reklama

Wrzesień 2009

Gabis i Sarenka27 ja dziś byłam u ginekolog i dostałam skierowanie na badanie obciążenia glukozą i ginekolog powiedziała mi, że mam czas do 28 tygodnia , to już nie za długo bo właśnie jestem w 27, tak więc Wy dziewczyny też na pewno zdążycie:tak:
Oli uważaj na siebie, odpoczywaj i koniecznie idź do tego lekarza, lepiej żeby sprawdził co i jak, no i Ty będziesz spokojna;-)
Olinka2009 nie wiem dokładnie na czym polega zabieg łyżeczkowania, ale ja po pierwszym porodzie też miałam wyciągane resztki łożyska i to jak poszłam na wizytę kontrolną po 6tyg, lekarka była w szoku, że nie zostałam do końca wyczyszczona, bo zaniedbanie takie mogłoby się skończyć nawet zakażeniem i szpitalem, tak więc na przyszłość dziewczyny już po porodzie warto odwiedzić później lekarza co by sprawdził czy wszystko gra:tak::tak:
Naftanalek nie martw się, dobrze że będziesz mieć założony krążek to jest duże zabezpieczenie przed wcześniejszym porodem, musisz jeszcze troszkę poleżeć i pamiętaj, że jesteśmy już coraz bliżej:tak:
Jarzebinka najważniejsze,że wynik usg wątroby jest dobry i powodzenia jutro na konsultacji u lekarza, na pewno wszystko będzie dobrze:tak:
Ja też dziś po wizycie, wszystko ok, dostałam jednak żelazo bo hemoglobina wg mojej ginekolog troche za niska, ale trochę się dziś podłamałam, bo tak fajnie szło mi z wagą, nieduży przyrost a tu od ostatniej wizyty czyli 3tyg temu aż 2 kg wskoczylo:no:Pocieszam się tylko że podobno w ostatnim trymestrze dużo się nie przybiera, no i pewnie trochę zasługa to tych słodyczy pochłanianych ostatnio przeze mnie, teraz musze trochę przystopować!!!
 
reklama
Naftanalek dobrze że wybrałaś krążek, podobno jest dużo lepszy niż szew no i po jego założeniu nie będziesz już musiała cały czas leżeć:tak: dużo czytałam na ten temat bo sama miałam mieć zakładany ale na szczęście u mnie na USG wyszło że jednak nie trzeba.
 
I ja już po wizycie. Potwierdzony 1 chłopiec.
Waży 675g. Jak to lekarz powiedział, jest ciut większy jak na wiek ciąży, ale to nic ;-). Jedyna rzecz, która mnie zmartwiła to to, że zrobił badanie przepływu krwi mi i maleństwu, i wskaźnik krwi w móżdżku małego jest lekko mniejszy niż powinien. My mamy 1,46 a powinno od 1,61 do 2,43 oraz 0,76 a powinno od 0,8 - 0,92...:-(Powiedział, że to są nieznaczne różnice i nie wymagają na czas obecny jakiś dodatkowych badań ale będziemy mieli to na uwadze. Dodał jeszcze, ze z tym przepływem krwi u mnie jest wszystko dobrze więc mam być spokojna.
Spokojna:eek:. A właśnie że nie jestem :no:.
A ja mam jeść trochę więcej zdrowych rzeczy. Hemoglobina coś zaniżona i mam jeść wątróbkę:no: ( chyba nie przejdzie), zimne nóżki :no::no::no: (to samo), pić sok z marchwi i najlepiej kwaszone mleko....
 
Ja też już po wizycie .. ze szkrabikiem wszystko ok usg nie miałam musimy czekac do 2 lipca ... gin powiedziała ze wtedy wszystko pomierzy i porowna z usg tym co miałam w szpitalu.... za to miałam zwykłe badane ginekologiczne i też jest wszystko w porządku... niestety luteine muszę brac do 34 tygodnia 3 x dziennie,
Pytałam się też o szkołę rodzenia... mogę chodzic ale bez cwiczen, przynajmniej posłucham popatrze i nauczę się oddychac:-D
Pozostało czekac do kolejnej wizyty:-)
Syla sper ze z malenstwem wszystko ok.
A powiedz mi ile cm ma twoja szyjka (jesli moge wiedziec), bo ja sie wlasnie tez zastanawiam czy gin mi pozwoli na szkole rodzenia chodzic. Poki co nie mialam nakazu lezenia, a na nast wizyte ide w poniedzialek.

Inka gratuluje chłopczyka :-) i nie martw sie na zapas. Wogole jak czytam o badaniu przeplywu krwi to szok, bo moj gin o niczym takim nawet nie wspominal, wec twoj gin napewno jest super i mysle ze powinnas mu zaufac a napewno wie co mowi :tak:
 
Gabis szczerze to niewiem bo nawet nie przyszło mi do głowy żeby zapytac a ona mi nic nie mówiła:-) ale widocznie wszystko jest dobrze jak mogę chodzic do szkoły rodzenia, jedyne przeciwskazania to to że po wysiłku boli mnie całe podbrzusze i pojawiają się wtedy skurcze, a to przecież nie wskazane się przemęczac w takim przypadku to i w szkole nie mogę się męczyc.
A ja już nie śpie bo malutki tak się rozciąga że nie idzie dłużej pospac.... śmiejemy się z M że jak on wstaje do pracy to mały od razu bryka w brzuszku .... pewnie słyszy że tata wychodzi..... i pewnie tez go denerwuje jak tata mame po stopach łaskocze hehe:-)
 
Inka gratuluję synusia! :-D

Jejku dziewczyny piszecie o tym łyżeczkowaniu, aż mnie ciarki przechodzą na to co nas czeka.... brrrr

Syla co do rury w gardle przypomniało mi się jak po operacji wybudzili mnie, wyciągnęli tą rurę, po czym facet podstawił mi miseczkę i mówi, że ludzie często wymiotują po tym, więc jeśli czuję, że chcę... Ja na to, że nie będę wymiotować, więc zabrał miseczkę a ja w tej sekundzie mu pod nogi bleeee :zawstydzona/y::zawstydzona/y::rofl2:

Wiola z zakupków jestem zadowolona :tak::-D kupiłam fajną tuniczkę na brzuszek a pod nią dwie zwykłe koszulki, bo to z tych, co trzeba coś po spód ...
Ale na paragonie niestety nic śmiesznego nie było :rofl2:

A po wczorajszej wizycie mam kolejne l4 na cały miesiąc. Wyniki bardzo dobre, dzidziuś też się miewa raczej dobrze, choć to jej usg jakieś takie... :baffled::baffled::eek:
Tylko mam za często zawroty głowy i zasłabnięcia. Stwierdziła, ze jeśli nie uspokoi się, czeka mnie obserwacja w szpitalu. :szok: Chyba wszystko mi nagle przeszło!!! :rofl2::-D
do szpitala i tak nie pójdę wcześniej niż to konieczne! :tak::-D
 
HeyNaftanalek wiem,że Ciebie troche martwi ten krążek, ale ja na pierwszej w życiu wizycie u ginki, dowiedziałam się, że mam jak Ona to nazwała niedorozwój macicy, znacyz ż emała straszie pamiętam powiedziała wielkości orzecha włoskiego i żebym nie czytała bzdur typu że nie mogę mieć dzieci. Załamałam się strasznie, ale poczytałam i tez miałam mieć w ciąży ewentualne podszywanie lub krążek. Gdy poszłam do drugieg gina w ciąży, powiedziałam o tej mojej przypadłości, a Ona powiedziała że mam wszytsko pod swój wymiar a macica ma grube ścianki, także moż enawet szycie będzie zbędne i do tej pory cisza.Inka gratuluję chłopca i nie martw się tymi wynikami, prawda jest taka że faktycznie im mniej wiemy, im mniej jest tych badań tym mniej nerwów dla nas.Jagoodka no prosze nowa tuniczka, napewno Ci w Niej ładnie:)Ja też zaopatrzyłam się w kilka letnich tuniczek i tak się ciesze że w tym roku są One bardzo na czasie.A ja dziś wstałam z uśmiechem, bo mój M pierwszy raz prosto z domu pojechał do pracy a nie do mamci, przenióśł rzeczy z pracy.Bardzo się tym cieszę:)
 
A dziewczynki mam takie pytanko, może coś podopowiecie. W niedzielę będziemy obchodzić pierwsza rocznicę ślubu. ZRobie oczywiście jakiś fajny obiadzki, nawte już wiem co to będzie bo mamam ostatnio robiła wynalazkową supersmaczną zapieknakę z zimniaczków,mielonego mieska, kapustki zsereem i sosem beszamelowym, ale myślę co kupić mojemu MIśkowi. Chciałbym Mu dać jakiś niezywkły prezent a że Mój jest raczej osobą praktyczną to musi Mu się przydac do czegoś. Oczywiście dostanie jakąs kartkę z wierszykiem prosto z mojego serduszka taką ręcznie wykonaną:)
 
reklama
Moja koleżanka ma założony krążek, też ma termin na wrzesień i jakoś żyje. Fakt, faktem, że ciągle leży, niestety ma zagrożoną ciąże. Pewnie potną ją w sierpniu.

A co do prezentu na rocznicę. Hmm trudna sprawa. My nigdy nie dajemy sobie z tej okazji żadnych upominków. Może coś oryginalnego. A jeśli chodzi o kartkę to świetny pomysł.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry