reklama

Wrzesień 2009

dobra, bo aż z ciekawości wygrzebałam wypis ze szpitala.
więc ja po normalnym porodzie SN miałam łyżeczkowanie ze względu na częściowo urodzone łożysko. znieczulenie podali mi jak się okazuje do wenflonu po urodzeniu (za cholerę nie pamiętam), ale tylko dolargan - którego notabene działania w ogóle nie poczułam, bo powinien trochę ogłupić a ja byłam jak szczypiorek na wiosnę i najchętniej to bym skakała z radości.
jest jeszcze pełno bzdur po łacinie, nie umiem rozszyfrować.

o, M. właśnie potwierdza mi tu, że też nie pamięta żeby mi coś dawali znieczulającego, a powinien, bo stał cały czas od strony wenflonu. już nic nie wiem, ale cieszę się jak cholera że nie zapadł mi w pamięci ten zabieg!
 
reklama
I już po wizycie, z małym wszystko ok. Szyjka sie skróciła ( sprawdzał na usg dopochwowym) no i trzeba będzie założyć krążek za 2 tyg bo będzie mi sprowadzał jego. Miałam do wyboru szew lub krążek wybrałam krążek. Mam leżeć dalej plackiem:( Jakoś totalnie zepsuł mi się humor...

Naftalanku grunt że wszystko z maluszkiem dobrze.
Ja za 2 godziny mam wizytę i zaczynam się denerwować...wszystko ostatnio idzie nie tak :sorry: więc kto wie jak to na tej wizycie będzie........
 
hej - syla no to niezła akcja!! Ale mnie wystrasyłaś myślałam ze cos zle czytam:szok:, odpoczywaj dziewczyny! Maleństwo - wytrzymaj w brzusiu do września, no do konca sierpnia, please:happy:
Własnie dzieczwczyny ja też wczoraj nie miałam pobierane krwi na czczo tylko po godzinie od wypica gluikozy wzięła mi dwie próbki, na morfologie i na glukoze, no i w tzw miedzy czasie moglam wyjsc z osrodka poszłam do pracy zaniosłam zwolnienie, pogadałam z dziewczynami i wrocilam co prawda mam z oz do ug moze z 50 metrów:eek: Mam wrazenie ze co osrodek, co pielegniarka to inna praktyka:eek: Dzis po 10 ide odebrac wyniki, zobaczymy co tam wyszło. Wczoraj bawilismy sie z mezem i dzidzia w "jesli tak to kopinij". Zadawalismy pytania dzidzi ale mielismy zabawe:-d no i dizdziaprzyznałą sie do siusiaka - ciekawe czy prawdomówna za mamusią czy raczej ubarwia rzeczywistosc za tatusiem:-) okaze sie we wrzesniu pewnie:-d.
Wczoraj mąz robił przegląd przygotowań wyprawkowych z rzeczy któe musimy kupić a są obciazajace dla budzetu to wózek, ale mamy zaklepane wózek u kolezanki atlantic baby dising, głęboki i spacerówka za 500 zł. Odbieramy w polowie czerwca.
Fotelik i łózeczko mamy - dostalismy od mojej siostry.
Do usłyszenia ide sie szykowac do wymarszu:tak:słoneczka życze
karola wszystkiego najlepszego i szybkiego powrotu na bb do grona mamuś 2010 - ostanio pisałyśmy o tobie, miło ze sie odzywasz. Pozdrawiam cieplutko i zycze powodzenia na egzaminach:-)
dziękuję wam dziewczynki za pamięć:-):-) ja o was też często myślę :-) i brakuje mi was strasznie:-):-)
 
poradzcie

czy bedziecie kupowac lezaczki dla swoich pociech?

hej dziewczyny.
Ja dziś jakaś taka nie do życia, pewnie po wczorajszej dawce glukozy- bo rewolucję w brzuchu miałam.
Co do bujaczka to fajne te prezentowane przez Was. A powiedzcie czy spotakałyście się z czymś takim, że bujaczek służy również za fotelik samochodowy???? Moi znajomi tak mają że montują w aucie, a jak do domu idą to zabierają i dzidzi w tym sobie leży> Zastanawia mnie to , ale nigdy nie pytałam:sorry:

dla pierwszego dziecka nie miałam leżaczka ( względy finansowe) i chował sie w właśnie w foteliku samochodowym :tak: bardzo lubił w nim leżec i być bujanym, ale wlaśnie ze względu na pozycje mało wygodną ( przynajmniej wg mnie) nie pozwalałam mu na długie w nim leżakowani ew domku :tak: i dlatego powiedziałam sobie, że pierwszą rzeczą jaką zakupie właśnie dla kolejnego malucha będzie właśnie leżaczek, bo uważam to za rewelacyjny sprzęt i naprawdę przydatny i duzo wygodniejszy niz fotelik samochodowy :tak::-D:tak:

a ja dzisiaj miłam USG watroby i okazało się,że od poprzedniego USG nic się nie zmieniło czyli taki urok mojej wątroby, że ma jakąś plamke, ale na szczęście ona sie nie powiększyła więc kamień z serca :tak: jutro jeszcze konsultacja u onkologa a w przyszłym tygodniu też krzywa cukrowa :tak:

miłego wieczorku :laugh2:
 
Mam ochotę na Milkę truskawkową :baffled:

a ja na metkę z małosolnymi :rofl2: którą własnie wcinam!

wiolkawb sie odzywała?

ja tez mialam łyżeczkowanie po porodzie, choć urodziłam łożysko... troche bolało, choć w porównaniu do porodu - niewiele ;-) w sumie to sie ciesze ze mnie wyłyżeczkowali,. bo mojej kumpeli tego nie zrobili, a potem z gorączką trafiła do szpitala i okazało sie ze coś jej w macicy zostało...
u mnie glukoza na czczo 68 mg, po 2 h - 89 mg
 
Ja też już po wizycie .. ze szkrabikiem wszystko ok usg nie miałam musimy czekac do 2 lipca ... gin powiedziała ze wtedy wszystko pomierzy i porowna z usg tym co miałam w szpitalu.... za to miałam zwykłe badane ginekologiczne i też jest wszystko w porządku... niestety luteine muszę brac do 34 tygodnia 3 x dziennie,
Pytałam się też o szkołę rodzenia... mogę chodzic ale bez cwiczen, przynajmniej posłucham popatrze i nauczę się oddychac:-D
Pozostało czekac do kolejnej wizyty:-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry