz jestes spokojniejsza, a jak ginek wymierzyl co trzeba to moze ta wizyte sobie juz zalicz jako polowkowa :-D

Buzialki dla Ciebie i maluszka
 
Kroptusia coz za swietne wiesci, tak sie ciesze ze wszystko ok, jednak dbaj nadal o siebie i malenstwo:tak::-);-)

A swoja droga dobre to bylo z ta taksowka ehhh:laugh2::laugh2:

No takie wiesci na BB to az sie chce zyc :rofl2:

My ciagle jezdzimy na zakupy, wczoraj M wrocil wczesniej z pracki i pojechalismy kupic stol krzesla parasol do ogordu, nooo teraz to moge sobie poleniuchowac:rofl2:

Brzusio z dnia na dzien coraz wiekszy a do 5 maja juz coraz blizej jupiiiiiii:tak:

Sloneczka zycze dla Was kochane;-)​
 
reklama
Kroptusia - BRAWO!!!! Po pierwsze gratuluję, że łożysko "popchnięte" ;-), po drugie że CHŁOPAK! :-) A po trzecie, że w końcu szczęśliwa jesteś!!!!

Sarenka27 - walcz o swoje. Sponsora znaleźli czy co?! Twój M powinien te wszystkie rzeczy powynosić z domu, a jak będzie się opierała to faktycznie załatw jakąś ekipę i heja do roboty. Nastrasz ją jeszcze, że jak będzie podskakiwać to i jej rzeczy z domu pozabierasz ;-) (ups...wyobraźnia mnie poniosła bo sobie to wyobraziłam :-D). Trzymam kciuki żeby się udało!

Ninonka - i jak tam dłonie po oliwie???

A ja właśnie wybieram sie na spacer z moją suczką- mamusią. Przedwczoraj się oszczeniła i ma 8 szczeniąt :-D. To jej pierwsze małe i ja jestem zachwycona jak ona dzielnie się spisuje.


Pozadrwiam i życzę Wam wszystkim miłego dnia.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry