reklama

Wrzesień 2010...

Ja w poprzednich ciążach zero mdłości dosłownie może 2 rozmowy z kibelkiem w każdej, ale bez nudności a teraz jakaś masakra od paru dni choć dziś dużo lepiej za sprawą jabłek i wody gazowanej smak jabłko-mięta, którą popijam gdy tylko coś mi nie pasi w brzuchu tak na zaś, aby zapić mdłości.Ale jem mało apetytu brak... zachcianek brak....
 
reklama
a ja mam pytanko do doświadczonych mamuś które spodziewają sie już kolejnego potomka, jak długo trwały u was mdłości? mnie meczą odkąd skonczylam 6 tydzień, czyli trwają już ponad 3 tygodnie :wściekła/y:
w pierwszej ciazy niewiele mnie mdlilo,za to wymiotowalam z jakies 2 tyg

teraz za to wymiotowalam tylko 2 razy,mdlilo mnie konkretnie ze 3 tyg ale powoli to ustepuje,bo są dni (o tym tyg pisze)ze jest oki,dzis mnie troche mulilo

generalnie do konca 1 trymestru powinny ustapic
 
a ja mam pytanko do doświadczonych mamuś które spodziewają sie już kolejnego potomka, jak długo trwały u was mdłości? mnie meczą odkąd skonczylam 6 tydzień, czyli trwają już ponad 3 tygodnie :wściekła/y:
kochana ja w pierwszej ciąży miałam mega mdłości i absolutny wstręt do jedzenia....do wsyzsktiego. banan i woda mnie ratowały aż do połowy 4 m-ca:wściekła/y: M jak na mnie patrzył to płakać mu się chciało.Ale takch przypadków jest mało :tak: Teraz miałam mdłości w tym tygodniu i już ustępują ale nawet z nimi jakoś dałąm rade i nie było źle:tak::tak::tak:
A Ciebie bardzo męczy???
 
ee ajk je robisz?? Bo nigdy nie próbowałam:no:
nie wiem jak dziewczyny na patelni

ale ja przekrawam bulke na pol i smaruje obrzydliwie grubo maslem,na to sypie duzo czosnku granulowanego i klade ser,jak sie zapiecze klade obrzydliwie duzo majonezu:-D:-D:-D:-D

nie wiem ile to ma kalorii,ale wiesz co nie obchodz mnie to:tak:

malz jak mu sie chce gotowac to robi mi paluchy z maslem czosnkowym ale tu troche wiecej roboty jest i mnie sie nie chce samej tego robic
 
Bardzo mnie nie męczy, to znaczy muli mnie tak w żołądku, na wieczór jest zawsze troche lepiej i wtedy staram się zjeść ile dam radę :sorry2: ale na szczęście nie przytulam się z kibelkiem, chociaz kilka razy nad nim wisialam ale to byl falszywy alarm.
Marzy mi sie po prostu najeść i jeść na co ma się ochotę i nie patrzeć z takim obrzydzeniem na jedzenie :baffled: Nie marudzę już trzeba to jakoś przetrwać, za to jako nagroda potem będzie :-D

Dorotka oj kusisz, a ja nic prawie nie mogę jeść, ale nadrobię, najem się potem jak świnka, a co! :-p
 
witam sie w poludniowej porze...

dziaij wstalam o 4 po poludniu:szok::szok::szok::szok: noc mialam do bani bo nadia sie obudzila o 5 rano i przyniosla wszytskie zabawki do lozka..potem zasnela

wstalam o 11 na siku i banana i dalej w kime z nadinka, spalysmy obie do 4:szok::-D:-D:-D:-D
zastanawiam sie co bede w nocy robic...leb mnie cholernie boli:cool:

dracula ja tez nie moge nic jesc... bleee byle do 12 tyg,jeszcze tylko 4 tyg
 
reklama
Dziewczyny dzięki za odpowiedzi odnośnie farbowania włosów. Takie mam już odrosty że ni jak tak chodzić.

Ja już przywykłam do jedzenia malutkich porcji co jakieś 3 godz, regularnie. Na początku była masakra - tak źle się czułam, a teraz przy takim jedzeniu oki. Oczywiście jem głównie kanapki, serki, owoce. Nic smażonego ani tłustego. Też czekam niecierpliwie do 12 tyg.
miłego wieczorku
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry