Witam mamusie....

,cieszę sie ,ze was mam....a co do jagód-macie rację....to jedna z pozycji do rodzenia,a nie chciałabym jeszcze ,niech Michałek sobie jeszcze posiedzi

.
Wicie co poszłam robić wyniki i myślałam ,że sie rozpłaczę....zapłaciłam 30zł...a ja myślałam ,że z 15 to góra....bo tylko miałam mocz i CRP....Ale jak przyszłam do domu to sie rozpłakałam....Kupiłam mielone i kapuste młoda i porobię trochę gołąbków i mielonych-będzie na parę obiadów...
Mój maluszek już nie kopie tylko sie wierci....super uczucie,bo jak sie nie rusza poruszam pupkę albo główkę i już jest ruch jak w Rzymie;-).Wiecie co tak patrzę na tą wyprawkę i nie wierzę,że to tak szybko zleciało....fakt jeszcze trochę brakuje-pod względem ciuszków to mam,ale sa jeszcze inne rzeczy potrzebne....,ale gdyby teraz sie urodził-jestem spokojna,bo na pierwsze chwile mam dla synusia-gorzej ze mną....kapcie i pidżamka....
i czas powoli pakować torbę do szpitala bo teraz to nigdy niec nie wiadomo-najgorszy czas juz za nami.....