reklama

Wrzesień 2009

No ja wyboru nie mam, bo muszę leżeć, jedyną aktywność wykazuję gotując obiad. Pewnie, że wolałabym wszystko sama, lubię jak jest po mojemu i denerwuję się, jak ktoś robi inaczej, no ale są priorytety... M wczoraj pierwszy raz w życiu mył okna i muszę go pochwalić, że nieźle sobie z tym poradził :tak:
No a ogólnie to raj, nic nie robię, a wszystko zrobione :-D
 
reklama
No Elinek to teraz trzymamy kciuki abyś wyleżała spokojnie bez żadnych niespodzianek te 4 tygodnie. A grzybka pozbędziesz sie raz dwa trzy...zobaczysz :)
 
hej
no ja nie mam w nikim pomocy wszystko robimy i przygotowujemy sami z mezem- w nim mam oparcie i wiele pomocy!bo mieszkamy w UK a nasze rodzinki sa w PL i Slowacji.Oczywiscie pryjada nam pomoc potem mamy jak sie narodzi synek-ale nie beda tu mogly byc miesiacami.
wiec z 1ej strony jest przykro czasem ale z 2giej-jestesmy niezalezni i robimy po swojemu ;)


p.s. do meza przyszla do pracy dziewczyna ktora ma swinska i zamiast siedziec w domu to pracuje bo stwierdzila ze nie stac jej byc na zwolnieniu!co za kretynka
 
Uhuhuhuh:szok: Ale mnie spięło przed chwilą - piramidka mi urosła po prawej stronie i nie chciała zejść, no-spa poszła w ruch, no i co bardzo ważne w moim przypadku odwiedziny w toalecie bo z tym dalej problem:sorry2::sorry2: Ech, ale to tak ni z tego ni z owego.... Pisałyście o kłuciach-też je mam:baffled:
 
moja znajoma urodziła kilka dni temu dzidziusia ... urodziła chłopca... a całą ciążę na każdym usg wychodziło że będzie dziewczynka ... dziewczyna musi od nowa wszystko szykować ;-) Syn w sukienkach nie bardzo by wyglądał :)
 
Mi gin dal 95 proc ze bedzie dziewczynka, i moj maz zyje tymi 5 proc a moze sie uda.. na chlopca.. a teraz elunia dzieki Tobie.. te procenty sie podwyzszyly haha :-D:-D:-D

Wlasnie wracam od poloznej, wszystko oki doki u mnie.. Kingunia sie przekrecila i juz nie jest glowka w dol..:sorry2: I znow czekanko,zeby wrocila do wyjsciowej pozycji.. :happy2:

A pomocy nie mam i teraz i nie mialam wczesniej... wszystko zrobilam sama.. sama prawie wychowalam i to nie jest takie trudne.. i jak ktos ladnie zauwazyl, wszystko sie robi po swojemu ! O! :-D:-D
 
A ja wam zazdroszcze tego ze nie mieszkacie w polsce... ale tylko dlatego ze robicie to na co macie ochote i nikt się w wasze sprawy nie wtrąca... ja to już siły nie mam na to wszystko... jestem po słubie 2 lata sami mieszkamy i sami się utrzymujemy... a znosic musze niestety wszystko tak jakbym była od kogoś zależna.... oczywiście chodzi o teściów... ale szkoda gadac:angry:
 
Właśnie wróciłam z usg i wizyty u lekarza.I tak zmienił się termin porodu na 17 wrzesień i to już na pewno bo wyszło tak któryś raz.Zawsze kilka dni wcześniej.Malutka waży 2300:-)!!!I wszystko wygląda dobrze.Co najważniejsze obróciła się główka do dołu:-).
To że tak zle się czuje i że tak bardzo twardnieje mi brzuch to już tak zostanie bo( jak to słyszymy wszystkie) organizm przygotowuje się do porodu.Dalej mam brać magnez i nospę i tyle.Następna wizyta 18 sierpnia.
 
reklama
moja znajoma urodziła kilka dni temu dzidziusia ... urodziła chłopca... a całą ciążę na każdym usg wychodziło że będzie dziewczynka ... dziewczyna musi od nowa wszystko szykować ;-) Syn w sukienkach nie bardzo by wyglądał :)
Też mam czasami takie podejrzenia-że jednak chłopca urodzę,m.oszalałby z radości oczywiście:-DSukieneczek nie kupuję bo mam cały zestaw po starszych-kolorki akcesoriów tez mieszane z przewagą turkusu i błękitu bo bardziej lubię niż róż,więc jeśli urodzi się Julianek zamiast Marysi to nie będzie tonąć w dziewczęcych kolorach.Od przyszłego tyg.zaczynamy remont i trochę przeraża mnie to,ale już ostatni dzwonek.
Po 2 koszmarnych nocach w końcu się wyspałam pożądnie i brzusio już nie boli.Może jednak dotrwam do końca miesiąca z tą pracą.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry