reklama

Wrzesień 2009

eli ja mam to samo!!!

nigdy nie lubilam coli a teraz:wściekła/y:bardzo lubie:zawstydzona/y:wstyd mi ale co mam poradzic, do tego wszelkie mcDonaldy, chinskie, pizze uwielbiam, plus lody i owoce, truskawki kocham, pomarancze i winogrona rowniez!!!! tylko to moglabym jesc:-p wiem ze to nie jest zdrowe, wiem...:zawstydzona/y::-(:zawstydzona/y:
mam nadzieje,ze Adus mamusi wybaczy:tak:;-)

Z olisiem odzywialam sie bardzo zdrowo, pilam tylko soki z czarnej porzeczki, marchwiowe itp mnostwo warzyw i malo tlustego a Olis urodzil sie niejadek!!!Je wszystko niby ale bardzooo malo:tak:
 
reklama
Ja też już w sumie przestałam mu truć na temat tego Ikariamu nieszczęsnego bo to i tak nic nie zmieni...Faceci już chyba tak mają.
Co do wanny i prysznica to w poprzednich mieszkaniach miałam wanny dosyć małe ze wzg.na metraż łazienki i zawsze mnie denerwowało że nóg rozprostowac nie mogę.Teraz mamy kabinę z zasówanymi drzwiami i głębokim brodzikiem-na tyle że dzieci kąpią się bez problemu.
Z jedzeniem mam czasami tak że ledwo w siebie wciskam większe dania-staram się jeść rozsądnie-dużo owoców ,codziennie obowiązkowo :banan,jabłko,pomarańcza lub truskawki,winogrona -tak żeby 3-4 porcje owoców były.Warzywa upycham na obiad bo mięsa czerwonego nie jemy -rybę 2-3 razy w tyg i sporadycznie kurczaki.
Apetyt ogólnie mi ''siadł''w porównaniu do 1 trymestru.Ale wiem że to przez rosnącą macicę-zaczęła uciskac żołądek i jelita więc trzeba poprostu jeść mniejszymi porcjami a nie objadac się maxymalnie ''na raz''.Niestety czasami ciężko ,szczególnie jak m.zrobi mi taką pyszną pizze jak ostatnio;-)
W 1 ciąży jadłam też rozsądnie i to na co miałam ochotę-za to w 2 to była istna dieta książkowa-codziennie przepisowe bakalie i orzechy (w sumie Oliwia ma lepszą pamięć niż Laura i podejrzewam że przez te orzechy właśnie).Obowiązkowo piłam mleko-straszne ilości ,podczas ciąż i karmienia .Zbrzydło mi na całe życie i teraz do ust nie biorę-ewentualnie czasami małe kakao.
Dieta książkowa zaowocowała tym że Oliwka urodziła się spora -4100.
Teraz biorę feminatal +olej DRH ,żelazo i magnez rozkurczowo.
Apetytem się nie martwię bo wiem że po 6 miesiącu będzie ''odpowiedni''-barzdiej denerwująca jest zgaga która mnie:wściekła/y: nie opuszcza.

Olgha po co katowałaś sie tym mlekiem?
Ja wylądowałam dzisiaj u lekarza ze skurczami i niestety l4 do końca ciązy, fenoterol, isoptin i leżenie.
 
Ostatnia edycja:
No to widzę,że nie jestem odosobniona w tym "zdrowym" odżywianiu się. :-) Ja w sumie jem to,na co mam ochotę; staram się wrzucić do diety jakiś jogurt czy owoc,bo bardzo lubię; właśnie banany,jabłka,mandarynki,kiwi czy truskawki.:-) I jak najbardziej KFC albo McDonald's; niewątpliwie bardzo to zdrowe,ale po prostu nie mogę się powstrzymać,a poza tym nie jem tego codziennie. :-p Wypijam dziennie milion herbatek i czasami wydaje mi się,że mogłabym żyć na samych kanapkach.:-DAle oczywiście takich dobrych.:tak:
Co do gier,to też zaczynam mieć to gdzieś,delikatnie mówiąc; jak chce,niech gra. Później jego problem jak do pracy wstać nie może albo kręci się w nocy. :dry:
 
Czesc Dziewczyny :-)
Gratuluje wszystkim mamusiom syneczków i córeczek :-)
My sobie siedzimy na zwolnieniu, jestesmy po spacerku wiec odpoczywamy...
Co do ruchow naszych maluchów to mi gin powiedzial ze w tym okresie nie ma okreslonej czestotliwosci z jaką powinnysmy czuc maleństwo, raz bedziemy czuc mocniej, raz słabiej, ale nie ma sie co martwic, chyba ze kilka dni z rzedu nic nie poczujemy.

