Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
bo zgupieliśmy totalnie.Karolinko, nie wiem na ile ta waga może być związana z zatrzymywaniem wody, ale na pewno nie wolno Ci ograniczać picia. Ja też się ostatnio wystraszyłam na wczasach,bo spuchły mi nogi pierwszy razwitam was dziewczyny, zaglądam do was ale nie jestem w stanie nadrobic tego co naskrobałyście,tak jak wam pisałam ze będąc na wyjeżdzie miałam straszne skurcze,miałam wizyte na dzisiaj ale jednak udałam sie do lekarza w poniedziałek bo byłam blisko,lekarka mnie zbadała powiedziała ze szyjka sie skrócila,zwiększyła mi dawkę fenoerolu i dał skierowanie na badanie moczu b jej sie nie podoba ze tak strasznie waga mi wzrasta i ze mi bardzo nogi puchną, no wiec we wtorek zrobiłam badanie moczu i dzisiaj poszłam po raz kolejny do gina po zwolnienie,wchodzę na wage a tu przez dwa dni 700g, no i moja lekarka oznajmiła mi ze daje mi zwolnienie tylko do 4 sierpnia i mam do niej przyjsć,jeżeli okaże sie ze moja waga wzrasta tak drastycznie to skieruje mnie na oddział juz mi to dzisiaj zapowiedziała, ja mam na plusie już 22 kg i straszne sie deneruje bo jeszcze troche i dojde do 30 ,dziewczyny czy wzrot wagi moz e wynikać ze zatrzymaywania sie wody w organizmie???
ja strasznie dużo pije a do toalety chodze w ciagu dnia moze 3 razy a w nocy nic a nic.
przepraszam ze tak tylko o sobie ale niestety nie dam rady nadrobić zaległości i odniesc sie do każdej z was.
i obawiałam się zatrucia ciążowego,ale poczytałam co mogłam na temat puchnięcia i pisało,że właśnie paradoksalnie trzeba przy puchnięciu pić więcej,żeby nerki dobrze pracowały. Jak ograniczysz picie, to zaczną zatrzymywać zapasy wody. No i tak jak dziewczyny piszą sól i smażone jak najmniej bądź wcale.
. No ,ale cóż wszystko co dobre kiedyś się kończy...
. Piszecie o skurczach i o bólach. Mnie boli kręgosłup, co mnie nie dziwi, bo przecież brzuszek spory i czuję taki niebolesny ucisk na krocze,czasem mam tez skurcze nieregularne i niebolesne póki co. Ale skłoniłyście mnie swoim spostrzeżeniami na temat rozsypujących się lipcówek i sierpniówek,żeby tam zajrzeć i ... dopiero teraz zaczęłam się bać. Mnie przy obu chłopakach wody odeszły w nocy, na śnie. Przy pierwszym długo po odejściu wód nie czułąm skurczy i bóli, a przy drugim cała akcja porodowa od momentu odejścia wód do urodzenia dziecka trwała 2,5 godz. Teraz się boję, skoro to trzecia ciąża,żeby nie poszło jeszcze szybciej i jeszcze broń Boże nie zastało mnie gdzieś na mieście, bo co jak nie zdążę do szpitala????

Coraz głupsze sny mnie męczą na temat porodu i czuję się kompletnie nieprzygotowana na przyjście Maluszka. Od miesiąca albo dłużej przywożę łóżeczko po moim synciu i nie mogę go jakoś dowieźć, a przecież nie pamiętam nawet w jakim jest stanie
. Nie mam materaca ani wsadów do poszewek, ciuszki w części poprane, ale do prasowania nie mam zapału, torba nie spakowana i jeszcze mnóstwa rzeczy mi brakuje zarówno dla dzidziusia jak i do torby. Za to moja mama ostatnio wpadła w szał zakupów dla Malutkiej i znów tylko przybywa mi ciuszków, a nic konkretnego. Wizytę u gina mam we wtorek,ale nie oczekuję usg, bo miałam na poprzedniej, a chodzę na NFZ. W ogóle tak jakoś nieprzystosowana do rzeczywistości się czuję ,że szok
. A czytałam kiedyś,że z usg najbardziej wiarygodny termin uzyskuje się do 18 tyg. ciąży. Mnie z usg tamtych tygodniach wyszedł 28 sierpień, a z OM 10 wrzesień...