Wiecie co, mam dylemat, Bo w poniedziałek byłam na wizycie i miałam USG, a na 28 maja jestem zapisana na USG 3D i sie zastanawiam, bo w sumie mam mieszane uczucia. Lekarz mowi ze z dzidzią wszystko ok i ufam mu,ale wiecie jak to jest potwierdzen nigdy za wiele. A poza tym nastepną wizyte mam 8 czerwca, wiec w sumie prawie co 2 tyg miałabym USG i sama nie wiem co mam robic. A wy co myslicie? poszłybyscie jeszcze na 3D??

ja miałam ostatnio co 2 dni , myslę ze małemu to nie zaszkodziło
 
nie chcę wam morałów prawić dziewczyny -ale właśnie znalazłam taką ciekawostkę:

Ile cukru jest w Coca-Coli?

może dlatego nie macie zbytniego apetytu bo zapychacie się kaloriami z coli...Wiem że najciężej zmienić upodobania kulinarne ale może właśnie ciąża jest najodpowiedniejszym pretekstem żeby bardziej przemyślanie dobierać jadłospis.Przez 8 lat byłam na ścisłej diecie wegetariańskiej w tym rok na wegańskiej i czułam się wspaniale.Oczywiście nie jest to łatwe na początku,trzeba się nauczyć jak dobierać wartościowe pożywienie żeby anemii nie dostać.Ale naprawdę warto nawet jeśli odstawi się tylko czerwone mięso -orgaznizm nie musi zużywać tyle energii i enzymów na trawienie tego.Efekt to gładka skóra i młodszy wygląd-uczucie lekkości i automatycznie urozmaica się bardzo swoją kuchnię.Zamiast ziemniaków z kotletem i sosem smaczne sałatki a z soi można zrobić tysiąc ''mięsopodobnych ''dań.Teraz jem ryby ale to ze wzg.na ciąże -po urodzeniu robie oczyszczanie organizmu i odstawiam jasne mięso.Docelowo chcę wrócić do weganizmu:tak:
W końcu jesteśmy tym co jemy...
 
henrietta5 a masz bolące skurcze? bo ja też na L4 i też skurcze.. tylko ja miałam jak na razie 5 w ciągu 2 tyg i nie bolały gin mówił, że jak będą bolące albo będą się pojawiac częściej niz co kilka dni to od razu do niego mam przyjeżdżać.. na razie jestem na magnezie... w sumie nie wiem czy pomaga bo odkąd go biorę to miałam znów mały skurcz jeden.... ale na razie od tamtej pory cisza...

wszystko było pięknie ładnie.. a pierwszy skurcz się pojawił bo się wybrałam pod las zbierać mlecze na syropek na zimę... nazbierałam ich 1800... no a wiadomo ze mlecze na drzweach nie rosą.. troche się poschylałam i od tamtej pory się zaczęło :baffled: (a było to jakieś 2 tyg temu) tego dnia wieczorem miałam dwa dość silne.. nie bolały ale były takie bardzo nieprzyjemne jakby mi ktoś nadmuchał brzuszek... później były jeszcze 3 w przeciągu kolejnych dni... od 4 dni spokój
 
Henrietta - leż, leż i się nie przemęczaj!!!:tak::tak::tak:
gdyby sie tak dało wiesz jak to w domu wiecznie jest coś do zrobienia

henrietta5 a masz bolące skurcze? bo ja też na L4 i też skurcze.. tylko ja miałam jak na razie 5 w ciągu 2 tyg i nie bolały gin mówił, że jak będą bolące albo będą się pojawiac częściej niz co kilka dni to od razu do niego mam przyjeżdżać.. na razie jestem na magnezie... w sumie nie wiem czy pomaga bo odkąd go biorę to miałam znów mały skurcz jeden.... ale na razie od tamtej pory cisza...

wszystko było pięknie ładnie.. a pierwszy skurcz się pojawił bo się wybrałam pod las zbierać mlecze na syropek na zimę... nazbierałam ich 1800... no a wiadomo ze mlecze na drzweach nie rosą.. troche się poschylałam i od tamtej pory się zaczęło :baffled: (a było to jakieś 2 tyg temu) tego dnia wieczorem miałam dwa dość silne.. nie bolały ale były takie bardzo nieprzyjemne jakby mi ktoś nadmuchał brzuszek... później były jeszcze 3 w przeciągu kolejnych dni... od 4 dni spokój

nie są to skurcze bolesne , ale pojawiają się kilka do kilkunastu razy na dzień i własnie tak jak mówisz jakby mnie ktoś nadmuchał od środka , trwa to chwilę i przechodzi. W pierwszej ciąży miałam tak samo i leżałam na podtrzymaniu w szpitalu
 
henrietta5 no to witam w łóżku tzn w "łóżku" bo obie bardzo dobrze wiemy jak wygląda takie leżenie...

będzie dobrze :rofl2:
 
Ostatnia edycja:
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry